Kolejne nagrody wójta gminy Szczytno powędrowały do najzdolniejszych uczniów. Wśród 118 nagrodzonych znaleźli się między innymi: Szymon Archacki z Wawroch, Ewelina Niksa z Lipowca i Emilia Siurnicka z Olszyn.
Gmina Szczytno to bezkonkurencyjny lider w przyznawaniu nagród swoim uczniom i motywowaniu ich do jeszcze lepszej nauki. Nagrody funkcjonują tam już od 2002 roku. Nieco później ideę przejęły też inne samorządy, w żadnym jednak przyznawane dzieciom nagrody nie są ani tak wysokie, ani tak liczne, a często są też „ograniczone” dodatkowymi warunkami. Natomiast młodzi mieszkańcy gminy Szczytno wiedzą, że jedyne co muszą, to... lubić i chcieć się uczyć.
Naprawdę dobrze wydane pieniądze
- Zaczynaliśmy od kwoty 20 tysięcy złotych – wspomina wójt Sławomir Wojciechowski. - W tym roku mamy już na ten cel zabezpieczonych 140 tys. zł, a wygląda na to, że będziemy musieli tę kwotę zwiększyć. Ale z takich przesunięć budżetowych bardzo się cieszę, bo to pokazuje, jak zdolne dzieci i młodzież mamy na terenie naszej gminy – dodaje z uśmiechem wójt. - Widać, że nasze stypendia motywują do lepszej nauki, bo z roku na rok takich uczniów jest więcej, a muszę dodać, że kryteria ich przyznawania są wysokie, bo minimalna średnia to 5,4.
Prymusi są w każdej szkole
We wtorkowej edycji przyznano 118 nagród za wyniki uzyskane w pierwszym półroczu nauki. Trzeba bowiem przypomnieć, że uczniowie otrzymują pieniężne gratyfikacje za oceny i osiągnięcia w każdym semestrze. I za to pierwsze półrocze wypłacono ponad 71 tys. zł. Stypendium to kwota 600 zł. Czworo uczniów otrzymało 700 zł – kwota wyższa, bo mogli pochwalić się średnią 6.0. Najwięcej zdolnych uczniów z terenu gminy Szczytno jest w Szkole Podstawowej nr 6 w Szczytnie. Tam trafiły aż 43 nagrody. Ale szkoły z Olszyn, Lipowca, Wawroch, Rudki, Szyman, Trelkowa, Gawrzyjałek... wcale nie są gorsze. Wybitnie zdolnych uczniów tam nie brakuje.
Najlepsi wzorem dla... rodzeństwa
Jednym z nich jest na przykład 12-letni Szymon Archacki, który uczy się w 5 klasie Szkoły Podstawowej w Wawrochach i uzyskał średnią ocen 5,58. Po odbiór nagrody przyjechał z mamą Renatą, tatą Bogdanem i bratem Pawłem.

Szymon Archacki i dumna rodzina.
- To jest już jego trzecia taka nagroda – mówi z uśmiechem pani Renata. - Taka forma wyróżnienia naprawdę mobilizuje i pomaga spełniać marzenia. Jednym z nich jest na przykład zakup laptopa. Szymon jest humanistą, uwielbia historię. Trochę słabiej idzie mu z matematyką, ale i tak na tyle dobrze, że nagrody otrzymuje – mówi z uśmiechem jego mama. - Jesteśmy dumnymi rodzicami. Takie dzieci to ogromny skarb i radość. W ślady Szymona chce iść też młodszy nasz syn Paweł, który na razie jest w trzeciej klasie, ale już zapowiada, że też będzie uczył się tak dobrze – śmieje się pani Renata.
Nagrodę we wtorek odebrała też 10-letnia Ewelina Niksa (średnia 5,45), która przyjechała do Urzędu Gminy z mamą Małgorzatą Chmielewską. Ewelinka to uczennica klasy czwartej Szkoły Podstawowej w Lipowcu.

Ewelina Niksa z mamą Małgorzatą.
- To jej pierwsza taka nagroda – mówi z dumą jej mama. - Córka jest bardzo zadowolona, ale i i ja nie mniej – uśmiecha się pani Małgorzata. - Córka już zapowiedziała, że pieniądze będzie odkładała, bo ma swoje pomysły, plany, marzenia. Takie nagrody mobilizują, ale też pozytywnie działają na samych rodziców, bo ktoś w pewien sposób dostrzega też ich działania, aby jak najlepiej wychować dzieci. To naprawdę miłe.
Pani Małgorzata ma jeszcze czworo, ale już dorosłych dzieci. - Są po studiach, ale na nagrody się nie załapali, bo wcześniej ich nie było, a szkoda – mówi.
Nagroda wójta trafiła też we wtorek do 11-letniej Emilii Siurnickiej (średnia 5,82) ze Szkoły Podstawowej w Olszynach. Prymusce towarzyszyli jej rodzice: mama Jolanta i tata Stanisław. Emilka chodzi do 4 klasy i była to jej pierwsza taka nagroda.

Emilia Siurnicka i szczęśliwi rodzice.
- Oczywiście, że jesteśmy z niej bardzo dumni – nie słychać wahania w głosie pani Jolanty. - A co ważne, naprawdę nie muszę córki zaganiać do nauki, bo sama lubi się dokształcać. Z tego co wiem, córka nie ma jeszcze pomysłu na co wyda pieniądze z nagrody, ale na pewno na jakieś swoje potrzeby. Jest bardzo uzdolniona plastycznie, więc może coś w tym kierunku.
Jak podkreśla pani Jola Emilka jest już jej trzecią córką, która pobiera nagrody wójta. - Jestem niewyobrażalnie dumna z całej trójki – mówi.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23