Reklama

Piątek, 9 Styczeń
Imieniny: Adriana, Alicji, Teresy -

Reklama


Reklama

Wielbark mówi STOP wiatrakom. Radni: Nie będziemy eksperymentować na mieszkańcach


Zaledwie kilka ostatnich minut sesji zostało poświęconych tematowi budowy wiatraków w Wielbarku. Wywołała go szefowa komitetu protestującego przeciwko ich budowie Aneta Krzyszkowska. Mimo to podały tam mocne deklaracje.



Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wielbarku radni odnieśli się do planów budowy farmy wiatrowej. Przewodniczący rady Dariusz Szepczyński zapowiedział, że po uchwaleniu planu ogólnego gminy temat zostanie definitywnie zamknięty.


Reklama

 


– Nie będziemy eksperymentować na mieszkańcach, jeśli oni tego nie chcą. Nasza rada do budowy wiatraków nie przyłoży ręki – tłumaczył Dariusz Szepczyński.

 

Warto jednak przypomnieć, że w początkowej fazie tematu nie był on przeciwko budowie turbin na terenie Wielbarka. 
Mimo to przygotowywany obecnie plan ogólny gminy nie przewiduje lokalizacji turbin wiatrowych. Oznacza to, że inwestycja nie zostanie zrealizowana.

Reklama


Z decyzji władz gminy zadowoleni są mieszkańcy protestujących sołectw, ale wciąż zachowują czujność.

 

– Zobaczymy, ile te zapewnienia są warte. Mam nadzieję, że dużo – komentuje Aneta Krzyszkowska, przewodnicząca komitetu „Stop Wiatrakom”. - Jak będzie plan uchwalony dopiero wówczas odetchniemy – mówiła w rozmowie z naszym dziennikarzem pani Aneta.
 



Komentarze do artykułu

ja

Nasze władze popierają mniejszość, ciekawe kto ich wybierze w następnych wyborach?

obserwator

dkaczego tak jest, ze im wiecej wiatraków i fotowoltaiki tym droższy prąd?

Jan

Ja tylko proponuję takie rozwiązanie, że jak ktoś w miejscowości jest za wiatrakami to niech użyczy swojej działki i np sąsiada, który też popiera taki pomysł. Trzeba dawać ludziom dobry przykład a potem oceniać innych

Nikoś

Drogi \"mieszkańcu\", ciekawe kiedy Ty będziesz miał na tyle honoru i przyzwoitości, by przyznać się, że lobbujesz dla Niemców. Twoje bezczelne i nieudolne próby wywarcia wpływu już nie działają, i dają odwrotny efekt. Czekamy zatem na plan.

zdysk

Pogońcie ta sołtys z łatanej to całe zło co ona czyni . Warszawianka na wsi to tylko kłopoty dla ludzi , bo ona myśli że powinni żyć jak w średniowieczu bo mieszkając na wsi musi być spokój jak ona sobie zażyczyła kupując dom na wsi

mieszkaniec

Ciekawe czy będą mieć na tyle honoru i przyzwoitości że powiedzą, stop elektryczności, siedzimy przy świecach lampach naftowych.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama