Spotkanie krwiodawców i działaczy PCK z terenu całego powiatu to zawsze okazja do podsumowań, wymiany poglądów, a przede wszystkim uhonorowania osiągnięć na społecznej niwie, zarówno tych na polu PCK, jak i szczególnie – w HDK. Wyróżnienie dla krwiodawców stanowią odznaki HDK o różnym zabarwieniu, w zależności od ilości oddanej krwi (minimum 6 litrów), natomiast działacze i inne osoby zasłużone dla propagowania pecekowskich idei – otrzymują honorowe odznaki PCK. Te ostatnie w tym roku otrzymali: Danuta Ropiak, opiekun szkolnego koła PCK w Olszynach, Monika Łachacz z HDK w Wielbarku, Grzegorz Achremczyk, przewodniczący komisji rewizyjnej w Oddziale Rejonowym PCK Szczytno oraz Krzysztof Komosiński, prezes klubu HDK w Świętajnie.
W przypadku różnych państwowych czy resortowych odznaczeń nie należą do rzadkości opinie, kwestionujące zasadność ich przyznawania czyli rzeczywiste zasługi. W przypadku krwiodawców bez cienia przesady można jednak stwierdzić, że jak bohaterowie wielkich bitew – za swe odznaki przelali własną krew. A właściwie są krwiodawcy nawet bardziej bohaterscy niż bohaterowie z bitewnych pól: przelewają tę krew po to, by ludzkie życie ratować, a nie je odbierać. Odznakami za oddaną krew uhonorowano aż 36 dawców z różnych klubów działających na terenie powiatu szczycieńskiego. Najwięcej, bo 27 osób otrzymało odznaki najniższego poziomu, za oddanie 6 litrów krwi. Takie odznaczenia osobom osiągającym określony próg, przyznaje się co najmniej raz w roku, duża liczba tegorocznych medalistów oznacza zatem, że na terenie powiatu liczba honorowych dawców krwi nieustannie rośnie – i chwała im za to.
Z pewnością na szczególne uznanie zasługują ci, którzy swą krwią dzielą się wytrwale od bardzo wielu lat, co przekłada się na wielkie „litrowe” liczby. Podczas szczycieńskich uroczystości odznaczony został przewodniczący rejonowej rady HDK – Sławomir Staszak, który oddał już 40 litrów krwi. Za 30 litrów daru wyróżniony został inny szczycieński krwiodawca Tomasz Lewandowski. Kolejne trzy osoby otrzymały odznaki za oddane już co najmniej 18 litrów: Henryka Budna z Jedwabna, Stanisław Dawid ze Szczytna oraz Tomasz Waszkiewicz z JW Lipowiec.
Nie zapomniano o upominkach dla klubów HDK w Wielbarku i Jedwabnie, które obchodziły jubileusz 10 lat istnienia. Uhonorowano także najaktywniejszych uczestników akcji „Gorączka złota” czyli: Szkołę Podstawową w Rudce z dyrektor Ewą Goździewską, szkolne koło PCK w Dąbrowach z opiekunem Urszulą Jędrzejczyk oraz klub HDK w Jedwabnie z prezesem Włodzimierzem Budnym.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23