Śmierć 64-letniego ratownika medycznego w Siedlcach odbiła się szerokim echem w całym kraju, budząc pytania o bezpieczeństwo osób, które niosą pomoc innym. Niestety, jak pokazuje doświadczenia ratowników z powiatu szczycieńskiego, agresja wobec pracowników służb medycznych nie jest odosobnionym przypadkiem. - Strzelano do nas, bito, wyzywano... - wylicza Grzegorz Achremczyk, szef pogotowia ratunkowego w Szczytnie.
W poniedziałek, 27 stycznia, przed Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie zebrali się ratownicy, strażacy i policjanci, by oddać hołd tragicznie zmarłemu koledze z Siedlec. W symbolicznym geście włączono sygnały świetlne i dźwiękowe.
– Chcieliśmy nie tylko uczcić pamięć naszego kolegi, ale także zwrócić uwagę na problem, jakim jest brak bezpieczeństwa ratowników medycznych – podkreśla Grzegorz Achremczyk, szef szczycieńskiego pogotowia ratunkowego.
Codzienna praca ratowników medycznych to nie tylko walka o życie pacjentów, ale także mierzenie się z agresją – zarówno słowną, jak i fizyczną.
– Dwa lata temu podczas interwencji w jednej z wiosek w gminie Wielbark strzelano do nas. Na miejscu interweniowała policja. Pacjent, do którego przyjechaliśmy mierzył także do funkcjonariuszy. Został w końcu obezwładniony. Okazało się, że strzelał z wiatrówki, ale wówczas tego nie wiedzieliśmy – opowiada Achremczyk.
Jeszcze poważniejszy incydent miał miejsce w Nowym Dworze, gdzie pacjent, którego próbowano przetransportować do karetki, zaatakował ratownika.
– Początkowo wyzywał nas, a potem uderzył kolegę. Sprawa trafiła do sądu i skończyła się wyrokiem skazującym dla tego pana– dodaje szef pogotowia.
Według Achremczyka agresja wobec ratowników staje się coraz częstszym zjawiskiem.
– Nie mamy środków ochrony osobistej, ani wsparcia w sytuacjach kryzysowych. Jesteśmy często wysyłani w niebezpieczne miejsca i nie wiemy, co nas tam czeka – mówi.
Tragedia w Siedlcach tylko pogłębiła te obawy.
– Liczymy na zmiany w prawie, które zagwarantują nam większe bezpieczeństwo. Chcemy ratować ludzkie życie bez obawy, że stracimy własne – dodaje.
Przypomnijmy. Do dramatycznych wydarzeń w Siedlcach doszło w sobotę, 20 stycznia. Ratownicy zostali wezwani na miejsce, gdzie podczas imprezy ranny został mężczyzna. Podczas interwencji jeden z uczestników – 59-letni Adam C. – stał się agresywny i zaatakował ratowników nożem. 64-letni ratownik zginął na miejscu, a jego 26-letni kolega został ranny. Napastnik miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
Ta tragedia uwypukliła problemy, z jakimi na co dzień borykają się ratownicy medyczni. Ratownicy, niejednokrotnie ryzykując własne życie, apelują o systemowe rozwiązania, które poprawią ich bezpieczeństwo.
- Praca w pogotowiu staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Chcemy, by władze wprowadziły zmiany, które pozwolą nam wykonywać nasze obowiązki bez strachu o własne zdrowie i życie – podsumowuje Achremczyk.
Tak Malutka Malutka masz rację , ryba psuje się od głowy tylko OSZOŁOMY o tym nie wiedzą ????
Michał Michalski
2025-03-18 18:30:36
\"Zdzisław\" bo najwyższy to 1500 zł. mandat. Natomiast za 500 zł mandatu to jaja sobie robią z policji.
Tyle w temacie.
2025-03-18 15:29:46
Niektóre stwierdzenia są godne osobnika należącego do zbiorowości salonowej przekształconej przez polityków w motłoch przekonany o staniu po słusznej stronie i posiadaniu racji.
Bywalec
2025-03-18 11:11:52
„pomysł z oskarżeniem legalnie wybranych władz kraju o „zamach stanu” przypomniał mi stare dobre czasy, gdy chórek sterowany przez mafijnych capo di tutti capi wrzeszczał „łapać złodzieja!” – te zdanie jest mistrzostwem propagandowym, przejawem wirtuozerii manipulacyjnej, gratuluję. Pytanie: czy wystąpiły przejawy pogwałcenia normalnego toku życia politycznego i porządku instytucjonalnego, czyli zjawiska charakterystyczne dla zamachu stanu? Odpowiedź jest twierdząca – tak, zaszły zjawiska charakterystyczne dla zamachu stanu, na przykład sposób opanowania środków łączności, radia, telewizji. Odbyło to się w sposób charakterystyczny dla zamachu stanu, rzec można książkowo, czyli z zaskoczenia, siłowo i w pierwszej kolejności, albowiem szybkość działania i zaskoczenie decydują o powodzeniu zamachu stanu. To było dobrze przygotowane przez fachowców !
Fachowiec z tej samej branży
2025-03-18 10:26:54
A dlaczego tylko 500 zł?. A dlaczego nie 5000 zł?.
Zdzisław
2025-03-18 09:55:06
Starosta na głodnego i zziębniętego nie wygląda.
Marcin
2025-03-18 05:50:15
Starosta lubi się fotografować oj lubi, tylko szuka okazji gdzie się pokazać.
Jan
2025-03-17 14:28:58
dlaczego? a moze rozpielo mu sie zawieszenie? bo szrot a technik dopuscił. kiedy MILICJA zacznie badac stan aut?
Lucek
2025-03-17 11:18:25
jechał zapewne 60km/h....................
Lucek
2025-03-17 11:17:41
na remont zrzuca się podatnicy 3 miliony a kto potem to ODZYSKA?
Lucek
2025-03-17 11:16:45