PROMOCJA. Szukasz prezentu na świąteczny podarunek? Zamiast kupować kolejną parę skarpetek pomyśl o prezencie, który będzie oryginalny i idealnie zastąpi słowo miłość. - Takim prezentem bez wątpienia jest masaż – mówi Kacper Stepokura z Centrum Rehabilitacji przy ul. Moniuszki 10. - Można go podarować niemal każdemu i gwarantuję, że sprawi więcej radości niż cokolwiek innego.
Skąd ta pewność, że karnet na masaż da więcej radości niż świąteczny krawat, skarpetki, czy może nowy telefon komórkowy?
Moja pewność wynika z rozmów z obdarowanymi w ten sposób osobami. Świąteczne karnety w naszym Centrum Rehabilitacji dostępne są już kilka dobrych lat. I wiem, że bez względu na wiek obdarowanych zawsze jest zadowolenie. Bo masaż to zdrowie, relaks, chwila ucieczki od problemów i tego pędzącego świata. Niemal za każdym razem słyszę, że osoby obdarowane karnetem masażowym nie spodziewały się takiego prezentu. Czyli jest też zaskoczenie, a w obdarowywaniu prezentami chyba o to chodzi.
Ale czy masaże nie są tylko dla tych osób, których coś boli?
No właśnie nie. Owszem, masaż jest jedną ze skuteczniejszych metod przeciwbólowych, rozluźniających, ale niekoniecznie musi coś nas boleć, aby poddać się takiemu zabiegowi. W naszym Centrum Rehabilitacji dostępnych jest kilka rodzajów masaży, możliwości jest więc naprawdę wiele. A ja ze swojej strony gwarantuję, że każda obdarowana osoba takim karnetem na masaż wyjdzie z naszego Centrum zadowolona.
Tak?
Dokładnie tak. Masaż to chwile pełne odprężenia. To czas tylko tylko dla tej osoby masowanej i jej zmysłów. Masaż relaksacyjno-leczniczy pomoże rozluźnić mięśnie, poprawić krążenie oraz ujędrnić skórę. Sesja u masażysty zwalczy bóle karku, kręgosłupa, a nawet bezsenność.
Karnet na masaż to dobry prezent?
Idealny. Właściwie dla każdego i na każdą okazję. Dobre samopoczucie to zaraz po miłości najpiękniejszy prezent jaki możesz podarować swojej babci lub dziadkowi, rodzicom, ale też koledze czy koleżance. Zamiast inwestować w niepotrzebne przedmioty lepiej podarować im voucher na masaż. Nasi specjaliści otoczą ich kompleksową opieką i pomogą uwolnić się od uciążliwych dolegliwości lub im zapobiec! Taki bon upominkowy to też świetny pomysł na prezent dla pracowników! Zapraszam już dziś. Każdego.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23