Czwartek, 2 Kwiecień
Imieniny: Chryzamtyny, Grażyny, Zygmunta -

Reklama


Reklama

Pobił mistrzów Niemiec, wygrał turniej. Igor Jagiełło ze Szczytna w kadrze Polski


Na ringu w Szczecinie nie było miejsca na przypadek. Światła, narożniki, kilkaset nazwisk na listach startowych. Wśród nich chłopak ze Szczytna – Igor Jagiełło. W wadze do 57 kilogramów. W barwach reprezentacji Polski. Dwa wyjścia do ringu, dwie walki, dwa zwycięstwa. Obaj rywale z Niemiec. Jeden – aktualny mistrz kraju. Drugi – wicemistrz.



Turniej odbył się w dniach 27–29 marca 2026 roku w Szczecinie i zgromadził ponad 400 zawodników i zawodniczek z 10 krajów. To jedna z tych imprez, gdzie nie ma miejsca na „przetarcie”. Tu od pierwszego gongu walczy się z najlepszymi.


Reklama

 

Igor wyszedł do ringu jako kadet, ale boksował jak zawodnik, który wie po co tam jest. Dwie walki, dwa różne style przeciwników, jedna konsekwencja. Tempo, kontrola, decyzja. Trenerzy kadry Polski nie mieli wątpliwości.

 

- Pokazał bardzo dobry, poukładany boks – to opinia, która padała po jego walkach.

 

Szczytno od lat buduje swoją pozycję w boksie. Bez wielkich hal, bez wielkich budżetów, ale z ludźmi, którzy robią swoją robotę dzień po dniu. I widać to nie tylko na turniejach międzynarodowych.

Reklama

 

Dzień po sukcesie Jagiełły, 28 marca, Gwardia Szczytno weszła do ringu w Starogardzie Gdańskim. Mecz z KS Ring Kociewie, rozegrany w ramach XVI Memoriału Zbigniewa Rompy, był wyrównany od pierwszej walki. Mecz został wygrany 8:6 przez naszych gwardzistów. 

 

W barwach Gwardii wystąpili: Aleksandra Rekosz, Zuzanna Gałul, Kacper Szczepankowski, Igor Murawski, Maciej Matuszewski, Antoni Dawidczyk i Oliwier Topa. Każdy z nich dołożył swoją walkę do wyniku, który nie przyszedł łatwo.

 

Jedni wychodzą do ringu w reprezentacji Polski. Inni walczą o punkty dla drużyny. Wszyscy trenują na tej samej sali. I wszyscy wiedzą, że następna walka zaczyna się od nowa.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama