Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Wojewoda wywalił Krzyśkowa


Od poniedziałku, 6 listopada, Adam Krzyśków nie jest już prezesem WFOŚiGW. Wolą wojewody, a nawet ministra środowiska, zastąpił go Jarosław Bogusz z Ostródy. Wiceprezesem został Grzegorz Nieszczerzewski z Sejn, czyli Podlasia.

 


  • Data:

Samorząd województwa zaskarżył decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nic nie wskazuje na to, by nowe władze funduszu ochrony środowiska z tą ochroną miały coś wspólnego. Jarosław Bogusz w Ostródzie zajmował się administrowaniem budynkami komunalnymi i jednocześnie szefował powiatowym strukturom PiS, a Grzegorz Nieszczerzewski w Sejnach prowadził prywatne biuro doradztwa podatkowego, a wcześniej był zatrudniony w jednym z banków.

Kompetencje rzecz nabyta, nie jest zatem wykluczone, że obaj nowi prezesi zagadnień związanych z ochroną środowiska się douczą. Zagadnienia te natomiast nie mają zasadniczo wpływu na to, że wymiana na funduszowych stołkach odbyła się w atmosferze prawnego skandalu. Jego początek leży w zmianach ustawowych.

 

Rząd rządzi, samorząd udaje

Fundusze to jednostki podlegające formalnie (i ustawowo) samorządom wojewódzkim. Ustawa o ochronie środowiska (zmieniana w ostatnim roku trzykrotnie) w końcu przyjęła kształt zadowalający dla większościowego w sejmie ustawodawcy. Fundusze nadal są samorządowe, ale to strona rządowa decyduje o tym, kto tymi funduszami rządzi, czyli obsadza główne stanowiska. W tej sytuacji podległość samorządowi województwa staje się fikcyjna.

W myśl nowych zasad wojewoda typuje prezesów, minister środowiska ich akceptuje, a Zarząd Województwa ma obowiązek ich powołać stosowną uchwałą. I tak się stało w Olsztynie, tyle że obie administracje nie dogadały się co do terminów i odrębnie te ustawowe terminy interpretują.

Ustawa mówi, że zarząd województwa ma podjąć uchwałę powołaniu prezesów w ciągu 7 dni od złożenia wniosku przez wojewodę. Zarząd tego terminu dotrzymał, w uchwale decydując, że nowi prezesi zasiądą na swych nowych stołkach od 15 stycznia 2018 roku. I ten czas oczekiwania na stołki najwyraźniej stronie rządowej (a zapewne i nominowanym prezesom) się nie spodobał. Wojewoda przyjął więc, że wspomniany 7-dniowy termin to nie tylko czas na podjęcie przez zarząd województwa uchwały, ale też i powierzenia prezesowskich obowiązków. W trybie należnego mu nadzoru uchylił więc uchwałę samorządową i własnym postanowieniem zrobił to, co chciał: natychmiastowo odwołał starych prezesów i postawił nowych.


Reklama

 

Tym panom natychmiast dziękujemy...

 

- W piątek (3 listopada – przyp. H.B.), w drugiej połowie dnia pracy otrzymałem informację o odwołaniu i „zaproszenie” do wojewody na poniedziałek (6 listopada) na godzinę 9 – mówi Krzyśków. - Spytałem o co chodzi i dowiedziałem się, że pan wojewoda będzie wówczas uroczyście wręczał nominacje „swoim” prezesom. My mieliśmy się pojawić, bo podobno dla nas też miał jakieś „laurki” - komentuje z uzasadnionym sarkazmem. - Nie poszedłem. W poniedziałek pojawili się w siedzibie funduszu nowi prezesi, którym w ekspresowym niemal tempie przekazaliśmy klucze, kody i gabinety. Osobiście uważam, że przez minione 15 lat WFOŚiGW funkcjonował dobrze. Pozostawiam go w dobrej kondycji finansowej, z wieloma uruchomionymi programami, które wspierają działania służące ochronie środowiska. I mogę mieć tylko nadzieję, że to, co udało nam się przez te lata wypracować, zostanie zachowane.

 

Samorząd wojewódzki punktuje wojewodę

Z działaniami wojewody nie chce się jednak pogodzić samorządowy zarząd województwa. Na posiedzeniu, we wtorek – 7 listopada – zdecydował o tym, że nadzorcze rozstrzygnięcie wojewody (i tym samym obsadzenie nowych prezesów w WFOŚiGW w ekspresowym tempie) zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podstawę owego zaskarżenia stanowi wspomniana wyżej różnica w interpretacji ustawowych terminów. Całość uzasadnienia skargi jest prawnie skomplikowana, ale jeden jego element brzmi co najmniej humorystycznie. Oto bowiem głównym dowodem nieprawidłowej interpretacji ustawowych terminów przez wojewodę wskazano... wniosek tegoż wojewody. Sporządzony został 18 października i wskazywał, że powołanie nowych prezesów winno nastąpić do 30 października.

 

Tymi datami (a dzieli je więcej niż 7 dni) sam wojewoda przyznaje więc, że ustawowy termin 7 dni dotyczy tylko podjęcia uchwały przez samorząd województwa o powołaniu nowych prezesów i nie jest tożsamy z terminem objęcia funkcji, które to objęcie dodatkowo regulują przepisy prawa pracy. Kiedy jednak samorząd województwa wyznaczył dość odległy termin objęcia tych funkcji przez powołanych prawidłowo nowych prezesów, wojewoda zmienił swoje zdanie co do znaczenia 7-dniowego terminu. Albo więc wniosek wojewody o powołanie sporządzony był wadliwie, albo też naciągane jest późniejsze rozstrzygnięcie nadzorcze.

Reklama

 

Podwójne stołki, podwójne płace

 

Jak Wojewódzki Sąd Administracyjny odniesie się do „terminowego” konfliktu pomiędzy wojewódzką władzą rządową i samorządową – trudno jest przewidzieć. Nie zmienia to faktu, zapewne nieodwracalnego, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 6 listopada ma nowych prezesów, a ze starymi stosunek pracy nie został do końca rozwiązany, formalnie więc nadal są zatrudnieni.

- Swoim zastępcom wręczyłem pisma o rozwiązaniu umów o pracę z 3-miesięcznym wypowiedzeniem – mówi Adam Krzyśków. - Takie pismo sam powinienem otrzymać od przewodniczącego Rady Nadzorczej, ale wciąż go nie mam. Zważywszy na terminy wynikające z prawa pracy, teoretycznie będę więc jeszcze zatrudniony w funduszu do końca lutego przyszłego roku, bez obowiązku świadczenia pracy.

 

Krzysków... odpocznie

 

Próby przejęcia rządowego władztwa nad samorządowymi wojewódzkimi funduszami trwały praktycznie od roku, podobnie zresztą jak to miało miejsce w przypadku innych agend. - Chyba nawet jestem zadowolony z tego, że te podchody już się skończyły. Byłem nimi po prostu zmęczony... - komentuje Adam Krzyśków.



Komentarze do artykułu

Daleka kuzynka pasawskiej

PSL obsadził Krzyśkowem agencję od energii, a tam od dawna nawet telefony nie działają. Takim był bossem, a telefonów nie umie uruchomić. Za to peany na cześć wójta Sorkwit zamieścił takie, które bawią, śmieszą, straszą. Może by tak władze województwa zainteresowały tą agencją.

Jan

PSL to teraz w koalicji europejskiej idzie ramię w ramię z tęczowymi, za chwilę pod ratuszem w Olsztynie, pod zamkiem w Szczytnie lub w Świętajnie zaczną pewnie pikiety organizować za legalizacją związków homo, adopcją dzieci przez pary homo. Teraz mamy prawdziwy powrót do korzeni - zsl

Sony

Niestety, samo zastąpienie polityka przypadkowym działaczem lokalnym PIS z \"łapanki\" niestety nie rozwiązało faktycznych problemów tej jednostki.

Krajan

No to teraz wziął się znowu do pracy: PRO MASURIA! Zbuduje coś na kształt Srebrnej PiS-u i wio! A tam załadują się wszyscy dotychczasowi nieudacznicy, ludzie różnej konduity. Jeszcze trzeba przypatrzeć się ewentualnym \"słupom\".

Z urzędu marszałkowskiego

Drugi rok bez zarządu z nadania politycznego PSL i PO. Rozmawiam z moimi kolegami i koleżankami, którzy pracują w funduszu i widzę, że to była potrzebna i dobra zmiana. Fundusz działa sprawnie, mniejsza rada nadzorcza, zarząd jednoosobowy. Można? Można. Trzeba tylko chcieć.

pracownik funduszu

6 listopada - piękny dzień. Wywalili Krzyśkowa. Zbliża się rocznica. Znowu gromadnie idziemy świętować.

Ananiasz

Nosił wilk razy kilka (a nawet kilkanaście), ponieśli i wilka ....

życzenie na nowy rok i nie tylko

Jako były pracownik funduszu życzę byłemu prezesowi tylko jednego: żeby jego bliscy doznali tego czego my zaznaliśmy od prezesa.

do Chłopa

Duża cześć dworu - głównie ta damska nadal pracuje. Byłem i się zdziwiłem.

Rolniczka

Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".

Chłop

Już myślałem, że nie doczekam się tego dnia. A jego dwór też wywalili?

O matko, "ładnie" się przedstawił ten prezes. Zero szacunku do prawa, wojewody. Żałosne

Pracownik WFOŚiGW

Przez wiele lat pracy w funduszu nigdy z tym człowiekiem nie rozmawiałem, nie był zainteresowany kontaktami ze zwykłymi pracownikami. Najsłabszy szef ze wszystkich jakich maiłem. Do tej pory nie pojmuję dlaczego był prezesem.

Marzenka

To on ciągle pracował w funduszu? szok! Myślałam, że już dawno odwołany. Ale lepiej późno niż wcale. PSL w tych wyborach samorządowych raczej poniżej 5%. każdy widzi jak się rozprzestrzenili na publicznych posadach w samorządzie. Rozmawiam z ludźmi z pracy, z sąsiedztwa, ze znajomymi, rodziną i słyszę, że wszyscy mają tego dość i chcą to zmienić.

Maria Bura

No i dobrze zrobił wojewoda, szkoda tylko, że tak późno. Dwa lata temu trzeba było wywalić.

OOOO, nie wiedziałam, że ten cały Krzyśkow to był mianowany dożywotnio aby pełnić funkcję prezesa. Bo takie fochy stroi, opowiada historie jak to do wojewody nie poszedł. O matko, tacy ludzie piastują z ramienia psl stanowiska. Żenująca ta opowieść i smutna, bo to o Polskę chodzi. A opozycji się wydaje, że tylko o posady i wysokie zarobki.

Rachciach

W 2010 roku rządził rząd Tuska - czyli to PO i PSL dokonał zmiany wojewódzkiego funduszu celowego na samorządową osobę prawną!!!! Wcześniej to wojewoda pełnił takie funkcje jakie ostatnio pełnił marszałek. Ale, że w prawie całej Polsce w urzędach marszałkowskich byli swoi z PSL i PO - no to ekipa Tuska zmieniła prawo. A teraz durnia z ludzi robią i bzdury opowiadają. A dlaczego tak trzymali się stołków, skoro tacy świetni to powinni honorowo odejść po zmianie prawa z tego roku.

Martin

Wszyscy mają chęć na posadę, na której za wiele się nie robi, a bierze się duże profity.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama