Bartosz Bałdyga to świetnie zapowiadający się młody barman. Zajął on 17 miejsce w XI edycji ogólnopolskiej Olimpiady Młodych Barmanów organizowanej przez Stowarzyszenie Barmanów Polskich oraz wydawnictwo Wieża.
Bartosz Bałdyga to świetnie zapowiadający się młody barman. Zajął on 17 miejsce w XI edycji ogólnopolskiej Olimpiady Młodych Barmanów organizowanej przez Stowarzyszenie Barmanów Polskich oraz wydawnictwo Wieża.
Olimpiada składa się z wielu etapów, więc zanim dotrze się do finału trzeba przejść długą drogę. - Najpierw trzeba rozwiązać różnego rodzaju testy, w których kandydat musi wykazać się wiedzą z zakresu miksologii, umiejętnością sporządzania drinków, a także znajomością języka angielskiego – wyjaśnia Aldona Kleszczewska, nauczycielka hotelarstwa, która przygotowywała Bartosza do zawodów. Uczeń pokonał reprezentantów z ponad stu szkół, którzy wystartowali w biegu po tytuł najlepszego.
- Na każdym etapie Bartosz zbierał punkty. Rozwiązywać testy, pisał rozprawki, a także musiał podać wymyśloną przez siebie recepturę. Bartek wykazał się i został jednym z 40 finalistów z całego kraju – mówi dumna nauczycielka. - Od dziesięciu lat startujemy w tym konkursie i za każdym razem udaje nam się dostać do wielkiego finału.
Każdy z zawodników miał swojego jurora, który go oceniał. W trakcie konkursu Bartosz musiał sporządzić drink, którego nazwę wcześniej wylosował. Potem natomiast wykonać ten swojego autorstwa. Przez cały czas Bartek musiał wyłącznie po angielsku opowiadać co w danej chwili robi. - Oceniano naprawdę wszystko: sposób prezentowania butelek, jak manipuluje lodem, jaki porządek utrzymuje na stanowisku pracy i jak posługuje się fachowym słownictwem – tłumaczy pani Aldona. Kolorowe dzieła, które wyszły spod ręki ucznia degustowała komisja. - Drink nazwaliśmy Golden Drop, czyli złota kropla. Napracowaliśmy się nad jego recepturą. Siedemnaste to dobre miejsce. Poza tym nie tylko o to chodzi. Uczeń ma bowiem możliwość nawiązania kontaktu z członkami należącymi do Stowarzyszenia Polskich Barmanów, a to dla niego droga do dobrej pracy i – można powiedzieć – kariery w tym specyficznym zawodzie – mówi Kleszczewska.
Patrycja Woźniak
fot. Aldona Kleszczewska
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41