Strażacka wyprawa do Faryn. Z pożarem domu walczyło 25 strażaków
Przez ponad 4 godziny strażacy walczyli z pożarem domu w Farynach. W akcji gaśniczej wzięło udział 25 ratowników z sześciu zastępów. Ogień ugaszono, ale straty wyceniono na niemal 50 tys. zł.
Do pożaru budynku letniskowego w Farynach doszło w czwartek, 11 stycznia. Ogień zauważono po godz. 17.
- Gdy na miejsce dotarli pierwsi ratownicy ogień wychodził z okien poddasza – mówi starszy kapitan Paweł Kozłowski z KP PSP w Szczytnie. - Poddasze całe objęte było pożarem – dodaje.
Na miejscu był właściciel domu, który poinformował ratowników, że wewnątrz budynku nikogo nie ma.
Strażacy zabezpieczyli miejsce, odcięli prąd i rozpoczęli działania gaśnicze, do których wykorzystano nawet podnośnik hydrauliczny.
Do budynku weszła strażacka rota.
- Wewnątrz odnaleźliśmy butle z gazem, ale na szczęście nie była objęta pożarem, wynieśliśmy ją w bezpieczne miejsce – mówi kapitan Kozłowski.
Strażacy gasili ogień i jednocześnie wentylowali pomieszczania budynku, aby dotrzeć do zarzewi pożaru.
Cześć elementów poddasza zostało rozebranych, wyniesionych na zewnątrz i przelanych wodą.
Po 4 godzinach ratownicy pożar ugasili. Z ogniem walczyli strażacy z: Faryn, Długiego Borka, Rozóg, Świętajna i Szczytna.
Na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną. Straty oszacowano na niemal 50 tys. zł.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

