To będzie jedna z najgłośniejszych atrakcji tego lata w Pasymiu. Po blisko 80 latach na jezioro Kalwa wraca żegluga pasażerska. Pierwszy historyczny rejs statku „Galana” odbędzie się 26 czerwca o godz. 17.00. Wiadomo już, ile kosztują bilety, gdzie będzie można wsiąść na pokład i jak wygląda rozkład kursów, które przez całe wakacje połączą najważniejsze miejsca wokół jeziora.
Przez dziesięciolecia po jeziorze Kalwa pływały głównie żaglówki, kajaki i łodzie wędkarzy. Za kilka dni na wodę wróci coś, czego mieszkańcy nie widzieli od pokoleń – regularny statek pasażerski. Pierwszy rejs zaplanowano na 26 czerwca. W Pasymiu nie kryją, że będzie to wydarzenie o historycznym znaczeniu.
Statek „Galana” wyruszy w swój inauguracyjny rejs w piątek o godzinie 17.00. To symboliczny powrót żeglugi pasażerskiej na jezioro Kalwa po blisko 80 latach przerwy.
HISTORIA WRACA NA WODĘ
Dla wielu mieszkańców będzie to coś więcej niż nowa atrakcja turystyczna.
- To będzie chwila, która zapisze się w historii Pasymia. Wracamy do tradycji żeglugi pasażerskiej na jeziorze Kalwa po niemal osiemdziesięciu latach przerwy. Chcemy, aby mieszkańcy i goście mogli spojrzeć na nasze jezioro z zupełnie nowej perspektywy - mówi burmistrz Pasymia Marcin Nowociński.
Podczas rejsu pasażerowie będą mogli zobaczyć jezioro, okoliczne zatoki i brzegi z pokładu jednostki, która przez całe lato będzie kursowała po Kalwie według ustalonego rozkładu.
BILETY OD PONIEDZIAŁKU
Sprzedaż biletów rozpocznie się 22 czerwca. Będzie można je kupić w Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Pasymiu przy ul. Kościuszki 22b.
Cena pełnego rejsu wynosi 40 zł, a biletu ulgowego 20 zł. Z ulgi skorzystają dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami. Najmłodsi pasażerowie do 3. roku życia popłyną bezpłatnie.
NIE TYLKO JEDEN REJS
Zainteresowanie pierwszym rejsem może być duże, dlatego samorząd uspokaja – jeśli zabraknie miejsc na inauguracyjne wypłynięcie, kolejne okazje pojawią się już następnego dnia.
Od 27 czerwca statek będzie regularnie kursował po jeziorze. W weekendy zaplanowano po dwa rejsy dziennie, a w sezonie jednostka będzie zatrzymywać się między innymi w Pasymiu, Michałkach, Ośrodku Wypoczynkowym Kalwa oraz przy Ośrodku WDW Otole.
NOWA ATRAKCJA PASYMIA
Powrót statku pasażerskiego na Kalwę to jeden z najbardziej nietypowych projektów turystycznych realizowanych w ostatnich latach w Pasymiu.
Dla jednych będzie sentymentalnym nawiązaniem do historii miasta. Dla innych po prostu okazją do spokojnego rejsu po jednym z najpiękniejszych jezior południowej Warmii.
Jedno jest pewne. 26 czerwca o godzinie 17.00 na pokładzie „Galany” znajdą się nie tylko pasażerowie. Znajdzie się tam również kawałek historii Pasymia, który po wielu dekadach wraca na jezioro Kalwa.

A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23