Reklama

Sobota, 10 Styczeń
Imieniny: Ady, Jana, Wilhelma -

Reklama


Reklama

Śmierć spotkała go 7 kilometrów od domu. Jest akt oskarżenia dla policjantki


Prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 58 w okolicach Janowa. Do sądu w Szczytnie trafił akt oskarżenia przeciwko 21-letniej policjantce z garnizonu lubelskiego. Śledczy uznali, że to jej manewr na drodze doprowadził do śmierci 61-letniego mieszkańca Szczytna.



Do wypadku doszło w piątek, 31 stycznia 2025 roku, po godzinie 16. Małżeństwo ze Szczytna wracało z gór. Do domu brakowało im około siedmiu kilometrów. Na krajowej „58” doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów.

 

Volvo prowadziła 21-letnia funkcjonariuszka, słuchaczka Akademii Policji w Szczytnie. W aucie jechało z nią czworo innych policjantów spoza województwa warmińsko-mazurskiego. Podczas wyprzedzania kilku pojazdów, tuż przed łukiem drogi, samochód zjechał na przeciwległy pas.

 

Z naprzeciwka nadjeżdżało Suzuki, którym kierował 61-letni mieszkaniec Szczytna. Pasażerką była jego 51-letnia żona. Doszło do zderzenia czołowego. Kierowca trzeciego auta, widząc zagrożenie, zjechał do przydrożnego rowu, by uniknąć wypadku.


Reklama

 

Na miejscu pracowały służby ratunkowe. Siedem osób trafiło do szpitali. Stan 61-latka był ciężki. Mężczyzna zmarł mimo udzielonej pomocy. Jego żona w ciężkim stanie została hospitalizowana w szpitalu w Szczytnie. Ranni zostali także pasażerowie Volvo. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

 

Po roku śledztwa prokuratura nie ma wątpliwości co do przebiegu zdarzenia.

 

— Oskarżona naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Nie dostosowała prędkości do warunków, zignorowała podwójną linię ciągłą i podjęła manewr wyprzedzania w miejscu niedozwolonym — przekazał Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Reklama

 

Postępowanie wydłużyły wnioski obrony, w tym dotyczące uzupełnienia opinii biegłych. Policjantka przyznała się do winy jedynie częściowo.

 

Sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego w Szczytnie. 21-letniej funkcjonariuszce grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

 

To jedna z najtragiczniejszych historii na DK58 w ostatnich latach. Droga do domu zakończyła się kilka kilometrów przed celem. Teraz o odpowiedzialności zdecyduje sąd.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama