Czwartek, 25 Lipiec
Imieniny: jakuba, Krzysztofa, Walentyny -

Reklama


Reklama

Parafianie świętowali urodziny swojego proboszcza ks. Zdzisława Nurczyka (zdjęcia)


W niedzielę, 19 maja, wierni z parafii Olszyny świętowali 70. urodziny swojego proboszcza, księdza Zdzisława Nurczyka. Misjonarz, podróżnik i artysta, po ponad 30 latach spędzonych w Brazylii, powrócił do Polski, by dzielić się swoją pasją i wiarą.



W niedzielę parafianie z Gawrzyjałek uczcili 70. urodziny swojego proboszcza, księdza Zdzisława Nurczyka. Uroczystości rozpoczęła msza święta, której przewodniczył ksiądz dziekan Józef Midura. Podczas mszy, ksiądz Zdzisław dziękował Bogu za lata swojej posługi i modlił się wraz z wiernymi.

 

- Organizacja urodzin naszego księdza to inicjatywa wiernych z całej naszej parafii – mówi Henryk Sielski, mieszkaniec Gawrzyjałek. - Na parafię składają się: Gawrzyjałki, Niedźwiedzie, Pużary, kolonia Jeruty, Jerominy, Konrady, Biały Grunt i Olszyny – wylicza. - Było to naprawdę piękne wydarzenie.

 

Ksiądz Zdzisław Nurczyk jest proboszczem w Olszynach od dwóch lat. Wcześniej przez ponad trzy dekady pełnił posługę misjonarza w Brazylii, gdzie ujawnił swoją artystyczną duszę, pisząc i wystawiając sztuki teatralne z udziałem miejscowej ludności. Urodzony 19 maja 1954 roku w Piszu, święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1982 roku po ukończeniu Seminarium Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim.

 

Po mszy świętej, ksiądz Zdzisław poświęcił dębowe drzewko posadzone przy kościele na pamiątkę jubileuszu. Uroczystości zakończyła biesiada przygotowana przez mieszkańców ośmiu miejscowości tworzących parafię.

 

Na uroczystości przybyli także najbliżsi księdza Zdzisława, w tym dwaj jego bracia z rodzinami. W obchodach wzięły udział poczty sztandarowe OSP z Olszyn i Gawrzyjałek, a delegacje z miejscowości składały życzenia dostojnemu jubilatowi.


Reklama

 

Ksiądz Zdzisław Nurczyk, znany jest ze swojej niechęci do tytułów, poprosił parafian, by zwracali się do niego po imieniu, podkreślając, że wielu proboszczów zmieniło się w urzędników kościelnych, a nie kaznodziejów z prawdziwego zdarzenia. Jego autentyczność i pasja zyskały uznanie i sympatię wiernych, którzy licznie zgromadzili się, aby wspólnie świętować ten wyjątkowy jubileusz.

 

Ksiądz Zdzisław Nurczyk do parafii w Olszynach trafił z początkiem lipca blisko dwa lata temu. Krótko po tym, jak objął parafię przeprowadziliśmy z nim wywiad. Zapytaliśmy m.in. o to, jak to się stało, że ksiądz został księdzem?

 

Właściwie to sam nie wiem do końca. Jedyne, co mnie interesowało za dzieciaka w kościele to były kazania. Z liturgii byłem bardzo słaby, a to, co działo się na ołtarzu, w ogóle mnie nie ciekawiło. Ale byłem na każdej mszy, gdy do naszego kościoła przyjeżdżali misjonarze. Słuchałem ich słów z wypiekami na twarzy. Mieli mocne głosy, wiedzieli o czym mówią. Byli autentyczni. I to mnie w kościele pociągało. Nie bardzo przepadałem za proboszczami, zresztą nadal tak trochę jest (śmiech).

 

Mimo że sam jest ksiądz proboszczem?

Tak. Nawet swoich parafian poprosiłem, aby zwracali się do mnie ksiądz Zdzisław, a nie księże proboszczu.

 

Skąd ten uraz?

Reklama

Kurczę, sam nie wiem. Myślę, że dlatego, że wielu proboszczów zamieniło się w takich urzędników kościelnych, a nie kaznodziejów, którzy przez swoją postawę i słowo przybliżają ludzi do Boga. Brakuje mi w nich tej mocy. Tej, którą widziałam jako mały chłopiec u kaznodziejów misyjnych. Kiedyś do kościoła w Mikołajkach, gdzie jako dziecko mieszkałem, przyjechali księża misyjni z Brazylii. Był tam taki jeden, który mówił tak autentycznie, z taką wiarą... To chyba wówczas coś stało się z moim sercem, że zapragnąłem zostać misjonarzem. Byli naprawdę wybitni.

 

Całą rozmowę możesz przeczytać na www.tygodnikszczytno.pl

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu „Tygodnika Szczytno”. Więcej ciekawych informacji, i znacznie wcześniej, przeczytasz w papierowym wydaniu "Tygodnika Szczytno". Zachęcamy do lektury. „Widzimy się” w każdy czwartek. Tygodnik dostępny jest w sklepach: sieci Intermarche, Stokrotka, Delikatesy Centrum, Biedronka, Dino, Lidl... oraz niemal w każdym wiejskim sklepiku w naszym powiecie. „Tygodnik Szczytno” - to się czyta.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama