Ostatnie dni przeżywaliśmy w zadumie nad życiem i śmiercią, wspominając tych, którzy już od nas odeszli. Pozostała po nich wdzięczna pamięć i wspomnienia wspólnie przeżytych lat lub doświadczeń i przeżyć, które pozostaną z nami na zawsze. Pamięć o tych, których ziemska pielgrzymka dobiegła końca, jest ze wszech miar szlachetna, o ile nie przeradza się w kult zmarłych obcy duchowi Pisma Świętego.
Dobrze jest, kiedy pamiętając o tych, którzy mają już za sobą doczesne życie, możemy jednak skupić się w tych dniach na żywych – na naszych bliskich, dzieciach, wnukach i przyjaciołach. Mamy bowiem nadal dla kogo żyć i ci żywi oraz obecni w naszym życiu winni być priorytetem w naszych staraniach, uczuciach i codziennej trosce.
Moja bratowa ma zwyczaj w swojej rodzinie, że po odwiedzeniu grobów swoich bliskich wszyscy pozostali członkowie jej rodziny gromadzą się razem na obiedzie i są wdzięczni Bogu za siebie nawzajem. I choć tych żywych powoli ubywa, to jednak zawsze ta zacna rodzina stara się być razem i cieszyć życiem, które im pozostało.
Odwiedziliśmy z żoną grób mojego teścia, a jej taty, który odszedł do wiecznego domu Ojca nieco ponad rok temu. Spędziliśmy jednak czas również z naszą mamą od niedawna wdową, a potem jakże miło było nam wrócić do naszego domku i zastać w nim wszystkie nasze dzieci z rodzinami. To był wspaniały czas razem, kiedy cieszyliśmy się sobą i życiem darowanym nam przez Pana Boga. To bezcenny dar, za który zawsze powinniśmy być wdzięczni naszemu Stwórcy. On chce, abyśmy kultywowali radość życia, a nie uprawiali kult śmierci, bo jest on destrukcyjny, szczególnie w kontekście okultystycznego w swych korzeniach, świeckiego święta Halloween.
A stało się ono powodem tragedii, jaka wydarzyła się w Seulu, kiedy to ponad 130 osób zginęło w czasie paniki, jaka wybuchła na wielkim zgromadzeniu tysięcy ludzi w stolicy Korei Południowej. Przerażające sceny, bezsensowna śmierć wielu i dziesiątki rannych oraz poszkodowanych w tym tragicznym wydarzeniu - wszystko to wzbudzało bolesną refleksję, że oto szatan zebrał swoje kolejne, tragiczne żniwo.
Ilu ludzi dzisiaj bawi się w najkoszmarniejsze horrory uważając, że jest to niewinna zabawa, gdy tymczasem jest to kultywowanie śmierci i koszmarów, które potem śnią się dzieciom po nocach.
Dla zmiany nastroju chciałbym jednak zauważyć, że chyba nie pamiętam takiego ciepłego i przyjemnego końca października, jak w tym roku. Nie mielibyśmy wszyscy nic przeciwko temu, żeby taka pogoda mogła nam towarzyszyć jak najdłużej, a o śniegu będziemy marzyć ewentualnie dopiero w okolicach Bożego Narodzenia.
Łagodna zima leży chyba w interesie nas wszystkich, jako że ceny energii i innych paliw nie napawają optymizmem. Najważniejsze jest jednak to, żeby temperatura naszych serc była wysoka, abyśmy w tych ponurych i krótkich dniach po zmianie czasu na zimowy mogli darzyć się wzajemnie życzliwością, dobrym słowem, uściskiem dłoni na powitanie i uśmiechem, który jest dobry na każdą okazję.
My chrześcijanie mamy być przecież światłością świata – jak naucza nas Pan Jezus. Zatem w tym coraz bardziej zdemonizowanym i okrutnym świecie to my mamy nieść poselstwo pojednania z Bogiem i ze sobą wzajemnie, wzajemnego przebaczania sobie, szacunku i wyrozumiałości do siebie nawzajem, bo wszyscy jesteśmy niedoskonali, wręcz grzeszni i wciąż skłonni do zła.
Może niejeden z nas powie jednak: Pastorze, ale to co proponujesz jest takie naiwne, idealistyczne i jednocześnie tak nierealne. Zapytam zatem: To co proponujesz w zamian, jaką alternatywę chcesz nam przedstawić, która nadawałaby sens naszej ludzkiej egzystencji, szczególnie w takich ponurych i depresyjnych dniach, które są przed nami?
Zachęcam zatem samego siebie jak i nas wszystkich, abyśmy w tych listopadowych dniach byli dla siebie wsparciem, pomocą, abyśmy potrafili odpoczywać przy piecu czy kominku, otuleni w koc zagłębili się w lekturę jakiejś pozytywnej lektury, o Piśmie Świętym nie zapominając.
Albo słuchając muzyki i piosenek, ale nie takich, które niosą bardzo pesymistyczne przesłania, lecz bardziej pogodnych i zachęcających ludzi do życia i wzajemnej życzliwości. Albo też słuchając muzyki Chopina, bo ona tak bardzo pasuje mi do listopadowych klimatów i wzbudza we mnie tak wiele pozytywnych refleksji i doznań estetycznych.
Pewnie znowu powie ktoś: ale ten pastor to naiwniak! Wolę być jednak naiwnym optymistą niż zgorzkniałym pesymistą wpadającym w depresyjne nastroje i ogarniętym czarnymi, beznadziejnymi myślami. Bo wiara, nadzieja i miłość pochodzą o Boga, a ja chcę brać pełnymi garściami te Boże dary, które czynią mnie zdrowym duchowo, emocjonalnie i fizycznie. Tylko wtedy będę też w stanie pomóc innym i zarazić tym optymizmem innych ludzi, którzy będą tego potrzebować w długie jesienne wieczory. Błogosławieni, a więc szczęśliwi są wszyscy naiwni, którzy odnajdują radość, sens, smak i piękno życia w Bogu. Nawet w ponurym i ciemnym listopadzie.
Andrzej Seweryn
Szacun. Jak ona to zrobila???
Bartek
2026-08-06 04:51:17
pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa
wojt jaskol stasiek
2026-08-04 21:46:50
Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.
W. Nosowicz
2026-08-04 20:31:03
Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.
XxX
2026-08-04 17:21:57
W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?
Waldemar
2026-08-03 18:39:39
\"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.
Polak
2026-08-03 16:17:07
A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?
.
2026-08-03 15:09:16
Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.
Andrzej
2026-07-31 12:18:42
Stac w miejscu?
Jan
2026-07-31 09:18:39
Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.
nikoś
2026-07-30 11:10:01