Skandal w Pasymiu. Samorządowiec w centrum policyjnego śledztwa
Policjanci interweniowali w jednej ze szkół na terenie gminy Pasym po zgłoszeniu dotyczącym kobiety, od której, według zgłoszenia, miała być wyczuwalna woń alkoholu. Funkcjonariusze ustalili również, że 46-latka mogła wcześniej przyjechać do pracy samochodem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może chodzić o osobę pełniącą funkcję publiczną w Pasymiu, samorządowca.
Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Kobieta usłyszała zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Szczytnie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może chodzić o osobę pełniącą funkcję publiczną w Pasymiu - samorządowca.
Temat zgłosili naszej redakcji mieszkańcy gminy Pasym. Sprawę potwierdzili policjanci. Do zdarzenia doszło 23 kwietnia około godziny 13.00. Jak poinformowała mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie, zgłoszenie wpłynęło od dyrekcji Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Pasymiu.
- Funkcjonariusze ustalili, że kobieta miała przyjechać do miejsca pracy samochodem marki Opel. Okoliczność tę potwierdziło zabezpieczone nagranie z monitoringu - przekazała mł. asp. Agata Stefaniak.
Policjanci przewieźli kobietę do komendy. Badanie alkomatem wykazało ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Dodatkowo pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych. Funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy.
- Po wytrzeźwieniu 46-latka usłyszała zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. W sprawie prowadzone jest postępowanie przygotowawcze pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Szczytnie - informuje rzeczniczka szczycieńskiej policji.
Jak dodaje policja, wobec kobiety prowadzone były również czynności dotyczące naruszenia obowiązku zachowania trzeźwości podczas wykonywania obowiązków zawodowych. W tej części sprawy skierowano wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Szczytnie.
Do redakcji od kilku tygodni docierały pytania mieszkańców dotyczące tej interwencji. Według nieoficjalnych informacji kobieta może być osobą publiczną związaną z lokalnym samorządem. Na obecnym etapie śledztwa służby nie podają jednak jej danych personalnych. Z naszych ustaleń wynika, że może chodzić o radną. Próbowaliśmy się z nią skontaktować, ale jej telefon milczał. Skrzynka głosowa telefonu była pełna i nie pozwoliła na nagranie wiadomości.
Sprawy nie chciał komentować burmistrz Marcin Nowociński, z którym również się skontaktowaliśmy. Do tematu wrócimy.
Warto podkreślić, że 46-letnia kobieta nie została prawomocnie skazana, a zgodnie z obowiązującymi przepisami przysługuje jej domniemanie niewinności. Ostateczna ocena odpowiedzialności należy do sądu.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

