Wtorek, 7 Kwiecień
Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza -

Reklama


Reklama

Mieli mieć raj, sąsiedzi zafundowali im piekło


Izabela Parzych (44 l.) z Klonu wraz z rodziną marzyła o własnym mieszkaniu. Ciężko pracowała, aby zarobić na „własny raj”. Gdy go znalazła, dostała kredyt, i kupiła... rozpoczął się koszmar. Mimo, że jest właścicielem mieszkania w domu przy ul. Powstańców Warszawy w Szczytnie musi wraz z rodziną włóczyć się po stancjach. - Sąsiedzi nie dają nam tam żyć – mówi ze smutkiem pani Iza. - Zostaliśmy oszukani przez byłego właściciela, bo mieliśmy mieć tam spokój. Żal mamy też do biura, które pośredniczyło w sprzedaży. Dziś mamy kredyt, mieszkanie, w którym nie da się żyć, z rodziną włóczymy się po stancjach i zapewne czeka nas długa batalia przed sądem, aby to wszystko odwrócić. Koszmar – płacze pani Iza.


  • Data:

Izabela Parzych pochodzi z Klonu. Ale dwa lata temu zdecydowała się przeprowadzić z rodziną do Szczytna.

 

- Chciałam mieć bliżej do pracy, a dzieci miałyby bliżej do szkół – wspomina. - Wybór padł na Szczytno. Zaczęliśmy szukać jakiegoś mieszkanka, które pomieściłoby naszą piątkę.

 

Rodzina skorzystała z jednego z biur nieruchomości w Szczytnie.

 

- Mieszkanie znaleźliśmy dość szybko, była to podobno okazja. Po generalnym remoncie, nic, tylko się wprowadzać – mówi pani Izabela. - Córkom bardzo się ono podobało. Biuro nieruchomości i właściciel zapewniali, że wszystko jest dobrze. Zaufaliśmy.

 

 

Własne mieszkanie na gwiazdkę

 

Rodzina państwa Parzychów kupiła mieszkanie w domu jednorodzinnym przy ulicy Powstańców Warszawy w Szczytnie.

 

- Wprowadziliśmy się tam przed Bożym Narodzeniem, był to dla nas wszystkich taki gwiazdkowy prezent, bardzo się cieszyliśmy – mówi ze łzami w oczach pani Izabela. - Ta sielanka, za sprawą sąsiadów, którzy mieszkali na dole, przerodziła się jednak w koszmar. Z każdym dniem zaczęły wychodzić jakieś nieprawidłowości, konflikty. Sąsiedzi zaczęli nas wyzywać, wzywali policję twierdząc, że za głośno chodzimy, była nawet sprawa w sądzie, ale nigdy nie zostaliśmy ukarani, bo nic złego nie robiliśmy, chcieliśmy tam po prostu spokojnie mieszkać i cieszyć się życiem... - dodaje. - Co jakiś czas przysyłali nam listy i zarzucali jakieś absurdalne rzeczy. Mam ich cały stos – pokazuje je pani Izabela. - To mobbing.


Reklama

 

- Z każdym kolejnym tygodniem było coraz gorzej, gdy wracałam po nocce z pracy i gdy oni to widzieli, to walili w sufit, krzyczeli... robili hałas, abym nie mogła zasnąć, odpocząć, a gdy zgłaszałam to policji twierdzono, że jest bezradna, że mam założyć sprawę cywilną – smuci się Izabela Parzych.

 

Raj zamienił się w piekło

 

Mimo takich incydentów rodzina państwa Parzychów próbowała tam normalnie funkcjonować. Szukała jednak pomocy w biurze nieruchomości, które pośredniczyło w sprzedaży oraz u poprzedniego właściciela.

 

- Mówili, że wszystko jest dobrze, poprzedni właściciel kłamał w żywe oczy mówiąc, że wszystkie prace w domu były zrobione legalnie, bo sąsiedzi na dole zaczęli nasyłać na nas różne instytucje wytykając, że to czy tamto jest nielegalne. Byliśmy w szoku. Nasz raj zamienił się w piekło.

 

Czeka ich batalia w sądzie?

 

W końcu sąsiedzi z dołu odcięli rodzinie Parzych wodę. - Początkowo myśleliśmy, że to jakaś awaria – mówi pani Izabela. - Gdy zadzwoniliśmy do wodociągów okazało się, że to świadome działanie, przyjechała policja. Wodę włączyli. Ale za jakiś czas odcięli nam kanalizację twierdząc, że nasza jest nielegalna. Pobudowalibyśmy tam swoją, ale nie ma w tym domu takich możliwości technicznych. Poprzedni właściciel wiele rzeczy zataił. Mamy do niego ogromny żal i będziemy walczyli przed sądem o unieważnienie umowy i zwrot pieniędzy. W tym koszmarze nie dało się żyć. Mimo że jesteśmy właścicielami tego mieszkania zdecydowaliśmy się z niego wyprowadzić. Poszliśmy na stancję. Ale kredyt, opłata stancji...

Reklama

 

Nie o takiej normalności marzyłam – płacze pani Izabela. - Czy nie ma na takie oszustwa, na takich ludzi prawa? Boję się, że teraz przez kilka lat będę udowadniała przed sądem, że prawda jest po mojej stronie. Wydaliśmy na to mieszkanie wszystkie nasze oszczędności, dołożyliśmy kredyt, kto nam to zwróci? Pewnie można byłoby to mieszkanie sprzedać, ale nie jestem taka i nie miałbym sumienia wpuścić w ten koszmar innych ludzi...

 

Trudno uwierzyć...

 

Pani Iza próbowała rozmawiać z był właścicielem i sąsiadami. - Sąsiedzi i były właściciel to rodzina, mimo naszych prób nie ma chęci z ich strony na polubowne rozwiązanie tego problemu – żali się kobieta. - Nie mamy wyjścia, sprawę kierujemy do sądu. Będziemy dochodzili swoich praw, bo według nas to ewidentne oszustwo, zatajono wiele rzeczy. Poprosiliśmy panią mecenas, aby nas reprezentowała. Nadal trudno mi uwierzyć, że ktoś może tak postępować. Chcieliśmy tylko normalnie żyć. Poprosiłam waszą redakcję o interwencję, bo wciąż liczę, że jak to przeczytają, to się opamiętają, że pozwolą nam tam normalnie mieszkać albo dobrowolnie oddadzą pieniądze... Od miesiąca mieszkamy na stancji, nie wiem, co będzie dalej. Gdybyśmy wiedzieli, że tak będzie, to w życiu nie kupiłabym tego mieszkania.



Komentarze do artykułu

Radek

To może teraz właściciel biura Zbigniew się wypowie?

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama