Blisko stu uczniów klas hotelarskich i turystycznych ZS 2 w Szczytnie praktycznie uczyło się zawodu w Wielkiej Brytanii i w dalekiej Irlandii. Dotychczas zrealizowano trzy edycje projektu.
Podsumowaniem projektu „Zagraniczna praktyka zawodowa - moją inwestycją w przyszłość” realizowanego w ramach programu Erasmus+, Akcja 1 w sektorze Kształcenie i szkolenie zawodowe 2016 była specjalna konferencja z udziałem władz powiatu, miejscowych hotelarzy, uczestników projektu, ich rodziców, a głównie koordynatorek: Agnieszki Andrzejczyk i Aldony Kleszczewskiej.
W dwóch pierwszych projektach uczestniczyło pięćdziesięciu uczniów kształcących się w zawodzie technik hotelarstwa. Odbyli oni praktyki w renomowanych hotelach w Plymouth w Wielkiej Brytanii. Na oba projekty koordynatorki pozyskały ponad 600 tys. PLN.
W trzecim tzw. „irlandzkim” projekcie uczestniczyło czterdziestu uczniów kształcących się w zawodzie technik hotelarstwa i technik obsługi turystycznej. Mieli oni praktyki w zakładach gastronomiczno–hotelarskich oraz w centrum informacji turystycznej w Youghal oraz Ardmore i Dungarven. Tym razem koordynatorki pozyskały na realizację zadań wynikających z projektu kwotę w wysokości blisko 500 tys. PLN.
Podczas konferencji uczestnicy projektu podzielili się swoimi wrażeniami i przeżyciami z pobytu w Irlandii. Opowiadali, gdzie pracowali, jaką pracę wykonywali, jak spędzali wolny czas i co im dał wyjazd na zagraniczne praktyki. Na koniec każdy z uczestników projektu otrzymał Europass – dokument (zarówno w języku polskim jak i angielskim) potwierdzający okres odbycia stażu za granicą, nabyte umiejętności zawodowe i językowe.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23