Poniedziałek, 27 Kwiecień
Imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Włoska wędrówka proboszcza


Proboszcz parafii pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie na wyprawę wybrał się z innym księdzem Grzegorzem Puchalskim. Ruszyli 17 sierpnia z Przełęczy św. Bernarda, na granicy szwajcarsko-włoskiej, w kierunku Rzymu. Na tym wzniesieniu dzieliło ich od grobu św. Piotra: - Różnie pisz...


  • Data:

Proboszcz parafii pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie na wyprawę wybrał się z innym księdzem Grzegorzem Puchalskim. Ruszyli 17 sierpnia z Przełęczy św. Bernarda, na granicy szwajcarsko-włoskiej, w kierunku Rzymu. Na tym wzniesieniu dzieliło ich od grobu św. Piotra: - Różnie piszą, 1050, 1100, 1200, a jak doliczymy nasze błądzenie to może i 1400 kilometrów będzie – mówi ksiądz Andrzej Preuss.

Obaj księża zamierzają dotrzeć do Wiecznego Miasta 20 września. Pielgrzymka to uczczenie srebrnego jubileuszu kapłaństwa oraz 50 lat życia obu pielgrzymów. Dodatkowo kapłani w ten sposób czczą Rok Miłosierdzia. W drodze, jak się okazuje, z miłosierdziem bywa różnie. I to nawet u księży. - Pierwszą noc spędziliśmy przy starym kościele w byłej plebanii. Prawie jak u siebie, tylko drogo – relacjonuje wyprawę na swoim profilu facebook ks. Andrzej. - Dzień drugi łagodniejszy. Dużo górskiego lasu i wiele potoków. Niektóre nawet płynęły pod górę (dziw nad dziwy). Doszliśmy do Aosty. Piękne miejsce, w którym wypoczywał św. Jan Paweł II. Szukanie noclegu to nie jest łatwa sprawa. Parafie, a raczej tubylczy księża, wypięli się na nas. Życie. Tyle mówimy (ja też) o miłosierdziu. A w życiu trudniej (moim też). Upokorzenia to też pielgrzymka. Ale Pan Jezus rekompensuje radością i pięknem okolicy.


Reklama

Księża nie tylko niosą swoje intencje, ale proszą innych, aby powierzali im swoje troski i prośby, które mogą w czasie tej drogi w modlitwie oddawać Panu Bogu. Intencje można pisać na facebookowym profilu księdza Andrzeja. Tam również można śledzić opis drogi i zdjęcia, które ksiądz umieszcza niemal każdego dnia. W poniedziałek, 5 września, informował: „No to jesteśmy po połowie. Dzień dziewiętnasty. Niedziela. Zaczęliśmy później, dopiero o 7.00 ruszyliśmy w drogę. Dziś krótki etap - ok. 24 km. Cała trasa wiedzie wzdłuż plaży. Promenada wśród palm, kaktusów, akacji.... milusio. Na Mszę św. trafiliśmy w par. Św. Piotra. Po koncelebrze Ks. Proboszcz zaprosił nas na obiad - dobry. Stąd do noclegu w Pietrosanta już tylko trzy kilometry, z których zrobiło się sześć. Ale na pielgrzymce to norma. W Pietrosanta trafiliśmy na festiwal orkiestr. Było czego posłuchać. Z ciekawostek; wieść gminna głosi, że w tym mieście mieszka p. Robert Kubica. Ale intencje piszcie. I o wsparcie prosimy”.(https://www.facebook.com/andrzej.preuss.1)

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama