W największym sklepie w Rozogach przy ul. 1 Maja można było dotychczas kupić niemal wszystko. Od niedawna jednak „spragnieni” muszą szukać innych miejsc dystrybucji alkoholu. Market stracił koncesje. - Spóźniliśmy się o jeden dzień z odprowadzeniem tzw. kapslowego – mówi Krzysztof Więcek, wciąż jeszcze radny gminny i dotychczas współwł...
W największym sklepie w Rozogach przy ul. 1 Maja można było dotychczas kupić niemal wszystko. Od niedawna jednak „spragnieni” muszą szukać innych miejsc dystrybucji alkoholu. Market stracił koncesje. - Spóźniliśmy się o jeden dzień z odprowadzeniem tzw. kapslowego – mówi Krzysztof Więcek, wciąż jeszcze radny gminny i dotychczas współwłaściciel sklepu. - Nasza wina, ale są też okoliczności, które wskazują na to, że to także taka lokalna zemsta i celowe działania.
Z „kapslowym”, w odróżnieniu od wszystkich innych płatności, ustawowo tak jest, że najmniejsze opóźnienie skutkuje automatycznym wygaszeniem koncesji. Takie przypadki zdarzyły się już także w Szczytnie. - Nie kwestionuję przepisów, ale w Rozogach było tak od lat, że na 2-3 dni przed upływem terminu miła pani z urzędu dzwoniła i przypominała – wyjaśnia Więcek. - W tym roku, wyjątkowo, takiego telefonu do naszego sklepu nie było i o tym, że termin mija, zorientowaliśmy się odrobinę za późno.
Chłodne relacje radnego i wójta
Pan Krzysztof nie mówi tego wprost, ale nie ma większych wątpliwości, że brak grzecznościowego przypomnienia zawdzięcza – w skrócie mówiąc – brakowi grzecznych relacji z wójtem. Od dłuższego wszak czasu, w efekcie różnicy zdań i krytycznych uwag radnego w stosunku do poczynań włodarza gminy, trwa między nimi swoista „wojna”. Jej efektem jest – w ocenie radnego Więcka – próba pozbawienia go mandatu z tej przyczyny, że sklep, którego był współwłaścicielem, dzierżawił od gminy teren, na którym znajduje się przysklepowy parking. Mandat, w efekcie gminnego zawiadomienia, wygasił wojewoda, sprawa nie jest jednak zamknięta. - Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję wojewody, ale odwołałem się do NSA – informuje pan Krzysztof.
Za co go kurwa karać , biednego człowieka
Ja
2026-02-27 11:55:43
Jacy ludzie są tępi...najlepiej wybić całe ptactwo, albo spowodować żeby się nie rozmnażało, albo wyciąć drzewa...ale o trawniku pod nimi to żaden tępak już nie pomyśli, bo to za trudne do ogarnięcia....zabetonowane łby.
nikoś
2026-02-27 10:55:32
nie wiedza gdzie wododzial gdzie zlewnia
ollsza
2026-02-27 10:28:32
W całości popieram! Brak chodnika i oświetlenia (a wręcz potrzebna byłaby sygnalizacja świetlna) to brak dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców, a też przyjezdnych. Przydałyby się przynajmniej tzw. leżaki, by samochody zwalniały tempo. Mamy przecież w najbliższej okolicy szpital i straż pożarną! Ta droga to wojewódzka, krajowa, czy mieszana jeszcze z miejską, powiatową. Guzik mnie to obchodzi. Przy tej drodze mieszczą się markety, firmy - powinna być bezpieczna. A tymczasem radni miejscy zajmują się na sesjach guano w centrum Szczytna, bo ich koniec nosa sięga najwyżej Pl. Juranda. \"Wielbarska\" - masz rację!!!!!
Do \"Wielbarskiej\"
2026-02-25 06:25:19
Wspaniale by było , żeby z Nart do Jedwabna powstała ścieżka rowerowa . Teraz ten odcinek przwjechać rowerem , to jest horror
Rysa
2026-02-24 13:16:59
Olka , tak trzymaj i nie przejmuj się , że mówić o Tobie będą żeś czarownica :) Zioła Power !!!
Krzysztof Czaplicki / Fotograf
2026-02-24 10:36:10
To podepnijcie ul Wielbarska w Szczytnie bo miasto Szczytno zapomniało że w tej okolicy są tereny inwestycyjne i brak jest jakiejkolwiek infrastruktury. A Chce nadmienić że mamy XXI wiek. W zadupiu pod lotniskiem utopiono 60 mln pln a na reprezentacyjnej i wylotowej ulicy w stronę Warszawy brak chodnika, oświetlenia itp nie mówiąc o Internecie. Ale w sumie kogo to interesuje- tylko ludzi którzy rano do roboty idą rowem Pozdro
Wielbarska
2026-02-24 09:20:35
Brawo Krutek polaka ciągnie do domu ????????????????
Grzegorz
2026-02-24 06:23:06
Do Warszawy ze Szczytna przez Białystok ? To chyba zdecydowanie lepiej z przesiadką przez Olsztyn . Macie jeszcze jakieś fajne pomysły. PKS - y jeżdżą do Warszawy .Przez Ostrołękę to bym zrozumiał.
Stanley
2026-02-23 18:00:28
Do Mariana bez kompleksów. Włoska tawerna to tylko takie nazwanie miejsca na potrzeby komentarza do tego artykułu. Myślę, że nie potrzeba kończyć szkoły, żeby wiedzieć, że Włochy nie graniczą najzwyczajniej w świecie z żadnym oceanem. To było takie odniesienie do Włoch celowe, bez zbędnego wyjaśniania. Pan Wiesław ciągle bywa w przeróżnych miejscach więc napisałem akurat o państwie co się Włochy zwie. Mogłem napisać o Hiszpanii lub Portugalii i ich wyspach na oceanie, wtedy by był Pan zadowolony? Bez odpowiedzi.
Kamil
2026-02-23 15:41:37