Tygodnik Szczytno

Piątek, 18 Wrzesień
Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza

Reklama

Reklama

Czesław Lis: - Bez emocji i trudnych spraw

Zaledwie 20 osób wzięło udział w wiejskim zebraniu w Dąbrowach. W poniedziałek, 9 maja z mieszkańcami sołectwa spotkał wójt Zbigniew Kudrzycki. - Było nad wyraz spokojnie – mówi z uśmiechem.

  • Czesław Lis, sołtys Dąbrów.
  • Data:

Dąbrowy to największa, zaraz po Rozogach, wieś w gminie. Mieszkańcy już niejednokrotnie pokazywali, że bywa im nie po drodze z całą gminą. Lata temu część z mieszkańców podjęła nawet działania, by Dąbrowy przywrócić Kurpiom, a odebrać Mazurom. Tłumaczyli to wówczas historią i swoją kulturą, która jest czysto kurpiowska. Chcieli, aby ich wieś była administracyjnie zależna od Myszyńca i Ostrołęki. Historyczne uzasadnienie miało swoje podstawy. Przedwojenna granica między Prusami a Polską przebiegała właśnie między Dąbrowami a Rozogami. Pomysł nie znalazł szerszego poparcia.

 

Podczas poniedziałkowego zebrania dominowały dwa tematy: mieszkańcy zdecydowali o przeznaczaniu funduszu sołeckiego na budowę progów zwalniających przy miejscowej szkole podstawowej...


Reklama

 

- Druga rzecz dotyczyła montażu lamp przy drodze powiatowej prowadzącej do Głównichy – mówi wójt Zbigniew Kudrzycki. - Podczas zebrania mieszkańcy przyjęli też założenia programu odnowy wsi.

 

Pojawił się też temat budowy świetlicy wiejskiej.

 

- Czekamy na opracowanie dokumentacji na ten obiekt – tłumaczył wójt. - Gdy do nas trafi będziemy będziemy szukać dofinansowania i zapewne ruszymy z pracami.

 

Reklama

Zbigniew Kudrzycki przedawnił mieszkaniom też sytuację ekonomiczną gminy oraz plany inwestycyjne na ten rok.

 

- Takiego zebrania przez pandemię nie było u nas ze trzy lata – komentuje Czesław Lis, sołtys wsi. - Wójt przedstawił nam swoje założenia na najbliższy czas oraz dokonania i tyle. Nie było emocji. I trudnych spraw.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama