Działaniami Stowarzyszenia Śladami Historii ze Szczytna zainteresował się ogólnopolski portal „Zwiadowcy Historii”. Opisał on ostatnie odkrycie naszych poszukiwaczy skarbów, którzy natrafili na zakopany w ziemi czyjś dobytek. Na miejscu trwają jeszcze poszukiwania, a dokładne miejsce odkrycia na ten moment jest utajnione.
Prace terenowe:
Grupa Badawcza Śladami Historii
oraz goscinnie Adam B.
muzyka:
www.bensound.com
zdjęcia:
Robert Rafalski
produkcja i montaż:
Radosław Wróblewski
- Nie chcemy wskazywać dokładnego miejsca, bo wciąż prowadzone są tam poszukiwania – wyjaśnia Radosław Wróblewski ze Stowarzyszenia Śladami Historii. - Cieszymy się, że naszymi działaniami interesują się tak prestiżowe portale. Daje nam to większą motywację do realizacji kolejnych pomysłów – mówi pan Radosław z uśmiechem.
- Nasze ostatnie odkrycie zaskoczyło nawet nas – mówi. - Bo miał to być rekonesans na działkach, objętych niedawno uzyskanymi przez nas pozwoleniami na poszukiwania, a już pierwszego dnia strzał w dziesiątkę. Tym razem trafiliśmy na depozyt zakopany w lesie: spore ilości ceramiki, narzędzi i rzeczy codziennego użytku. Było też kilka książek, ale po nich już prawie nie ma śladu. Oczywiście znalezisko znajduje się na terenie naszego powiatu.
Jak zwykle w takim przypadku trudno wskazać kto dokładnie ukrył depozyt. Najprawdopodobniej został zakopany około 80 lat temu podczas II wojny światowej, a jego właściciele chowali go zapewne przed nacierającą armią czerwoną. Z jakichś przyczyn nie mieli sposobności już po niego wrócić albo po powrocie nie mogli go znaleźć.
- Fajnie byłoby odnaleźć kogoś z rodziny tej osoby, lub osób, do których te rzeczy należały – mówi Radosław Wróblewski. - Wszystkie przedmioty muszą zostać teraz oczyszczone i zinwentaryzowane. Natrafiliśmy między innymi na: porcelanową zastawę do herbaty, dzbanki, tace, szklane pucharki, popielniczki, mydelniczki, garnki, ozdobnego słonika, skórzane buty, spory zapas guzików i przyborów do szycia, skórzaną aktówkę, książki, lampę naftową, lampę rowerową, pasek, bagnet Hitlerjugend, kilka odznak za pomoc zimową i wiele innych drobnych przedmiotów...

Rodzaj sponsoringu politycznego. Choć w świetle prawa legalny to relikt minionej dawno epoki i w dodatku wątpliwy etycznie. Uważany również przez policjantów za generator \"pełzającego uzależnienia\" policji od lokalnych polityków. Kiedyś - z biedy policyjnej, teraz..?
Robert Częścik
2026-07-22 15:23:37
Czy mini 2se
Tomasz
2026-07-22 13:19:12
ciekawe jak by było w drugą stronę
Renat
2026-07-21 22:02:25
Oni nigdy nie zrozumieją tego, że im bardziej obrażają i pogardzają ludźmi o odmiennych poglądach, im bardziej się wywyższają, uznają się za elity z prawem do dystrybucji szacunku, tym bardziej stają się śmieszni i żałośni.
Szczery Demokrata
2026-07-21 08:19:48
Przecież ten człowiek sam kieruje się nienawiścią do ludzi niepodzielających jego poglądów.
Szczery Demokrata
2026-07-21 06:41:12
Pod wplywem alkoholu moze i nie ale glupoty na pewno. Chcial trafic do mediow to cel osiagnal. Byc moze nawet zaimponowal innym glupolom
Jan
2026-07-21 04:35:38
to jest patologia nienomalnych ludzi do psychiatryka
ollsza
2026-07-20 21:30:22
Ble ble ble...skąd się autorze urwałeś, że takie \"mądrości \" głosisz
Uglybert
2026-07-20 19:35:01
strasznie tendencyjny, krzywdzący artykuł, coraz gorszych wybieracie felietonistów, a szkoda
jędrek
2026-07-20 15:21:51
to jest zboczenstwo nawet zwierzeta nie akceptujaLBGT
bansy
2026-07-20 13:09:03