Poniedziałek, 20 Kwiecień
Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa -

Reklama


Reklama

Papier zniknął, głos został. Wiesław Mądrzejowski o „Tygodniku”, polityce i ludziach, którym się chce


Co działa w nowym „Tygodniku”, czego brakuje i co zmienia się wokół nas? Wiesław Mądrzejowski przygląda się wersji elektronicznej pisma, komentuje polityczne zwroty na Węgrzech i docenia mieszkańców, którzy zamiast narzekać, wychodzą sprzątać swoje miasto.



Moje trzy zdania   13.04.2026

1. Minęło kilka tygodni od ostatniego papierowego wydania „Tygodnika”, jego wersja elektroniczna zaczyna się powoli ‘’docierać”, można już mówić o pewnych plusach jak i minusach takiej sytuacji, „Tygodnik” wyraźnie postawił przede wszystkim na bieżącą informację i na jego elektronicznych łamach mamy najbardziej aktualne wiadomości o mieście i okolicach, lepsza, ale ciągle zbyt rzadka jest interakcja z Czytelnikami gdyż łatwiej coś napisać siedząc jeszcze przed ekranem niż dopiero po odłożeniu na bok wersji papierowej, brakuje za to większych form dziennikarskich, komentarzy, wywiadów, opinii a najbardziej mi osobiście mądrych felietonów pastora Andrzeja Seweryna, od których zaczynałem wcześniej czytanie każdego numeru. 


Reklama

 

2. Wyniki wyborów na Węgrzech jednoznacznie wskazują, że nawet w sytuacji wydawałoby się zabetonowania sceny politycznej przez skrajnie prorosyjski i antyeuropejski rząd Orbana możliwa jest radykalna zmiana, Węgrzy chcą być w Europie, zrozumieli iż tania rosyjska ropa nie zrównoważy skutków coraz większej izolacji od wspólnego europejskiego rynku i odbija się to na ich kieszeniach i talerzach, „poparcie” ze strony Trumpa, Kaczyńskiego (Nawrockiego) a przede wszystkim Putina nie wychodzi na zdrowie zarówno demokracji jak i gospodarce, miał być Budapeszt w Warszawie, jest Warszawa w Budapeszcie a polscy uciekinierzy, ukrywający się przed odpowiedzialnością karną nad Dunajem muszą szybko szukać innej mysiej dziury.

Reklama

 

3. Rzadko się zdarza abym mógł napisać coś wyłącznie pozytywnego, bez żadnych złośliwości, z pełnym uznaniem dla wszystkich uczestników i organizatorów a tak trzeba skomentować kolejną operację „Jeden worek”, na którą stawiło się bardzo wielu mieszkańców miasta i gminy, pracę przy oczyszczeniu ze śmieci brzegów jeziora wykonano rzetelnie, z uśmiechem na ustach, uczestnictwo w imprezie należy potraktować jako dołączenie do elitarnego grona tych, którym się po prostu chce i potrafią to skutecznie przeprowadzić, serdeczne gratulacje!

W A M



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama