20 kilogramów narybku węgorza trafiło we wtorek do Jeziora Domowego Dużego i jeziora w Szczycionku. Zarybiania, za własne pieniądze, dokonali wędkarze z Koła nr 41 Sum.
Do jezior łącznie trafiło około 500 sztuk ryby.
- Myślę, że około 80 może nawet 90 procent tego narybku przeżyje – mówi Piotr Perzanowski, skarbnik koła. - Bo jest to już odchowany węgorz. Jego wielkość to od 30 do 40 centymetrów. Narybek przyjechał do nas z Danii.
Sum – to jedyne koło wędkarskie na terenie naszego powiatu, które podlega pod olsztyński oddział Polskiego Związku Wędkarskiego. Istnieje od 20 lat i obecnie liczy sobie aż 680 członków, nie tylko z naszego terenu, ale z Polski, a nawet świata. Od początku istnienia sprawuje pieczę nad jeziorami, dzierżawionymi przez PZW Olsztyn, a położonymi w powiecie szczycieńskim.
- Opiekujemy się tymi wodami, dbamy o to, by były atrakcyjne dla wędkarzy, a więc przede wszystkim zarybiamy. Rocznie na ten cel przeznaczamy od 2 do 4 tys. zł z naszych składek – mówi Perzanowski. - Zarybiamy Jeziora Duże Domowe i Małe Domowe, jeziora w Szczycionku, Linowie i Giślu.
Co można złowić w tych akwenach?
- Wbrew opiniom jest w nich sporo ciekawej ryby – zapewnia Piotr Perzanowski. - Sum, sandacz, szczupak, lin, leszcz, węgorz. A przypomnę, że w Domowym złowiono ponad 30-kilogramowego suma. Wiem, że ta ryba potrafi urosnąć nawet do stu kilo, ale myślę, że jak na taki mały akwen to naprawdę spora zdobycz.
Przypominamy, że aby legalnie wędkować trzeba posiadać kartę wędkarską. Wraz z egzaminem kosztuje ona 40 zł.
- Ale sama karta nie wystarczy – dopowiada Perzanowski. - Trzeba też wykupić zezwolenie, jeden dzień wędkowania dla niezrzeszonych to 30 zł, a dla zrzeszonych to 15 zł. Stawki te są jednakowe na wszystkich jeziorach, dzierżawionych przez olsztyński oddział PZW.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23