Wygląda na to, że nowy żłobek powstanie jednak w byłym pomieszczeniu kręgielni, która znajdowała się w hali sportowej im. Huberta Wagnera przy ulicy Lanca w Szczytnie. Od września miałoby tam znaleźć się miejsce aż dla 50 maluchów. Łącznie w Szczytnie byłoby więc aż 65 żłobkowych miejsc. Szefowie miejskich klubów spotkali się w tej sprawie z burmistrzem Szczytna. Niechętnie, ale nie wykluczają poparcia tej propozycji. Decyzja jednak jeszcze nie zapadła.
Rzeczywiście, takie spotkanie się odbyło – przyznaje burmistrz Krzysztof Mańkowski. - Wzięli w nim udział przedstawiciele klubów rady miejskiej: Teresa Moczydłowska (klub PiS), Robert Siudak (Razem dla Mieszkańców) i Zbigniew Orzoł (Wszystko dla Szczytna i PSL). Czy moje argumenty ich przekonały, tego nie wiem. Czekamy na wycenę projektantów i sesję nadzwyczajną w tej sprawie, bo jeśli mamy zdążyć do września, to prac dostosowujące ten obiekt muszą już ruszyć. Lokalizacja żłobka w pomieszczeniach hali Wagnera sprawi, że zapewnimy wszystkim chętnym dzieciom miejsca w żłobku i miejskich przedszkolach. A czegoś takiego w historii naszego miasta jeszcze nie było.
Żłobek w kręgielni
Propozycja miejskich urzędników zakłada, że pomieszczenia po kręgielni zostaną zaadaptowane na żłobek. Znajdzie się tam około 50 miejsc. Dzięki temu zabiegowi, cześć dzieci żłobkowych z Przedszkola Miejskiego nr 3 w Szczytnie będzie mogło tam zostać przeniesiona, co uwolni miejsca na nowe oddziały przedszkolne. - Zakładamy, że około 15 dzieci żłobkowych pozostanie nadal w przedszkolu, a to tylko po to, aby nie rozdzielać na przykład rodzeństwa, ma to ułatwić rodzicom przywożenie ich do żłobka i przedszkola, które będą w jednym miejscu. W mojej ocenie miejsce na nowy żłobek w pomieszczeniach po kręgielni to najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie.
PiS sceptyczny
Sceptycznie do tego pomysłu podchodzi jednak radna Teresa Moczydłowska. - Argumenty pana burmistrza słyszałam, ale byłam też w pomieszczeniach po kręgielni i przyznam, że mi się to miejsce na tego typu działalność nie podoba – mówi radna. - Będziemy o tym rozmawiali w gronie naszych radnych. Skonsultujemy też tę sprawę z rodzicami. I dopiero wówczas podejmiemy decyzję, czy poprzemy ten pomysł.
Wizja pogłębia wątpliwości
W podobnym tonie wypowiada się Zbigniew Orzoł, który reprezentował swój klub Wszystko dla Szczytna i PSL, bo jest też między innymi szefem komisji oświaty. I to on, po spotkaniu z burmistrzem zorganizował wizję lokalną. - Odwiedziliśmy halę Wagnera, ale też Szkołę Podstawową nr 6, która w mojej ocenie bardziej nadaje się na żłobek – mówi. - Pomysł żłobka w Wagnerze nie podoba się naszemu klubowi. Daliśmy temu wyraz podczas posiedzenia komisji oświaty. Niestety, po raz kolejny zostaliśmy postawieni pod ścianą przez burmistrza, bo czasu do września jest naprawdę mało.
Nie ma go na nowe pomysły i uzgodnienia. W naszym klubie trwa dyskusja, co zrobić z tym pomysłem i tą lokalizacją. Być może to poprzemy, ale jeśli tak to pod pewnymi warunkami. Dobro dzieci i ich rodziców są dla nas najważniejsze. Ale traktujemy miejsce w Wagnerze jako tymczasowe, będziemy wnioskować, aby urząd podjął się budowy takiej placówki samodzielnej bądź rozbudował któreś z istniejących przedszkoli. A po wybudowaniu takiego obiektu pomieszczania tymczasowego żłobka mają wrócić do pierwotnego przeznaczenia, czyli na potrzeby hali sportowej, bo z tego, co mówiła pani dyrektor szkoły, pomieszczenia te były nieustannie użytkowane i są im nadal potrzebne. Ale podkreślam nasza ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Fot. Kręgielnia w hali Wagnera nie wytrzymała próby czasu, krótkiej zresztą. Teraz ma być tam żłobek, też tymczasowy.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23