Środa, 10 Sierpień
Imieniny: Klary, Romana, Rozyny -

Reklama


Reklama

Wakacje za nami - felieton pastor Andrzeja Seweryna


Ledwie zaczęliśmy się delektować ciepłem i latem, a już mamy ostatnie momenty wakacji i wkrótce jesień zagości na dobre. Każdy z nas na miarę swoich możliwości skorzystał z wakacyjnego urlopu i wypoczynku. Czas więc wracać do pracy, a nasze dzieci i wnuki pójdą znowu do szkoły – mamy nadzieję, że tym razem będą mogły uczyć się stacjonarnie i normalnie, czego im oraz ich nauczycielom serdecznie życzę.



Tak to już jest w życiu, że coś się kończy, a coś nowego zaczyna. Mamy więc powtarzający się cykl pór roku, co w naszym umiarkowanym klimacie ma swoje zalety, wszak otaczająca nas przyroda ciągle się zmienia, nabywa innych kolorów i wabi swoimi urokami. Jakiś czas temu mieliśmy zimę i biel wokół nas, potem szybko przyszła wiosna z pięknymi barwami świeżej zieleni oraz kwitnących kwiatów. I nie obejrzymy się, a minie nam lato i za niedługo przyjdzie jesień – oby piękna i pogodna – a świat wokół nas rozzłocą piękne odcienie brązu i żółknących liści.

 

Czy zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta powtarzalność w otaczającej nas przyrodzie jest konsekwencją wierności Boga - Stwórcy wszechświata, który już przed wiekami zapowiedział i obiecał człowiekowi, że „dopóki ziemia istnieć będzie, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc” (Ks. Rodzaju 8,22). Tak więc kontrolowany przez Boga porządek w kosmosie zapewnia nam powtarzające się regularnie pory roku czy dnia i nikt z nas nie potrafi tego zmienić lub zakłócić. Na całe szczęście!

 

Mamy więc także zaplanowane przez Boga cykle pracy i wypoczynku. Musimy mieć czas i na jedno, i na drugie. Pracujemy cały rok, odkładamy stosowne środki, by potem pojechać na wakacje i odpocząć. Ale wszystko, co dobre – szybko się kończy i znowu trzeba wracać do codziennych obowiązków. Ta odmienność pozwala nam jednak cenić jedno i drugie. Zarówno pracę, która daje nam środki do życia, jak i odpoczynek, gdy regenerujemy siły, doświadczamy miłych wrażeń na łonie natury czy w innych nieznanych nam wcześniej miejscach. Pozostają nam jeszcze miłe wspomnienia wakacyjnych dni, nowych znajomości i doświadczeń, które nas stale ubogacają.


Reklama

 

Kiedy dobrze i mądrze odpoczywamy, wtedy mamy też nowe siły oraz energię do pracy w kolejnych miesiącach i do marzeń o kolejnych wakacjach czy urlopie. Jak powiedział starożytny, biblijny mędrzec Salomon – „wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę” (Kazn. Sal. 3,1). Warto więc doceniać pracę, którą mamy oraz zdrowie i siły, by ją wykonywać. Warto też cenić sobie każdą chwilę odpoczynku i relaksu – o co powinniśmy dbać równie starannie jak o naszą pracę.

 

Chodzi bowiem o to, by uczciwie, własnymi rękami pracować na własne utrzymanie. Taki przykład pozostawili nam apostołowie: Paweł, Sylas i Tymoteusz, którzy napisali o sobie tak: „U nikogo nie jedliśmy darmo chleba, ale w trudzie i znoju, we dnie i w nocy pracowaliśmy, żeby dla nikogo z was nie być ciężarem (…). Samych siebie daliśmy [wam] za przykład do naśladowania” (2 Tes 3,8-9). Innym razem apostołowie nauczali pierwszych chrześcijan, żeby „gorliwie się starali prowadzić żywot cichy, pełnić swe obowiązki i pracować własnymi rękami, [aby] uczciwie postępowali i na niczyją pomoc nie byli zdani” (1 Tes 4,11-12).

 

W kontekście dzisiejszych rozmyślań warto też zwrócić uwagę na fakt, że czasem również doświadczamy innych i poważniejszych zmian w naszym życiu, kiedy jakiś okres się kończy i nowy zaczyna. Dzieje się tak wtedy, kiedy zmieniamy miejsce pracy lub kupujemy dom czy mieszkanie w nowym miejscu. Jeszcze poważniejsze zmiany następują w życiu człowieka, kiedy zmienia swój stan cywilny lub wyjeżdża do innego kraju i nowej, nieznanej dla siebie kultury, języka czy środowiska. Jest to zawsze wielkie wyzwanie, które kosztuje bardzo wiele nie tylko w sensie finansowym, ale i emocjonalnym. Nie mówiąc już o tym, że jest to również doświadczenie wiary człowieka, który zwykle z tym nowym okresem w życiu wiąże świeże nadzieje i plany. To nie jest takie proste wierzyć – jak śpiewał niegdyś Marek Grechuta – że „piękne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”, a więc te, które nas jeszcze czekają w życiu.

Reklama

 

Szczęściem człowieka wierzącego jest bowiem niezachwiane przeświadczenie, że miejsce na ziemi, gdzie żyje, mieszka i pracuje, zostało mu wybrane przez samego Boga. Jeśli bowiem żyjemy z Bogiem i blisko Boga, wtedy potrafimy być szczęśliwi i spełnieni bez względu na to, czy żyjemy w Polsce czy na Węgrzech, w Warszawie czy w Szczytnie.

 

Nasze życie przypomina czasem wieloetapowy wyścig kolarski. Chodzi więc o to, by kontynuować ten nasz wyścig z nowymi siłami oraz niezachwianą nadzieją, że przebrniemy przez wszystkie etapy naszego życia z Bogiem i – co najważniejsze – dojedziemy do mety, którą chcemy osiągnąć. Ja zaś chciałbym utożsamić się z Apostołem Pawłem i wyznać, że „zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga” (Fil 3,14). Warto mieć taki cel przed oczami.

 

A więc do pracy, rodacy! - po wakacjach i urlopach. I nie zapomnijmy o tym, jaki jest sens i cel naszego życia, do którego zmierzamy.

Andrzej Seweryn

andrzej.seweryn@gmail.com



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Szymany odcięte od Dortmundu
    Trzeba być mocno ograniczonym umysłowo, by nie wiedzieć, co dzieje się na niemieckich lotniskach, jak wielkie są braki w personelu, jak potężne są strajki, a wszystko to jest spowodowane niechęcią ludzi myślących, do przyjęcia szprycy. To, że w TV nic nie mówią wcale nie znaczy, że nic się nie dzieje.

    !!!


    2022-08-09 12:44:37
  • Słodkie chwile z Michałem - ciasto jogurtowe z jagodami i wędzoną śmietaną
    do Czytelniczki - z Ukrainy, bo pewnie tam go oddali, wraz z czołgami :))

    Czytelniczek


    2022-08-09 12:37:02
  • Tężnia powstaje kosztem amfiteatru, Nauczycielskiej i Królowej Jadwigi
    Brak kompetencji nie przejawia się tylko u radnego Kiersikowskiego, ale u innych radnych pracujących w samorządzie też (wiedzę z zakresu finansów powinni mieć - za co biorą pieniądze jaką naczelnicy???). Pozostali radni zasiadający już co najmniej 4 lata w RM również podstawowe zasady finansowania czy zmian w budżecie powinni wiedzieć a nie błaźnić się na sesjach (np. Pan Dziuban). Porażka ... Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać :-)

    ta rada to żenada


    2022-08-09 11:55:38
  • Szymany odcięte od Dortmundu
    Olek, przyjąłem trzy dawki szczepionki i nie chorowałem na covida ani inną chorobę z podobnymi objawami. Wkrótce przyjmę czwartą. O czym ty piszesz? Potrzebujesz pomocy psychiatrycznej, to skorzystaj.

    Szczepiony


    2022-08-09 09:42:04
  • Słodkie chwile z Michałem - ciasto jogurtowe z jagodami i wędzoną śmietaną
    Tylko skąd wziąć cukier do ciasta? ;)

    Czytelniczka


    2022-08-09 09:31:48
  • Szymany odcięte od Dortmundu
    Bolek, nieźle odjechałeś. totalny świr.

    ????


    2022-08-09 00:48:48
  • Wielkie zmiany w SKS, to już Gwardia Jurand Bank Szczytno
    GWARDIA SZCZYTNO PANY!

    Gwardzista78


    2022-08-08 21:04:09
  • Niebieski Zaułek „od kuchni” w Radiu Olsztyn (słuchaj audycji na żywo)
    Miałam przyjemność z rodziną zjeść obiad i przepyszny deser.....jedzenie poezja,wszystko przygotowane z sercem

    Anka


    2022-08-08 20:41:06
  • Tężnia powstaje kosztem amfiteatru, Nauczycielskiej i Królowej Jadwigi
    Z tego co pamiętam w tym miejscu ma być amfiteatr. Wybudujemy i powiemy, że nie ma na niego miejsca.

    Tor


    2022-08-08 16:22:30
  • Rodzice nie wierzą, że Michał mógł skatować własne dziecko (Rozmowa „TSZ”)
    Po pierwsze trochę to dziwne aby ojciec nie znał płci swojego dziecka. Po dwa może też jednak tak być, bo jeżeli matka maluszka miała obsesję na temat wyglądu to wbiła sobie do głowy podczas porodu że to będzie dziewczynka, przy porodzie mogła wpaść w depresje może nie chciała zostawić dziecka w szpitalu bo każdy wiedział że będzie miała dziecko, i po prostu postanowił zrobić z małego dziewczynkę. Pewnie kapała jak nie było ojca w domu on pracował także miała pole do popisu usypiała pewnie przed jego powrótem do domu. A im starsze to wkoncu musiała by dawać go dla babci czy dziadek a nawet dla ojca dziecka aby przebrać czy umyć. Poprostu mogła wyładowywać swoje niezadowolenie na mały przy przebieraniu czy kąpieli kiedy widziała i przypominała sobie że on nie jest dziewczynka.

    Ona


    2022-08-08 00:33:08

Reklama