Niedziela, 14 Czerwiec
Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana -

Reklama


Reklama

Kukurydza, pszenica i twarde liczby. Rolnicy spotkali się pod Pasymiem, by rozmawiać o przyszłości gospodarstw


Nowoczesne maszyny, pokazy polowe i rozmowy o tym, jak dziś utrzymać opłacalność produkcji. VI Warmińsko-Mazurskie Dni Pola przyciągnęły do gminy Pasym rolników z całego regionu. W centrum uwagi były nie tylko uprawy kukurydzy i pszenicy, ale także wyzwania, z którymi każdego dnia mierzą się gospodarze z powiatu szczycieńskiego.



Przez jeden dzień Pasym stał się rolniczą stolicą Warmii i Mazur. Tegoroczne VI Warmińsko-Mazurskie Dni Pola zgromadziły producentów rolnych, doradców, naukowców i przedstawicieli branży rolnej. Część terenowa odbyła się w gospodarstwach Karola Tadaja i Tomasza Miusa, którzy udostępnili pola demonstracyjne z uprawami kukurydzy i pszenicy ozimej. To właśnie tam uczestnicy mogli zobaczyć, jak w praktyce wyglądają nowoczesne technologie stosowane w produkcji roślinnej.

 

- Rolnictwo bardzo się zmienia. Kiedyś człowiek patrzył głównie w niebo i czekał na deszcz. Dzisiaj trzeba jeszcze śledzić ceny nawozów, paliwa, zbóż i dziesiątki przepisów. Takie spotkania są potrzebne, bo można porównać własne doświadczenia z tym, co robią inni - mówi Jan Kowalewski, rolnik  uczestniczący w wydarzeniu.

 


Reklama

Podczas pokazów polowych uczestnicy wysłuchali wykładów specjalistów zajmujących się produkcją roślinną. Profesor Witold Szczepaniak zwracał uwagę na znaczenie fazy 5–6 liścia kukurydzy, która ma kluczowe znaczenie dla późniejszego plonowania. Z kolei dr inż. Mariusz Brzeziński, dyrektor Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej w Olsztynie, przypominał o regularnym badaniu gleby.

Reklama

Eksperci podkreślali, że bez znajomości zasobności gleby coraz trudniej prowadzić efektywne gospodarstwo i ograniczać koszty nawożenia.

 

Drugą część wydarzenia zorganizowano w Ośrodku Wypoczynkowym Kalwa w Pasymiu. Tam odbyły się prezentacje nowoczesnych maszyn i ciągników rolniczych firmy ALDO oraz konferencja branżowa. Rolnicy nie ukrywają, że obecnie największym problemem pozostaje nieprzewidywalność rynku.

 

- Mamy nowoczesny sprzęt, mamy wiedzę, ale największą niewiadomą są dziś ceny. Jednego roku opłaca się produkować, a za chwilę koszty potrafią wzrosnąć tak szybko, że trudno cokolwiek zaplanować. Mimo wszystko trzeba inwestować i iść do przodu - mówi Piotr Wiśniewski,  jeden z rolników, który zjawił się na Dniach Pola.

 

Dni Pola od lat są miejscem wymiany doświadczeń między nauką a praktyką. W powiecie szczycieńskim, gdzie rolnictwo wciąż pozostaje jednym z ważnych sektorów gospodarki, takie spotkania mają szczególne znaczenie.

Nie zabrakło również lokalnego akcentu. O poczęstunek dla uczestników zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Nad Kalwą” w Pasymiu, serwując regionalne potrawy i wypieki.

 

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama