Tygodnik Szczytno

Czwartek, 10 Wrzesień
Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza

Reklama

Reklama

Kalwa z mikrofonem i emocjami. Rejsy po Pasymiu stały się hitem, ale nie wszyscy są zachwyceni

Rejsy z przewodnikiem po jeziorze Kalwa przyciągnęły chętnych, a Miasto i Gmina Pasym uruchamia kolejne terminy. Pod postem opublikowanym na oficjalnym profilu samorządu pojawiła się jednak dyskusja. Jedni chwalą Radosława Dąbrowskiego za humor i sposób opowiadania o Pasymiu. Inni pytają, dlaczego nie można kupić samego rejsu bez usługi przewodnika. Głos zabrała także była burmistrz Pasymia Lucyna Kobylinska, która uważa, że mieszkańcy powinni mieć wybór.

  • Kalwa z mikrofonem i emocjami. Rejsy po Pasymiu stały się hitem, ale nie wszyscy są zachwyceni.
  • Data:

Jezioro Kalwa, pokład statku i Radosław Dąbrowski z mikrofonem. Rejsy z przewodnikiem po Pasymiu przyciągnęły tylu chętnych, że organizatorzy uruchamiają kolejne terminy – także w dni powszednie. Jedni chwalą humor, opowieści i pomysł na pokazanie miasta od strony wody. Inni pytają, czy każdy pasażer powinien płacić za usługę przewodnika i krytykują sposób opowiadania o lokalnej historii. Jedno jest pewne: rejs po Kalwie przestał być tylko przejażdżką łodzią.

Pomysł był prosty: pokazać Pasym z perspektywy jeziora i do widoków dołożyć opowieść o mieście, jego historii, miejscach i ludziach.

W rolę przewodnika wcielił się Radosław Dąbrowski. Podczas rejsu nie ogranicza się do dat i nazw. Sięga po anegdoty, ciekawostki i historie związane z Pasymiem oraz Kalwą. Formuła chwyciła.

Organizatorzy mówią wprost o wakacyjnym hicie i zapowiadają kolejne rejsy. Tym razem nie tylko w weekendy.

 

Z POKŁADU PASYM WYGLĄDA INACZEJ

Najbliższe rejsy zaplanowano od 21 do 31 sierpnia. W piątek, 21 sierpnia, statek wypłynie o godz. 11 i 15. W sobotę, 22 sierpnia – o godz. 10 i 14, a w niedzielę, 23 sierpnia – o godz. 10.

Od poniedziałku do czwartku, 24–27 sierpnia, przewidziano po dwa rejsy dziennie – o godz. 11 i 15. W piątek, 28 sierpnia, zaplanowano kurs o godz. 15, a w poniedziałek, 31 sierpnia – ponownie o godz. 11 i 15.


Reklama

Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 45 zł. Dzieci, młodzież ucząca się do 18. roku życia oraz osoby z niepełnosprawnością zapłacą 25 zł.

Rezerwacje prowadzone są pod numerem 501 268 121.

 

„CIEKAWIE OPOWIADA, DO TEGO Z POCZUCIEM HUMORU”

Część komentujących nie ma wątpliwości.

- Zdecydowanie polecam! Pan Radek ciekawie opowiada, do tego z poczuciem humoru - napisał Łukasz.

Violetta zwróciła uwagę na możliwość zobaczenia Kalwy z innej perspektywy. Jej zdaniem połączenie rejsu z historiami opowiadanymi przez przewodnika daje inną formę poznawania Pasymia.

Krótko podsumowała to Aneta: „Radosław jest najlepszy”.

Pojawiły się jednak także głosy krytyczne. Sylwia napisała, że nie odpowiadał jej sposób, w jaki podczas rejsu mówiono o miejscach mających znaczenie dla historii okolicy. Najdalej w swojej krytyce poszła była burmistrz Pasymia Lucyna Kobylinska.

 

BYŁA BURMISTRZ: MIESZKAŃCY POWINNI MIEĆ WYBÓR

Lucyna Kobylinska nie kwestionuje samego pomysłu na przewodnika. Jej uwagi dotyczą przede wszystkim sposobu sprzedaży rejsów.

- Przewodnik to usługa skrojona pod turystów. Mieszkańcy Pasymia znają swoje miasto, dlatego zmuszanie ich do płacenia za opowieści o własnym rewirze jest absurdem ekonomicznym - napisała była burmistrz.

W swoim komentarzu postawiła też pytanie o możliwość rozdzielenia obu usług.

Reklama

- Gmina, jako operator statku, nie powinna stosować tzw. sprzedaży wiązanej, czyli uzależniać zakupu usługi rejsu od zakupu usługi z przewodnikiem - stwierdziła Lucyna Kobylinska.

 

Była burmistrz podała również konkretny przykład. Zapowiedziała, że 27 sierpnia chce zabrać na rejs grupę przyjaciół i sama opowiedzieć im historię miasta. Jej zdaniem w takim przypadku dodatkowa usługa przewodnicka nie jest potrzebna.

 

REJS CZY REJS Z OPOWIEŚCIĄ?

I właśnie wokół tego pytania zaczęła obracać się dyskusja. Dla turysty, który przyjechał do Pasymia po raz pierwszy, przewodnik może być jednym z głównych powodów wyboru rejsu. Mieszkaniec może natomiast chcieć po prostu wypłynąć na Kalwę albo sam opowiedzieć swoim gościom o mieście.

Komentarze pod postem samorządu pokazują więc dwie różne potrzeby. Jedni kupują nie tylko miejsce na statku, ale także historię opowiadaną podczas podróży. Inni chcieliby mieć możliwość wyboru między rejsem z przewodnikiem i bez niego.

Organizatorzy na razie kontynuują przyjętą formułę.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama