Ostatniej doby pouczyliśmy ponad 1080 osób nie zakrywających ust i nosa, nałożyliśmy mandat w stosunku do ponad 3690 osób, a w ponad 570 przypadkach skierowaliśmy wnioski o ukaranie do sądu - poinformował w poniedziałek PAP rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.
Policjant przekazał, że sprawdzając obowiązek zakrywania ust i nosa od chwili jego wprowadzenia w sumie funkcjonariusze pouczyli ponad 198,5 tys. osób, w ponad 59 tys. przypadków ukarali je mandatem karnym, a w ponad 15 tys. przypadków skierowali wnioski o ukaranie do sądu.
Dodał, że od początku działań związanych ze zwalczaniem epidemii w Polsce policja 20,1 mln razy sprawdzała też osoby skierowane na kwarantannę.
"Ostatniej doby sprawdziliśmy aż ponad 270 tys. osób skierowanych na kwarantannę, w ok. 880 przypadkach stwierdziliśmy uchybienia kwalifikujące się do wyciagnięcia konsekwencji prawnych" - podał insp. Mariusz Ciarka.
Przypomniał, że Powiatowy Państwowy Inspektor Sanitarny na osoby uchylające się od obowiązku kwarantanny może nałożyć zgodnie z ustawą z 2008 roku o zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi karę pieniężna do kwoty 30 tys. zł.
Rzecznik KGP przekazał też najnowsze dane dotyczące zakażeń koronawirusem wśród policjantów. Wynika z nich, że od początku działań zakażonych nim zostało ok. 2214 policjantów oraz 264 pracowników policji, a wyzdrowiało 870 policjantów oraz 115 pracowników policji. Na kwarantannie przebywa obecnie ok. 2160 funkcjonariuszy, a ponad 11280 policjantów ją zakończyło.
"Te liczby pokazują, że wirus nie omija mundurowych, mimo zachowywanych środków ostrożności. Liczba zarażonych z dnia na dzień jest większa" - przekazał insp. Mariusz Ciarka.
Podał także, że ostatniej doby policjanci skontrolowali ponad 3360 środków publicznego transportu zbiorowego, a od początku wprowadzenia obostrzeń w tych środkach komunikacji przeprowadzili już ponad 161 tys. kontroli.
"Od początku działań skontrolowano również ok. 277,7 tys. placówek handlowych oraz ok. 2,7 tys. miejsc, gdzie organizowane są dyskoteki. Skontrolowano również ok. 9,7 tys. miejsc organizacji wesel" - podkreślił rzecznik KGP.
(PAP)
Autorka: Aleksandra Kuźniar
akuz/ mark/
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23