Najpierw dzieci opanowały plac zabaw, później mieszkańcy zasiedli, by rozmawiać o historii swojej ziemi. W Witówku udało się połączyć rodzinny piknik z lekcją lokalnej tożsamości. Mimo upału sięgającego 36 stopni na placu wiejskim przez cały dzień nie brakowało ludzi.
W sobotę, 27 czerwca, Witówko tętniło życiem. Sołectwo przy wsparciu Koła Gospodyń Wiejskich „Mazurska Moc” zorganizowało Dzień Rodziny – wydarzenie współfinansowane z programu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi „Aktywna Wieś”.
Program rozpoczął się od atrakcji dla najmłodszych. Gry, konkursy i animacje przygotowali pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury w Jedwabnie, którzy przez kilka godzin skutecznie zajmowali dzieci wspólną zabawą. W tym czasie dorośli mogli spotkać się przy stoiskach przygotowanych przez organizatorów, a Koło Gospodyń Wiejskich częstowało gości domową lemoniadą i świeżo wypiekanymi goframi.
Wieczorem wydarzenie zmieniło swój charakter. O godzinie 19 rozpoczął się panel historyczny poświęcony dziejom Mazur – od XVI wieku po współczesność. O historii regionu opowiadali regionalista i wydawca Waldemar Mierzwa oraz wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, z wykształcenia historyk i autor publikacji poświęconych dziejom gminy.
Uczestnicy wysłuchali opowieści o przedwojennych Mazurach, wojennej zawierusze, powojennej repatriacji mieszkańców z Kresów oraz przesiedleniach ludności ukraińskiej po Akcji „Wisła”. Nie zabrakło również odniesienia do współczesności.
– Historia Mazur wcale się nie zakończyła. Nadal obserwujemy migracje mieszkańców. Dziś do naszej gminy przeprowadza się coraz więcej osób z Warszawy i innych dużych miast, które szukają spokoju, jezior i lasów. To kolejny rozdział historii tej ziemi – mówił podczas spotkania wójt Sławomir Ambroziak.
Zwieńczeniem panelu był pokaz archiwalnych fotografii dawnego Witówka i okolic przygotowany przez Mariusza Denisiuka, członka Koła Gospodyń Wiejskich. Dla wielu mieszkańców był to najbardziej sentymentalny moment całego wieczoru.
Organizatorzy nie ukrywają satysfakcji z przebiegu wydarzenia.
– Chcieliśmy stworzyć dzień, który połączy pokolenia. Dzieci miały swoją przestrzeń do zabawy, dorośli mogli spotkać się przy wspólnym stole, a wieczorem zatrzymać się na chwilę i posłuchać historii miejsca, w którym żyjemy. Frekwencja pokazała, że takie inicjatywy są mieszkańcom bardzo potrzebne – podsumowuje Monika Amanowicz.
Choć termometry pokazywały nawet 36 stopni Celsjusza, plac wiejski w Witówku niemal przez cały dzień pozostawał pełen mieszkańców i gości. Organizatorzy udowodnili, że rodzinny festyn może być nie tylko okazją do wspólnej zabawy, ale również do odkrywania historii, która buduje lokalną tożsamość.

Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59