Malanowski dał nadzieję. Błękitni wracają z Bartoszyc z bezcennym zwycięstwem
Jedna bramka, ogrom walki i nerwy do ostatnich sekund. Błękitni Pasym wygrali na wyjeździe z Victorią Bartoszyce 1:0 i zrobili bardzo ważny krok w walce o utrzymanie w klasie okręgowej. Bohaterem spotkania został Patryk Malanowski, ale w Pasymiu po tym meczu mówi się także o improwizowanym bramkarzu i drużynie, która zostawiła na boisku wszystko.
Do Bartoszyc Błękitni jechali mocno osłabieni kadrowo. Problemy personalne były na tyle duże, że między słupkami musiał stanąć Krystian Zink, zastępując nieobecnych bramkarzy.
Od pierwszych minut było jednak widać, że goście nie przyjechali tylko się bronić. Mecz był twardy, momentami bardzo fizyczny, a gospodarze na własnym boisku postawili trudne warunki.
Kluczowa akcja przyszła w 38. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu Dawida Mikulaka piłkę przedłużył Kamil Świercz. Dopadł do niej Patryk Malanowski i mocnym strzałem pokonał bramkarza Victorii. Gol okazał się bezcenny.
Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku. Błękitni cofnęli się głębiej, a momentami bronili praktycznie całym zespołem. W najtrudniejszych chwilach świetnie spisywał się Krystian Zink, który kilkukrotnie ratował drużynę przed utratą gola.
Końcówka była nerwowa. Victoria naciskała, ale drużyna z Pasymia wytrzymała presję i dowiozła prowadzenie do ostatniego gwizdka.
– To wygrana całego zespołu. Wywalczona sercem, walką i poświęceniem – podkreślają w klubie Błękitnych.
Szczególne podziękowania drużyna skierowała do Bartosza Nosowicza, który pomógł zespołowi w trudnej sytuacji kadrowej, oraz do kibiców, którzy pojawili się na dalekim wyjeździe do Bartoszyc.
To zwycięstwo może mieć ogromne znaczenie w końcówce sezonu. W Pasymiu wciąż wierzą, że utrzymanie jest w zasięgu ręki.
Victoria Bartoszyce 0:1 Błękitni Pasym
38’ Patryk Malanowski
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

