Przypomnijmy. W niedzielę w Leśnym Dworze zginęły dwie 18-letnie dziewczyny. W samochód, którym jechały uderzył szynobus. Gdy umierają młode osoby, zawsze nasuwa się jedno pytanie: czy tak musiało być? 18-latki były uczennicami Zespołu Szkół nr 2 w Szczytnie. Przyjaźniły się od lat. Łączyło je nie tylko imię...
Przypomnijmy. W niedzielę w Leśnym Dworze zginęły dwie 18-letnie dziewczyny. W samochód, którym jechały uderzył szynobus. Gdy umierają młode osoby, zawsze nasuwa się jedno pytanie: czy tak musiało być? 18-latki były uczennicami Zespołu Szkół nr 2 w Szczytnie. Przyjaźniły się od lat. Łączyło je nie tylko imię Natalia, ale i szkolna ławka, być może pasje, marzenia...
Zapytaliśmy specjalistów od ruchu drogowego, policjanta i instruktora jazdy, co mogło doprowadzić do tej tragedii. Poniżej rozmowy z nimi.
Nadkomisarz Arkadiusz Napiórkowski,
Naczelnik Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego i Ruchu Drogowego w KPP Szczytno
Czy można było uniknąć tej tragedii?
Bywają sytuacje, których można uniknąć. Jak było w tym przypadku trudno powiedzieć. Najważniejsze to bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Jakich zasad?
Obligatoryjnie przed każdym przejazdem kolejowym powinniśmy się zatrzymać. Dokładnie upewnić, czy nie nadjeżdża żaden pociąg, szynobus, czy drezyna. Wówczas i tylko wówczas, gdy mamy pewność, że nic nie jedzie, możemy przejechać przez przejazd.
Ruszanie samochodem, zwłaszcza jazda pod górkę, przejazd przez przeszkodę, a taką na pewno są tory to manewry, które sprawiają trudność młodym kierowcom. Bywa, że samochód zgaśnie, co wówczas? Jak się zachować?
Niestety, to prawda. Młodzi, niedoświadczeni kierowcy mają z tym problem. Choć ten element jest ćwiczony na kursach na prawo jazdy. Bez umiejętności ruszenia pod górkę, czy przejazd kolejowy młody kierowca nie otrzyma prawa jazdy.
Jeżeli samochód po kilku próbach nie chce odpalić, to wszyscy powinni z niego bezwzględnie wysiąść. Jeśli jest to możliwe, należy usunąć go z torowiska.
Niby to oczywiste zasady, dlaczego mimo to dochodzi do takich tragedii, jak ta z niedzieli w Leśnym Dworze, gdzie zginęły dwie młode dziewczyny?
Z jakich przyczyn tam doszło do tragedii, to ustalają śledczy. Ale z mojego doświadczenia wynika, że niektórzy kierowcy jeżdżą na pamięć. Niby stoją znaki ostrzegawcze, ale tyle razy tędy jeździliśmy, nigdy nie widzieliśmy pociągu, więc pewnie i tym razem go nie będzie. Czasami wiec, bez stuprocentowego upewnienia się, czy rzeczywiście nie ma zagrożenia, wjeżdżamy na przejazd.
Ale kierująca dziewczyna miała prawo jazdy zaledwie od miesiąca. Trudno więc przyjąć, że jechała „na pamięć”? Co zatem mogło się stać? Rozumiem, że to wykaże śledztwo, ale co policyjne doświadczenie mówi ogólnie o zachowaniu młodych ludzi za kierownicą, gdy jadą sami bądź z rówieśnikami?
Trudno tu dywagować. To przede wszystkim ogromna tragedia dla dwóch rodzin. Co się tam naprawdę stało, poczekajmy na opinię śledczych, biegłych. Zdarzenia z udziałem młodych kierowców, z jakimi dotychczas miałem do czynienia, nie były tak dramatyczne.
Ten tragiczny wypadek na pewno jest przestrogą dla wszystkich kierujących pojazdami. W tym miejscu chciałbym poprosić wszystkich o zachowanie szczególnej ostrożności przy pokonywaniu przejazdów kolejowych.
Czy to, że przejazd, na którym doszło do wypadku, jest na drodze szutrowej mogło mieć znaczenie?
Dla kierowców, którzy przestrzegają wszystkich zasad bezpieczeństwa, to nie ma znaczenia. Przejazd kolejowy to szczególne i niebezpieczne miejsce. Trzeba o tym pamiętać. Zawsze.
Artur Kuczborski,
instruktor nauki jazdy w Ośrodku Szkolenia Kierowców L-Wit w Szczytnie.
Co mogło być przyczyną tragedii na przejeździe kolejowym w Leśnym Dworze, na którym zginęły dwie 18-letnie dziewczyny?
Mogło tam zadziać się wiele rzeczy. Dziewczyny mogły się zagadać, zagapić, auto mogło zgasnąć podczas ruszania. Naprawdę możliwości jest wiele. Trudno tu zgadywać, dywagować i nie chcę tego robić, bo to przede wszystkim wielka tragedia. Ogromnie współczuję rodzinom tych dziewczyn.
W takim razie, czy można było uniknąć tej tragedii?
Zawsze można uniknąć. Kierowcy muszą myśleć podczas jazdy, to warunek. Zawsze to powtarzam swoim kursantom. Wyłączasz myślenie, uwagę - wyłączasz życie. Kierowcy jeżdżą na pamięć, ignorują znaki. To największe błędy. W tej konkretnej sytuacji, gdzie znak znajduje się w szczerym polu, też należy się do niego zastosować. Bo myślimy, że pole, zarośla, to nic nie będzie jechać. Tak niestety nie jest. Kierowców często gubi rutyna.
No tak, ale w tym przypadku raczej nie ma mowy o rutynie, bo to bardzo młode osoby, prawo jazdy pewnie miały od kilku miesięcy zaledwie.
Nie oszukujmy się, ale mając prawo jazdy od zaledwie paru miesięcy nie mamy wpojonych dobrych nawyków. Dopiero się ich uczymy.
A nie uczymy się ich na kursie?
Owszem, uczymy. Ale od lat środowisko instruktorów nauki jazdy apeluje do naszych włodarzy, że 30 godzin jazdy na kursie to zdecydowanie za mało. Przez te 30 godzin, to można nauczyć się jedynie podstaw, a nie wpoić bezpieczne nawyki. A nie ma co ukrywać, że młodzi ludzie po ukończeniu kursu myślą, że są świetnymi kierowcami. To błąd...
Można to zmienić?
Można i trzeba, zmienić ustawę, rozporządzenia i czas trwania kursu, a przede wszystkim myślenie kierowców, zarówno tych młodych, jak i tych starszych. Bo jednym brakuje doświadczenia, drugich gubi rutyna, ale jednym i drugim często brakuje wyobraźni.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41