Witold Olbryś kolejny raz zabiera nas w podróż przez małe – a jednak wielkie – fragmenty historii powiatu szczycieńskiego. Tym razem prowadzi od pierwszej mszy w pasymskim kościele z 1876 roku, przez narodziny Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego i jego misję kształtowania mazurskiej tożsamości, aż po zagadkowe pocztówki Cohna, jednego z najważniejszych żydowskich wydawców w dawnym Szczytnie. To opowieści, które składają się na pamięć naszego regionu.
Pasym

8 grudnia 1876 roku odbyło się pierwsze nabożeństwo w nowo wybudowanej świątyni katolickiej w Pasymiu.
Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego.
Mazurski Uniwersytet Ludowy w Pasymiu

5 grudnia 1945 roku otwarto Mazurski Uniwersytet Ludowy w Pasymiu. Rozpoczął się wtedy pierwszy, pięciomiesięczny turnus. Program działania uniwersytetu nie był opracowany przez żaden urząd państwowy. Był samodzielnym dziełem K. Małłka, który zbudował go w oparciu o zasady opracowane przez Ignacego Solorza, prekursora tej formy kształcenia na terenie Polski, z którymi Małłek miał okazję się zapoznać przed wojną.
Duży nacisk położono na samorządność słuchaczy. K. Małłek oprócz tego, że był dyrektorem, uczył o środowisku, formach i metodach działania społecznego w środowisku, o państwie, śpiewu oraz omawiał zagadnienia aktualne. Jak widać, wziął na siebie delikatną kwestię zapoznania młodzieży z nowym państwem i ustrojem. Bardzo wyraźnie nawiązał do swoich przedwojennych doświadczeń, z których wynikało, że odwołanie się do tradycji ludowej daje świetne rezultaty wychowawcze.
Poprzez folklor i naukę historii chciał pokazać swoim uczniom, że Mazurzy pochodzą z Polski. W trakcie 50 godzin lekcyjnych omawiał historię Mazur, uwypuklając ich związki z Polską i tłumacząc, dlaczego Mazurzy w takim stopniu ulegli germanizacji. Pragnął, by posiadali własną tożsamość, która siłą rzeczy opierać musiałaby się na religii ewangelickiej i etnicznie polskiej tradycji ludowej.
Z tych dwóch elementów rozwinąć miałaby się nowoczesna kultura mazurska. Z dzisiejszej perspektywy można byłoby zarzucić K. Małlkowi, że repolonizując dokonywał na młodzieży mazurskiej gwałtu, polegającego na oderwaniu jej od dotychczasowych niemieckich wzorców kulturowych. Pamiętać jednak trzeba, że absurdalne oskarżenia o niemieckość wobec działaczy mazurskich, były w tamtym okresie codziennością. Wynikało to z niewiedzy, jak i przede wszystkim z celowych ataków, mających ich zdyskredytować i zniechęcić do działania. Dlatego oderwanie od kultury niemieckiej musiało nastąpić o wiele szybciej niż tego życzył sobie K. Małłek.
Tak szybka repolonizacja mogła przynieść (i czasem przynosiła) rezultaty odmienne od zamierzonych. K. Małłek świetnie to rozumiał, ponieważ sam w młodości poddany był germanizacji, która nie powiodła się dlatego, że w pewnym okresie przybrała zbyt gwałtowną formę.
Poza tym ówczesne koncepcje zakładały, że ta część ludności miejscowej, która nie przejdzie pozytywnie weryfikacji narodowej, zostanie przesiedlona do Niemiec. Takie rozwiązanie oznaczało rozpłynięcie się żywiołu mazurskiego w morzu nowego osadnictwa, o co też i władzom chodziło. Małłek pragnął też zapewnić Mazurom możliwie jak największy wpływ na przyszłe losy regionu. Można było tego dokonać tylko poprzez wykształcenie odpowiednich kadr.
Od 18 kwietnia 1946 r. Mazurski Uniwersytet Ludowy swoją siedzibę miał w Rudziskach Pasymskich.
Najpopularniejsza szczycieńska pocztówka

Niecały rok temu opisałem najpopularniejszą szczycieńską pocztówkę. Stwierdziłem wówczas, że mam w zbiorach pięć jej egzemplarzy, w tym cztery różne. Wszystkie ukazały się nakładem Maxa Zedlera ze Szczytna. Kartki te różnią się widokiem chmur, który był przez wydawcę doklejany, delikatnym przesunięciem kadru oraz napisami na awersie i rewersie. Niedawno trafiła do mnie kolejna pocztówka z widokiem zniszczonego kościoła katolickiego w Szczytnie. W odróżnieniu od poprzednich została wydana nakładem Cohna ze Szczytna.
Od dawna znana mi była pocztówka z widokiem Rynku, również wydana nakładem tego wydawcy. Zakupiłem ją, ale zanim do mnie dotarła pojawiło się w sprzedaży kilka pierwszowojennych pocztówek ze Szczytna, również wydanych nakładem Cohna.
Zdjęcia wykorzystane do wykonania tych pocztówek są identyczne z tymi znanymi z kartek przygotowywanych dla Maxa Zedlera.
Nieznany nam z imienia Cohn, być może Louis (junior), był przedstawicielem jednej z najbardziej znanych rodzin żydowskich w mieście.
Ortelsburg. Kath. Kirche nach der Beschießung durch die Russen am 30. Aug. 1914.
Verlag Cohn, Ortelsburg.
A gdzie inni? Krzysztof Daukszewicz? Stoklosa? Agnieszka Frączek autorka książek dla dzieci, która podobnież mieszka tu już na stałe?
Marcin
2026-04-09 06:19:53
Jak to dobrze ,że nikt nie szedł . Taka patologia jeździ nie myśli zero rozumu . Dalej będzie to ich to samo. Brak słów
Pani
2026-04-07 16:45:19
Polaków mało, bo się nimi pomiatało, więc przestali się mnożyć. Dużą zasługę mieli tu pracodawcy, którzy zalegali z wynagrodzeniem za pracę i szydzili: NIE PODOBA CI SIĘ, TO WON. NA TWOJE MIEJSCE DZIESIĘCIU CHĘTNYCH!!! No i mają.
kto winien?
2026-04-06 15:51:43
To było już od 20 lat wiadomo, jakie podjęto działania aby zmienić ten trend przez lokalne władze - żadne a sytuacja z roku na rok jest gorsza i będzie
HTB
2026-04-05 21:37:25
A znacie Panowie \"Awantury arabskie\" Makuszyńskiego? A wiecie, że nie uchodzi odnosić się do nazwisk, ich etymologii? Byli sobie generałowie Żyto, Baryła, Oliwa, a też był sobie generał Kuropieska. Ale też był minister Ziobro oraz Prezydent Duda i Prezydent Wałęsa. A tam, jeszcze parę nazwisk by się znalazło, więc nie polecam zamachu motyką na słońce.
Do Polaka i Zakutych łbów
2026-04-04 20:26:34
Zakute Łby : ) - przeczytałem Twój komentarz i całkowicie się z nim zgadzam. Od dawna nie czytam wypocin milicjanta i tego drugiego grafomana Niemczuka. Szkoda czasu. Raz już to tu kiedyś napisałem ale powtórzę za mistrzem Jerzym Dobrowolskim: „Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję.”
Szczery Demokrata
2026-04-03 10:30:19
Może rzeczywiście trzeba zastanowić się nad tym skąd hotel Natura Mazur czerpie wodę? jeśli z ujęć głębinowych a te zasilają jezioro to odp jest prosta. Czy sie mylę i hotel czerpie z wodociągów? moze ktos odpowie
edek
2026-04-03 09:35:55
To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????
Dariusz
2026-04-02 18:31:30
Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.
Czytelnik ze Szczytna
2026-04-01 17:48:06
To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?
Polak
2026-04-01 14:02:23