Niedziela, 3 Marca
Imieniny: Kingi, Maryna, Tycjana -

Reklama


Reklama

Aktywne stowarzyszenie aktywizuje miasto. Rozmowa z Pawłem Krassowskim, prezesem stowarzyszenia „Nasza Szczycieńska Ziemia”


Od sąsiedzkich inicjatyw do wizji całego miasta... Kilkuletnia działalność stowarzyszenia „Nasza Szczycieńska Ziemia” to szereg zrealizowanych prospołecznych projektów. O misji i działalności organizacji opowiada jej prezes Paweł Krassowski.



Jako radny i prezes Stowarzyszenia „Nasza Szczycieńska Ziemia” jest pan postacią znaną w Szczytnie. Mógłby Pan opowiedzieć o historii powstania Stowarzyszenia i jego jego celach?

 

 

Nasze Stowarzyszenie zrodziło się z inicjatywy mieszkańców, którzy mieli wspólny cel – uczynić Szczytno lepszym miejscem do życia. Wszystko zaczęło się od zwykłej chęci odnowienia ławek i boiska. Po naszej pierwszej, spontanicznej akcji sąsiedzkiej, spotkała nas niemiła niespodzianka – interwencja policji.

 

To był moment przełomowy, który pokazał mi, że zmiana wymaga zorganizowanego działania. W 2016 roku powołaliśmy do życia Stowarzyszenie „Nasza Szczycieńska Ziemia”, które stało się platformą dla naszych działań na rzecz lokalnej społeczności. Dziś, jako organizacja, ściśle współpracujemy z policją, chociażby w zakresie edukacji na temat bezpieczeństwa czy organizacji Szczycieńskiego Pikniku Sąsiedzkiego, który co roku jednoczy naszą społeczność.

 

Paweł Krassowski.

 

Realizujemy wiele projektów, które promują dbałość o środowisko i przybliżają naszą lokalną historię i tradycję, szczególnie młodym ludziom. Naszym celem jest budowanie silnej, aktywnej wspólnoty, zdolnej do dbania o swoje środowisko i kulturę. Chcemy, by Szczytno było miejscem przyjaznym dla każdego, bez względu na wiek. Staramy się, aby każdy mieszkaniec miał możliwość wyrażenia swojego głosu i wpływu na rozwój naszego miasta. Dlatego nasza praca koncentruje się na wsparciu mieszkańców w każdym wieku – od najmłodszych po seniorów.

 

 

Stowarzyszenie mocno angażuje się we wsparcie seniorów.

Rzeczywiście, jest to naszym priorytetem. W ostatnich latach intensywnie skupiliśmy się na działaniach na ich rzecz. Zawsze powtarzam, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy seniorami – niektórzy z nas muszą tylko jeszcze trochę poczekać.

 

Zrealizowaliśmy wiele szkoleń edukacyjnych na temat nowych technologii, we współpracy z Urzędem Komunikacji Elektronicznej, Szczycieńską Komendą Policji i Powiatowym Rzecznikiem Praw Konsumenta, aby nasi starsi mieszkańcy czuli się pewniej w świecie cyfrowym. Ponadto, dzięki moim kontaktom w stolicy, gdzie od lat działam na różnych płaszczyznach, mogliśmy zaoferować konkretne wsparcie naszym seniorom.

Przykładem jest akcja „Karta Dobra" Fundacji Biedronki, dzięki której przekazaliśmy ponad 130 tys. zł na zakupy dla ponad setki najbardziej potrzebujących seniorów. Co więcej, każdego roku, organizujemy pomoc świąteczną w postaci paczek, a w tym roku rozdaliśmy ich aż 100. Nasz prawdziwy (śmiech) św. Mikołaj wręczył część z nich podczas akcji „Kolacja" dla samotnych seniorów, a resztę, tradycyjnie, nasi przyjaciele z Ligii Obrony Kraju dostarczyli do domów tych, którzy ze względu na stan zdrowia nie mogli uczestniczyć w wigilijnym spotkaniu.

 

Nie można również zapomnieć o śniadaniu wielkanocnym, które zorganizowaliśmy z Fundacją Wolne Miejsce i chcielibyśmy zorganizować ponownie. To wszystko jest możliwe również dzięki temu, że od 2019 roku mamy status OPP, co pozwala każdemu obywatelowi przekazać na naszą działalność 1,5% swojego podatku, co znacząco wspiera nasze projekty. To dzięki zaangażowaniu i wsparciu społeczności możemy robić coraz więcej dla wszystkich naszych mieszkańców.


Reklama

 

 

W jaki sposób Stowarzyszenie pozyskuje środki na te działania?

 

Zdobywanie środków to złożony proces, ale dzięki zdeterminowanej pracy naszego zespołu specjalistów i wytrwałości od 2016 roku udało nam się zgromadzić znaczące fundusze. Pozyskaliśmy ponad 930 tys. zł w postaci środków finansowych i ponad 250 tys. zł w postaci pomocy rzeczowej, głównie z Fundacji Biedronka. Te środki pozwoliły nam zatrudnić przy projektach lokalnych ekspertów i specjalistów oraz wesprzeć nie tylko mieszkańców powiatu, ale również uchodźców z Ukrainy.

 

Warto podkreślić, że pozyskane środki staramy się wydawać u lokalnych przedsiębiorców i zatrudniać naszych mieszkańców, dzięki czemu te środki pośrednio, np. z podatków, wracają do budżetu miasta. Przy realizacji projektów staramy się współpracować ze wszystkimi organizacjami i instytucjami.

 

Przykładem może być współpraca ze starostą szczycieńskim, Fundacją Kreolia, czy Fundacją Auxilium, która zaowocowała utworzeniem Powiatowego Punktu Konsultacyjnego dla uchodźców, gdzie oferowaliśmy kompleksową pomoc w kilku językach. Było to szerokie spektrum usług, od pomocy administracyjnej po wsparcie socjalne i edukacyjne. To właśnie dzięki programowi "Witamy i Pomagamy" Fundacji Biedronka udało nam się dotrzeć do blisko 300 rodzin uciekających przed wojną, zapewniając im karty na codzienne zakupy oraz naukę języka polskiego i wypoczynek dla dzieci.

 

W poszukiwaniu funduszy sięgamy poza granice naszego województwa, aplikując do instytucji krajowych. Ostatnio, z wielkim sukcesem, pozyskaliśmy również środki z Funduszy Norweskich, co jest dowodem na naszą skuteczność i zdolność do działania na arenie międzynarodowej. Jest to dla nas wyraz uznania i zachęta do dalszych działań, a dla mieszkańców - gwarancja, że ich 1,5% podatku przekazywane na naszą działalność OPP przynosi konkretne efekty.

 

 

Jakie projekty są Panu szczególnie bliskie?

Szczególnie wyróżnia się zakończony niedawno projekt „Aktywne Szczytno - Aktywni Obywatele” To inicjatywa, która pokazuje nasze kompleksowe podejście – od bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami, przez debaty publiczne, po współpracę z organizacjami pozarządowymi. Jest to dla mnie osobiście bardzo ważne, ponieważ wierzę w bezpośredni wpływ mieszkańców na to, jak kształtuje się nasze lokalne życie.

 

Dzięki temu projektowi mogliśmy dokładnie zrozumieć, czego potrzebują nasi mieszkańcy i jak możemy pomóc. Na przykład nasze mobilne stoisko komunikacyjne, które pojawiło się na licznych imprezach plenerowych, umożliwiło bezpośrednie i osobiste spotkania z mieszkańcami. To one są sercem demokracji lokalnej.

 

Za pomocą nowoczesnych narzędzi, takich jak interaktywna mapa potrzeb czy dedykowana strona internetowa mieszkańcy mogą nie tylko zgłaszać swoje potrzeby, ale i dowiadywać się o inicjatywach w ich otoczeniu. To wszystko buduje dialog między władzą a obywatelami i umacnia poczucie wspólnoty. Dodatkowo, udało nam się zorganizować kilkaset godzin szkoleń, które podniosły kompetencje lokalnych liderów i członków organizacji. To inwestycja w ludzi, która przekłada się na realne działania na rzecz całej społeczności.

Reklama

 

Debaty publiczne, które przeprowadziliśmy, umożliwiły mieszkańcom udział w dyskusji o kierunkach rozwoju naszego powiatu i bezpieczeństwie, co jest dowodem na to, że każdy głos jest dla nas ważny. Ten projekt to coś więcej niż seria wydarzeń – to platforma dla aktywnego i świadomego uczestnictwa w życiu społecznym.

 

To właśnie sprawia, że jest on tak bliski mojemu sercu – bo pokazuje, że zmiana zaczyna się od każdego z nas osobno, a razem możemy więcej. Dlatego zachęcam mieszkańców do aktywnego udziału w życiu publicznym i współtworzenia Szczytna jako domu dla wszystkich.

 

 

Jak udaje się Panu łączyć działalność stowarzyszenia, bycie radnym i pracę zawodową?

Jest to duże wyzwanie, ale kluczem jest znalezienie równowagi i wsparcie bliskich osób. Moja rodzina, a w szczególności żona, stanowi dla mnie ogromne oparcie. To ona jest moim największym sprzymierzeńcem w codziennej logistyce i planowaniu.

 

Mam też przy boku kompetentny i zaangażowany zespół ludzi, który dzieli moją pasję do działania na rzecz społeczności lokalnej. Wspólnie udało się nam stworzyć silną organizację, która nieustannie pracuje dla dobra powiatu szczycieńskiego. Bycie radnym z kolei daje mi możliwość bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami oraz wpływ na decyzje, które bezpośrednio przekładają się na życie naszej społeczności.

 

Co więcej, postanowiłem przekazać znaczącą część mojej diety radnego na działalność Stowarzyszenia. Nie mogłem przekonać innych radnych do jej obniżenia, więc sam zdecydowałem się opodatkować te środki i przekazać je na rzecz naszych projektów. Moja praca i działalność zespołu Stowarzyszenia koncentrują się na jednym głównym celu: stworzeniu warunków, które pozwolą by Szczytno stało się jeszcze lepszym miejscem do życia dla wszystkich mieszkańców.

 

Dążymy do tego, by nasze miasto oferowało młodym ludziom atrakcyjne możliwości zawodowe tuż po zakończeniu edukacji, eliminując konieczność szukania zatrudnienia poza jego granicami. Naszym priorytetem jest również troska o starsze pokolenie – chcemy, aby nasi rodzice i dziadkowie czuli się bezpieczni i doceniani, mając zapewnioną odpowiednią opiekę oraz komfortowe warunki do życia.

 

 

Nasza wizja to Szczytno - miejsce, gdzie każdy, niezależnie od etapu życia, znajdzie dla siebie możliwości do rozwoju i godnego życia na Naszej Szczycieńskiej Ziemi.

Zapraszam mieszkańców do wsparcia naszych działań poprzez przekazanie 1,5% podatku. Razem możemy więcej.

 



Komentarze do artykułu

obywatel

Oj, chyba PIS - źródełko się skończyło. Straszne.

Zniesmaczony

Tomaszu boli cię że ktoś potrafi coś robić dla innych. Ty potrafisz tylko obsmarować w komentarzach. Spytaj się człowieku innych radnych co oni zrobili dla innych poza siedzeniem na sesjach.

Infrastruktura drogowa.

Proszę bardzo teraz przekonać Zarząd Dróg Powiatowych w Szczytnie do postawienia lustra drogowego na niebezpiecznym zakręcie drogi powiatowej w miejscowości Jurgi obok budynku mieszkalnego nr.6.

Tomasz

A niech Pan radny pochwali się ile już zarobił na stanowisku radnego? Wówczas mieszkańcy ocenią czy warto było czy też nie?

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama