Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 5 Październik
Imieniny: Edwina, Rosławy, Rozalii –

Reklama

Reklama

Trzy pytania do… Anna Rybińska, radna rady miejskiej w Szczytnie

Trzy pytania do… Anna Rybińska, radna rady miejskiej w Szczytnie:

  • Anna Rybińska, radna rady miejskiej w Szczytnie.
  • Data:

Czy lubi pani być radną?

(śmiech) Lubię tę pracę. Dzięki temu, że jestem radną, mogę skuteczniej pomagać ludziom, a bardzo jest to dla mnie ważne. Cieszę się, że mieszkańcy zgłaszają się do mnie z problemami i że mogę na nie reagować. Praca w komisjach czy na sesjach pozwala mi bezpośrednio zgłaszać różne problemy. Jako zwykły mieszkaniec nie miałabym takich możliwości. Jesienią minie 25 lat odkąd działam w samorządzie.

 

Gdyby miała pani magiczną różdżkę, to co by pani zmieniła w Szczytnie?


Reklama

Dużo rzeczy. Przede wszystkim nie budowałabym stadionu tylko zrobiła inwestycje największej potrzeby. Niezbędne są sale gimnastyczne przy szkołach nr 2 i nr 3, a także porządne boiska przy wszystkich. Nie tworzyłabym szkoły sportowej, a raczej talenty rozwijała w każdej placówce tworząc klasy sportowe, w których byliby najlepsi uczniowie, a nie chętni. Jest wiele pilnych spraw, na które taka różdżka by się przydała. Również remont budynku przy ulicy Pułaskiego, gdzie działają organizacje seniorskie. Im się to po prostu należy.

 

Chciałaby pani być burmistrzem?

Reklama

Mogłabym być burmistrzem. Byłabym wtedy jeszcze bliżej ludzi. Słuchałabym mądrzejszych od siebie, tak żeby miasto rozwijało się. Mam doświadczenie w radzie i brałabym przykład z wójta gminy Szczytno oraz dobrych gospodarzy z innych samorządów. Dużo zależy też od rady i współpracy z nią. Jestem wymagająca i zależałoby mi na wysokim poziomie tego, co dzieje się w mieście. Dawałabym z siebie wszystko. Byłabym z ludźmi i wszędzie tam, gdzie są wydawane pieniądze.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama