Były market przy ul. Pasymskiej, dziś zamknięty, może wkrótce zmienić właściciela. Władze gminy prowadzą rozmowy w sprawie zakupu obiektu po Delikatesach Centrum. Ma tam powstać magazyn obrony cywilnej – z żywnością, wodą i agregatami prądotwórczymi.
We wtorek, 23 września, radni gminy Dźwierzuty spotkali się na sesji. Posiedzenie trwało zaledwie 14 minut, ale wystarczyło, by do budżetu wprowadzono ponad 630 tys. zł dodatkowych dochodów. Pieniądze przekazał wojewoda.
– To środki właśnie na obronność – tłumaczy wójt Dariusz Tymiński. – Dotacja stanowi 80 procent kwoty, którą jeszcze w tym roku przeznaczymy na ten cel.
W centrum planu znalazł się budynek, w którym do stycznia działał market Delikatesy Centrum. Teraz stoi pusty, a właściciel chce go sprzedać.
– Negocjujemy cenę. Na razie mówimy o kwocie nieco ponad 700 tys. zł – przyznaje Tymiński.
Samorząd nie ukrywa, że obiekt ma pełnić funkcję magazynu obrony cywilnej.
– Chcemy mieć miejsce na składowanie materiałów potrzebnych na godzinę „W” – mówi wójt. – Żywność, woda, a do tego agregaty prądotwórcze. To podstawowe rzeczy, których do tej pory gmina nie miała na stanie.
Zakup dawnego sklepu to najważniejszy punkt planu, ale nie jedyny. Wójt zapowiada także inwestycję w sprzęt.
– Agregaty prądotwórcze muszą się znaleźć na wyposażeniu gminy. Dzięki środkom od wojewody możemy je kupić już teraz – podkreśla.
Jeśli gminie uda się dopiąć transakcję, jeszcze w tym roku w centrum Dźwierzut powstanie pierwszy w historii gminy magazyn obrony cywilnej.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23