Zegarki, biżuteria, rodzinne fotografie – w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych więźniom odbierano wszystkie rzeczy osobiste. W Arolsen Archives do dziś przechowywany jest ostatni dobytek około 2 tysięcy prześladowanych. Wraz z wolontariuszami prowadzimy poszukiwania ich krewnych, aby móc zwrócić skradzione pamiątki. Wystawa opowiada historie dziesięciu prześladowanych osób oraz pokazuje proces poszukiwania ich rodzin.
Uroczyste otwarcie wystawy odbędzie się we wtorek 27 stycznia 2026 r. o godz. 12.00 na Placu Juranda.
Po otwarciu zaplanowany jest odczyt naukowy w Muzeum Szczytno, które wspiera organizację wydarzenia.
(muzeum znajduje się na dziedzińcu ratusza).
Wystawa czynna będzie od poniedziałku do niedzieli, w godz. 10.00–15.00 (od 26 stycznia do 23 lutego 2026)
Dzięki kodom QR dostępnym na wystawie można obejrzeć wywiady z odnalezionymi krewnymi, którzy opowiadają, jakie znaczenie ma dla nich odzyskanie pamiątek. Prezentujemy również, w jaki sposób można włączyć się w kampanię #StolenMemory i rozpocząć własne poszukiwania. To szczególnie ważne w Polsce – ostatnie pamiątki po około 600 polskich ofiarach prześladowań wciąż czekają na zwrot.
Wstęp wolny.
Kampania #StolenMemory została zainicjowana w 2016 roku.
- Z pomocą wolontariuszy próbujemy odszukać krewnych ofiar nazistowskich prześladowań. Rzeczy osobiste ofiar nie należą do archiwum, są tam jedynie przechowywane - zaznacza inicjator kampanii - Arolsen Archives. To największe na świecie archiwum dokumentów dotyczących ofiar nazistowskich prześladowań. Od 1948 roku zbierają informacje, badają losy i łączą rodziny. Obecnie koncentrują się również na opracowywaniu koncepcji i rozwijaniu oferty badawczo-edukacyjnej.
No właśnie to jest final bo zbiórki to sumie trwają z pół roku na siłę wyciskając od ludu zetala od kaw na Orkenie, kasach w Bidlach i Psierdonkach. Cała Polska zaangażowana. Szkoda, że na inne fundacje tak się nie zbiera i tak instytucje państwowe nie pomagają. W NFZ brakuje ilus miliardów a orkiestra od Złotego Melanza zbierze jakie 300mln więc o co szal? Z tego kupa kasy trafi na pensje dla wiadomo kogo i na organizację Wódstocka. Gratuluję rodacy
Kamil
2026-01-23 07:35:09
Jestem bardzo zainteresowany tą propozycją pracy w zawodzie jakim jest dziennikarz to bardzo fascynujące i z pewnością pełne wyzwań, jestem gotów wszystkiego nauczyć się co potrzebne jest do wykonywania tego zawodu,daj mi szansę a Ja dam z siebie wszystko.
Marcin Mastyna
2026-01-22 22:33:47
Na szczęście Gościu nie. Ziobro i jego złodzieje nie mają z tym nic wspólnego. Łatwo sprawdzić w Urzędzie Gminy, źródła finansowania są jawne.
Rybak
2026-01-22 19:53:56
Ziobro ma siedzieć za to że wydatkował NASZE pieniądze na kupowanie głosów wyborców PiS
Foll
2026-01-22 19:53:25
36 tys na te 4 ławki i miejsce na ognisko ? Serio ? Pracownicy techniczni urzędu gminy by wykonali te kawki w godzinach pracy i wylali miejsce na ognisko i tyle pieniędzy zostałoby w budżecie.
Przerażona wydatkami
2026-01-22 13:50:23
Podsumowanie politycznie poprawne bo wiadomo trzeba z tymi ludźmi żyć i pracować cześć środków nie była przypadkiem zdobyta z funduszu sprawiedliwości za co ma siedzieć Pan Ziobro ?
Gość
2026-01-22 09:02:13
droga była czarna , to można ,,smarować\'\'
że tak powiem
2026-01-22 07:46:29
Jestem zainteresowana ofertą pracy jako dziennikarz szybko się uczę i chętnie bym chciała zacząć pracę w takim zawodzie
Kaja Rudzka
2026-01-21 20:52:06
Taki widok to standard jadąc drogą powiatową Dźwiersztyny - Dybowo w gminie Pasym.
2026-01-21 13:03:42
A jedno i drugie nie leży w Polsce ? Chory kraj.
Dżonatan
2026-01-21 08:12:54