Środa, 10 Czerwiec
Imieniny: Anny-Marii, Felicjana, Sławoja -

Reklama


Reklama

Fałszywy alarm w Dąbrowach. 38-latek wezwał służby do nieistniejącego pożaru


Strażacy zostali postawieni w stan gotowości po zgłoszeniu pożaru w gminie Rozogi. Na miejscu nie potwierdzono żadnego zagrożenia. Teraz sprawą 38-letniego mieszkańca gminy zajmie się sąd.



We wtorkowe popołudnie służby ratunkowe zostały zadysponowane do zgłoszonego pożaru w miejscowości Dąbrowy w gminie Rozogi. Informacja wpłynęła po godzinie 16.00, a na miejsce udało się kilka zastępów OSP, PSP i patrol Policji.

 

Po dotarciu pod wskazany adres funkcjonariusze zastali właściciela posesji, który nie krył zdziwienia widokiem służb ratunkowych. Jak poinformował, na jego nieruchomości nie doszło do żadnego pożaru ani innego niebezpiecznego zdarzenia. Przeprowadzona kontrola potwierdziła jego słowa. Policjanci i strażacy nie stwierdzili żadnego zagrożenia dla życia, zdrowia czy mienia. Nikt nie potrzebował również pomocy medycznej.


Reklama

 

- W toku prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili użytkownika numeru telefonu, z którego wykonano zgłoszenie. Okazał się nim 38-letni mieszkaniec gminy Rozogi. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zadzwonił na numer alarmowy. Nie udzielał odpowiedzi na zadawane pytania, a ponadto znajdował się pod wpływem alkoholu - relacjonuje mł. asp. Agata Stefaniak, oficer prasowy KPP Szczytno.

 

Policjanci sporządzili dokumentację z interwencji. Za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych 38-latek odpowie przed sądem.

Reklama

 

Służby przypominają, że każde zgłoszenie kierowane na numer alarmowy jest traktowane poważnie i wymaga zaangażowania ludzi oraz sprzętu. Fałszywe alarmy nie tylko generują koszty, ale przede wszystkim mogą opóźnić pomoc osobom, które w tym samym czasie rzeczywiście walczą o zdrowie lub życie.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama