Reklama

Tygodnik Szczytno

Piątek, 25 Wrzesień
Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny –

Reklama

Reklama

Specjaliści za niemałą kasę. Co dzieje się w Rozogach?

Wójt Rozóg Grzegorz Kaczmarczyk uznał, że do zarządzania gminą potrzebne mu odpowiednie zaplecze. Powołał więc zadaniowe zespoły oraz zatrudnił specjalistów z tzw. wysokiej półki. Szczególnie dwie osoby budzą – delikatnie rzecz ujmując – jeśli nie zaskoczenie, to co najmniej zdziwienie.

  • Sporo mniej, bo 7835 zł ("na rękę" – jak podkreślał) miesięcznie otrzymuje Adrian Greczycho, który kieruje zespołem zadaniowym ds. rozwoju i promocji.
  • Data:

Jedna z tych osób stanęła na czele Rady Nadzorczej komunalnej spółki czyli Zakładu Gospodarki Komunalnej. Życiorys, z którym wójt Grzegorz Kaczmarczyk zapoznał radnych na sesji, niemal powala.

 

Andrzej Bondyra (prywatnie związany z województwem lubelskim), bo o nim mowa, jak wynika z obszernej wójtowej prezentacji, uczestniczył w działalności biznesowych gigantów, spółek wielkich i giełdowych, jak np. PGE Dystrybucja SA czy Agencji Rynku Energii, miał wpływ na obrót wieloma milionami złotych, a rozoską, niewielką i lokalną spółkę zasila swą wiedza i doświadczeniem za – raptem – 900 zł. Radni informację przyjęli, "ochów" i "achów" nie było.

 

Jednym z pierwszych efektów zmian w łonie rady nadzorczej ZGK była zmiana w zarządzie, który zrobił się 2-osobowy. Dotychczasowy, wieloletni prezes Wiesław Kobus "spadł" o szczebel niżej i został wiceprezesem, natomiast kierowanie spółką – o czym wspominaliśmy w poprzednim papierowym numerze "Tygodnika Szczytno" – zostało powierzone Karolowi Włodkowskiemu, do niedawna prezesowi szczycieńskiego Zakładu Komunikacji Miejskiej.


Reklama

 

Niewykluczone, że komunikacyjne doświadczenie Włodkowskiego (twórcze, choć niezbyt długie) ma wpływ na plany, związane z działalnością i rozwojem rozoskiej spółki. Jak bowiem mówił wójt, a Włodkowski niechętnie (dzień po objęciu funkcji – więc nic dziwnego) potwierdzał, ZGK ma objąć zakresem działania szersze spektrum usług, w tym właśnie komunikację w gminie, a najlepiej i poza nią, w porozumieniu z ościennymi samorządami, na przykład Myszyńcem.

 

Miałoby to (wg Włodkowskiego) łączyć się z nabyciem niezbędnego taboru i obejmować, przynajmniej w fazie początkowej, przede wszystkim dowóz dzieci do szkół, ale z możliwości transportu mogliby korzystać też inni mieszkańcy. Jak przyznał Włodkowski, odpowiadając na pytanie dociekliwego radnego, zatrudniony został na tzw. kontrakt menadżerski, na 3 lata, za nieco ponad 11 tys. zł miesięcznie.

 

Sporo mniej, bo 7835 zł ("na rękę" – jak podkreślał) miesięcznie otrzymuje Adrian Greczycho, który kieruje zespołem zadaniowym ds. rozwoju i promocji. Gminę to merytoryczne wsparcie kosztuje jednak sporo więcej, bo około 14 tysięcy złotych. Wszystko dlatego, że umowa nie została zawarta bezpośrednio z Greczycho, lecz ze spółką o nazwie F5 Consulting, z siedzibą w Stankowie nieopodal Elbląga.

Reklama

 

O tym, jaka to spółka, ani o tym, że Adrian Greczycho jest jej prezesem, a drugim udziałowcem (wg danych dostępnych w KRS i na portalu finansowym Ministerstwa Sprawiedliwości) jest Damian Greczycho – na sesji oficjalnie nie wspomniano. Nota bene – na odpowiedź Adriana Greczycho na pytania odnośnie do spółek, których jest współzałożycielem, współudziałowcem i w kilku przypadkach także prezesem bezskutecznie czekamy już ponad trzy tygodnie...

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama