Sprawa dotyczy pożarów na ulicy Mickiewicza. - Jeździliśmy już do tej posesji trzykrotnie. Nie są to zwykłe pożary, a raczej podpalenia – mówi nam jedne ze strażaków OSP Świętajno. W spotkaniu uczestniczy kilkanaście osób, ale żadna z nich nie chce ujawnić danych. Boją się o życie swoje i swoich bliskich. - Za rękę nikogo nie złapaliśmy, ale jesteśmy pewni, że ktoś podpala to celowo i świadomie.
Strażacy sugerują nawet: kto.
Niebezpieczna posesja
Do ostatniego pożaru doszło wieczorem 11 czerwca. Na ulicy Mickiewicza paliło się pomieszczenie gospodarcze. Gdy na miejsce dotarli miejscowi strażacy rozpętała się awantura podobna do kilku wcześniejszych. - Jeden z mieszkańców posesji najpierw udawał, że zasłabł, a chwilę potem rzucił się do jednego ze strażaków i gdyby ten się nie uchylił, dostałby w twarz – opowiadają ochotnicy ze Świętajna. - Krzyczał, że nas pozabija. Do gróźb jesteśmy przyzwyczajeni, bo różnie bywa podczas akcji, ale w tym przypadku jest inaczej. Są realne. Z pożaru na pożar coraz intensywniejsze. A panu z tej posesji jakby zależało na rozgłosie. Te pożary, sposób ich zgłaszania są dziwne. Bo jak wytłumaczyć to, że gdy dochodzi do pożaru, to on akurat jedzie rowerem do strażnicy. Włącza ręcznie naszą syrenę. A potem, gdy my jedziemy na posesję gasić pożar zamyka przed nami bramę. Utrudnia wejście na posesję, oskarża o podpalenia i grozi śmiercią?
„Wścieklizna mundurowa”?
W niedzielnej akcji gaśniczej „uczestniczyli” też policjanci. - Musieliśmy ich wezwać, bo naprawdę było niebezpiecznie – mówią strażacy ze Świętajna. - Jeden z nas gasił, a drugi musiał go pilnować, aby na przykład nie dostał czymś w głowę.
Nie inaczej było, gdy na miejsce dotarli policjanci. Może 21-latek ma jakąś fobię na tle mundurów, bo w stosunku do funkcjonariuszy też był agresywny i ich wyzywał. Do awantury włączyła się matka chłopaka, która również zwyzywała policjantów, a jednego zaatakowała. Oboje zostali zatrzymani. - 21-latka przewieliśmy do szpitala psychiatrycznego w Olsztynie, a jego matkę zatrzymaliśmy do wyjaśnienia – mówi Izabela Głowacka ze szczycieńskiej policji. - Prawdopodobnie usłyszy zarzut znieważenia i naruszenia nietykalności funkcjonariuszy.
Realne zagrożenie
Te działania nie uspokajają jednak strażaków. - Będzie chwila spokoju. Jak wrócą, wszystko zacznie się od nowa – przewidują. - Nie możemy nie wyjechać do akcji, bo nie pozwala nam na to nasze sumienie, ale jeśli tak dalej pójdzie, to wyjedziemy, ale tylko popatrzymy sobie na ten pożar, bo nikt nie wejdzie na tę posesję, aby szarpać się z jakimś wariatem. Będziemy walczyć tylko o to, aby ogień nie rozprzestrzenił się na inne zabudowania sąsiadów Naprawdę się boimy. Czy musi dojść do tragedii, aby ktoś na to zareagował?
A zagrożenie, zdaniem strażaków, jest bardzo realne. - Jakieś siedem lat temu brat tego mężczyzny również podpalał w Świętajnie – przypominają ochotnicy. - Być może to rodzinne. Ludzie w Świętajnie zaczynają naprawdę się bać... Niech ktoś to przerwie nim będzie za późno – apelują ochotnicy.
fot.www.straz.gov.pl
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23