Dziewczęta w białych bluzkach, chłopcy w odświętnych strojach i polonez tańczony na zakończenie roku szkolnego. Minęło 65 lat, budynku szkoły już nie ma, ale emocje zapisane na dwóch archiwalnych fotografiach pozostały. Muzeum Mazurskie w Szczytnie opublikowało wyjątkowe zdjęcia, przypominając historię pierwszej powojennej szkoły w mieście.
Fotografie pochodzą z 23 czerwca 1960 roku. Uwieczniono na nich uczniów najstarszych klas Szkoły Podstawowej nr 1 w Szczytnie podczas tradycyjnego poloneza kończącego rok szkolny. To nie tylko pamiątka z jednego dnia. To fragment historii placówki, przez którą przez dziesięciolecia przewinęły się tysiące mieszkańców miasta.
OD 335 UCZNIÓW DO PONAD OŚMIUSET
Szkoła przy ul. Kasprowicza rozpoczęła działalność 1 września 1945 roku jako pierwsza powojenna Publiczna Szkoła Powszechna w Szczytnie. Naukę rozpoczęło wtedy 335 uczniów w dziesięciu oddziałach, a zajęcia prowadziło dziesięciu nauczycieli, w tym dwóch katechetów.
Z biegiem lat placówka rozwijała się razem z miastem. W 1948 roku zmieniła nazwę, a w 1957 roku została podzielona na część podstawową i licealną. W 1966 roku otrzymała imię Henryka Sienkiewicza oraz własny sztandar ufundowany przez Komitet Rodzicielski.
SZKOŁA, KTÓRĄ ZNALI KOLEJNI MIESZKAŃCY
Po przeniesieniu liceum do nowego budynku przy ul. Lanca w 1970 roku „Jedynka” zyskała dodatkowe sale lekcyjne i mogła przyjąć jeszcze więcej uczniów. Była jedną z najbardziej rozpoznawalnych szkół w mieście. Trafiła do Klubu Szkół Innowacyjnych Województwa Olsztyńskiego, później do Klubu Przodujących Szkół, a w 1988 roku otrzymała tytuł „Szkoły Grunwaldu”.
W połowie lat 90. uczyło się tam już 855 uczniów w 32 oddziałach.
HISTORIA, KTÓRA NIE ZNIKNĘŁA
Reforma oświaty z 1999 roku przekształciła szkołę w Gimnazjum nr 1. Dwadzieścia lat później, po powrocie ośmioletnich szkół podstawowych, gimnazjum zostało zlikwidowane, a w jego miejsce utworzono filię Szkoły Podstawowej nr 3. Choć szkoła przy ul. Kasprowicza przestała istnieć w znanej mieszkańcom formie, jej historia nadal żyje we wspomnieniach absolwentów i w archiwalnych fotografiach.
Jednym z najpiękniejszych takich wspomnień pozostaje właśnie polonez z czerwca 1960 roku – moment, w którym dla jednych kończył się rok szkolny, a dla innych zaczynał kolejny rozdział życia.


zdysk
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę