Ekipa MuJAHedini Dysku (Warszawa) wygrała Mazurski Klimat 2018, czyli czwartą edycję halowego turnieju Ultimate Frisbee w dywizji Mixed (panowie i panie w jednej drużynie). Drużyna ze Szczytna, organizator zawodów, Dirty Dishes zajęła piąte miejsce.
W turnieju wystąpiło 10 drużyn - z Polski i z Litwy. W zawodach wziął też udział tegoroczny Halowy Mistrz Polski z Warszawy oraz olsztyńska drużyna Szczupaki Olsztyn. Nagrodą główną w turnieju był drużynowy weekend na Mazurach. Twórcami i głównymi organizatorami wydarzenia są Anna Bogusz i Piotr Rogalski wraz z drużyną Dirty Dishes ze Szczytna we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Sportu w Szczytnie i Miastem Szczytno.
Klasyfikacja końcowa drużyn:
1. MuJAHedini Dysku (Warszawa)
2. RJP (Warszawa)
3. Get Schwifty (Warszawa)
4. Kossmix Ultimate (Wilno, Litwa)
5. Dirty Dishes (Szczytno)
6. Dysko Polot (Legionowo)
7. Astro Disco Ultimate (Bydgoszcz)
8. Ultimatum Gdańsk
9. Flying Dragons (Toruń i Płock)
10. Szczupaki (Olsztyn)
WMVP (najbardziej wartościowa zawodniczka turnieju) - Monika Zaczkowska (RJP, Warszawa)
MVP - Piotr Latoszewski (Mujahedini Dysku, Warszawa)
Nagroda Spirit of the Game: Dirty Dishes
Poza wynikami sportowymi najważniejszą nagrodą jest tzw. Spirit of the Game - dla drużyny, która wykazała się szczególną postawą fair play i szacunkiem do przeciwników - każda z drużyn na turniejach ocenia przeciwników, uwzględniając takie kryteria jak: uczciwość i gra fair, faule i kontakt fizyczny, poszanowanie przeciwnika, pozytywne nastawienie i samokontrola.
Ultimate Frisbee - to wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych bezkontaktowy sport drużynowy, w którym drużyna atakująca ma za zadanie złapać plastikowy dysk w strefie punktowej bronionej przez przeciwnika. Celem drużyny będącej w obronie jest przejęcie dysku i rozpoczęcie własnego ataku.
Sport niezwykle satysfakcjonujący, w którym liczy się komunikacja, drużynowość, gra fair play - warto wspomnieć, że to jest sport, w którym zawodnicy sami rozstrzygają sporne sytuacje, bez sędziów. Ultimate uczy szacunku do zawodnika, gry zespołowej, zaufania, rozwija precyzję i szybkość. W sezonie letnim rozgrywany głównie na boiskach trawiastych o wymiarach 100 x 37 metrów, w sezonie halowym na boisku ok 44 x 25 metrów.
ab
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23