Niedziela, 3 Marca
Imieniny: Kingi, Maryna, Tycjana -

Reklama


Reklama

Zespół M2Schron i Tomasz Goljaszewski wracają do Szczytna z nową muzyczną historią


- To duża przyjemność zagrać koncert w Szczytnie – mówi pochodzący z naszego miasta Tomasz Goljaszewski, gitarzysta basowy i współzałożyciel zespołu M2Schron, który w sobotę, 9 grudnia zagra w klubie Agaton 2. Goljaszewski przez lata związany był z Hunterem. Na jaki rodzaj muzyki postawił, co usłyszymy w Szczytnie? Warto pojawić się na tym koncercie. Bilety są już w sprzedaży.



- Pomimo tego, że od wielu lat nie mieszkam w Szczytnie, czuję się bardzo związany z tym miastem - mówi Tomasz. - Cały czas oprócz rodziny mam tu mnóstwo przyjaciół i życzliwych mi osób, które śledzą moje dokonania. Bardzo im dziękuję bo to dużo dla mnie znaczy. Zawsze z każdym projektem muzycznym przyjeżdżałem do Szczytna aby zagrać koncert. To w końcu w Szczytnie, w mieście w którym się urodziłem i wychowałem, zaczęła się moja przygoda z muzyką.

 

Przypomnij, jakie były twoje muzyczne początki?

Od zawsze interesowałem się gitarą basową. Pierwszy zespół Insane założyłem w wieku 16 lat z moimi rówieśnikami ze Szczytna. Był początkiem „garażowego" grania. Oczywiście garażowego w cudzysłowie bo tak naprawdę próby mieliśmy w świetlicy Spółdzielni Mieszkaniowej przy ulicy Narońskiego w Szczytnie. Koledzy z innych zespołów mówili o nas spółdzielcy. Wtedy tego nie lubiłem ale teraz wydaje mi się to całkiem zabawne (śmiech).

 

 

Był pan też członkiem grupy Hunter?

Tak. Cztery lata później dostałem od Pawła Grzegorczyka propozycję grania w Hunterze. Zespół nie był jeszcze wtedy znany w Polsce, ale widziałem że ma potencjał i duże ambicje. Paweł Grzegorczyk był i pewnie nadal jest doskonałym muzykiem i perfekcjonistą. To było dla mnie na pewno wyróżnienie. Pierwsza płyta Requiem, którą nagrałem z zespołem Hunter kompletnie zmieniła moje podeście do grania i pracy z instrumentem. Te kilka lat wspólnego „hałasowania" z kolegami z Huntera sprawiły, że tworzenie i granie muzyki stało się dla mnie ważną częścią mojego życia.


Reklama

 

 

Wyjechał pan ze Szczytna, gdzie teraz mieszka?

W 2007 roku w Łodzi, gdzie studiowałem i aktualnie mieszkam, założyliśmy z kolegami zespół rokowo-metalowy KaAtakilla. Zespół po kilku latach wydał 2 płyty. KaAtaKilla grała w Szczytnie trzykrotnie. Zawsze osobiście się angażowałem w organizację koncertu, aby zagrać w moim rodzinnym mieście.

 

KaAtakilla działa dalej?

Zespół nie przetrwał próby czasu, ale współpraca z Łukaszem Różalskim i Maciejem Filipiakiem z zespołu nie ustała. W okresie pandemii wspólnie powołaliśmy do życie nowy projekt M2Schron. Pomysłodawcą nazwy nowego zespołu, jak również jego liderem stał się wokalista Robert Przybysz, który może być też znany z projektu Polaczek. W skład zespołu wszedł również Esel czyli znany w Łodzi beatboxer Sławek Gliszczyński oraz perkusista Łukasz Świderski, którego potem zastąpił Arek Malawko. Nazwa M2Schron nie jest przypadkowa. Zespół powstał w pandemii, kiedy wszyscy się chronili w swoich mieszkaniach. Nie było koncertów, prób i wszyscy mieli poczucie zagrożenia. Projekt M2Schron to w pewnym sensie eksperyment, ponieważ tworzą go muzycy z różnych obszarów muzycznych.

 

 

Udało się połączyć te różnice?

M2Schron jest próbą stworzenia zespołu jakiego w Polsce jeszcze nie było i nie ma. Nie twierdzę, że nam się to udało, ale muszę przyznać, że zarówno ja, jak i moi koledzy z zespołu, musieliśmy zmienić podejście do wykorzystania instrumentów i tworzenia muzyki. Jest to zupełnie coś innego, od tego co robiliśmy wcześniej. Oprócz dźwięków gitar i perkusji, wykorzystujemy dźwięki cajona i bitbox. Całość dopełnia wokal Roberta, który potrafi śpiewać różnymi barwami od popu, przez rock, rap i na groulu kończąc.

Reklama

 

 

Graliście już w Szczytnie, tak?

Wiosną tego roku zespół grał w Szczytnie i został bardzo dobrze przyjęty. Mam nadzieję że tym razem będzie tak samo i 9 grudnia w klubie "Agaton 2" wszyscy będą mogli posłuchać piosenek z pierwszej płyty plus nowych kompozycji, które powstały całkiem niedawno. W listopadzie tego roku zespół M2Schron wydał pierwszą płytę „O co ta bieda?". Płyty można posłuchać na wszystkich platformach muzycznych typu Spotify, Tidal i itp.. Dziennikarze muzyczni określili naszą muzykę jako połączenie rocka i rapu, ale przyznam że nie bardzo się z tym zgadzam. Myślę, że takie określenie tego co robimy, wynika z tego że nie ma szufladki, do której nasza muzyka by idealnie pasowała. Dostajemy bardzo dużo pozytywnych opinii o tej płycie. Ludzie preferujący różne gatunki takie jak: pop, rap, rock metal przychodzą na nasze koncerty i doskonale się bawią skacząc razem z nami.

 

Namawiam wszystkich aby sami sprawdzili i przyszli na koncert. Będzie na pewno gruba zabawa. Granie w Szczytnie zawsze jest dla mnie czymś wyjątkowym. Zapraszam!

 



Komentarze do artykułu

franek dolas

Tomasz Goliasz to robił szoł Hunterowi. Ich Freedom z Woodstocku 1996r do tej pory słucham wieczorami. A intro Pana Tomka na basie i wzruszenie w jego twarzy, jest niczym intro Lady Pank do Tańcz głupia tańcz Mudnka Stasiaka. Albo intro Axla Rosa do pewnej ballady Boba Dylana. Patrz poziom światowy.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama