Rywalizacja odbyła się w Gdyni. Wzięli w niej udział młodzi sportowcy z:Polski oraz m.in. Niemiec, Rosji, Ukrainy, Gruzji i Szwecji. W tak silnie obsadzonym turnieju znakomicie spisał się Michał Jędrzejczyk ze szczycieńskiej "Gwardii", który w kategorii wagowej +90 kg zajął 1 miejsce.
- Michał pierwszą walkę wygrał przed czasem w ciągu 30 sekund – relacjonuje trener młodego judoki Michał Dymerski. - W drugiej spotkał się z ważącym ok. 130 kg zawodnikiem z Koszalina, który był rozstawiony z numerem 1 w tym turnieju. Ta walka była bardzo wyrównana i zakończyła się w dogrywce, w której Michał - przez chwilową dekoncentrację - musiał uznać wyższość przeciwnika. Ta porażka o niczym nie przesądzała, ponieważ z grupy wychodziło 2 zawodników z najlepszym bilansem.
Turniejowa jedynka
Michał, podrażniony przegraną, wygrał swoją trzecią walkę przed czasem i wyszedł z grupy z 2 miejsca. W walce dającej awans do finału zmierzył się ze zwycięzcą drugiej grupy. Ta walka również zakończyła się przed czasem na korzyść młodego judoki ze szczycieńskiej "Gwardii", który efektownie skontrował atak przeciwnika. W walce finałowej ponownie spotkał się z turniejową „jedynką”. Pojedynek był bardzo zacięty i wyrównany. Do wyłonienia zwycięzcy ponownie była potrzebna dogrywka. Tym razem Michał był w pełni skoncentrowany i w dogodnym momencie wykonał efektowny atak, rzucając ponad 130-kilogramowego przeciwnika na pełne plecy.
Z Jedwabna do Gdyni
Ten ogromny sukces Michał Jędrzejczyka to wynik jego ciężkiej, systematycznej pracy wykonanej na treningach oraz kolektywnej pracy duetu trenerskiego Tadeusza i Michała Dymerskich. Na słowa uznania zasługuje zaangażowanie taty Michała - Zbigniewa Jędrzejczyka, który sam trenował judo, a teraz wozi Michała na treningi z oddalonego o 20 km Jedwabna i sam zakłada judogi, występując w roli partnera treningowego swojego syna.
W turnieju wystartowała również Agata Kosińska, która po przebrnięciu pierwszej rundy, odpadła w późniejszej fazie eliminacji.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23