Pilot dromadera wypatrzył pożar lasu w Borkach Wielbarskich
Do dwóch groźnych pożarów lasów w naszym powiecie doszło w czwartek, 18 maja. Ogień w okolicy Borków Wielbarskich wypatrzył pilot samolotu gaśniczego, który odbywał lot patrolowy. Dokonał też zrzutu wody, co ułatwiło opanowanie żywiołu. Leśnicy nie wykluczają popalenia.
Ogień w Borkach Wielbarskich pilot dromadera zauważył około godziny 16. Dokonał zrzutu wody i o zagrożeniu powiadomił strażaków i leśników. Nim uporano się z ogniem strawił on 23 ary poszycia w lesie. Z płomieniami walczyło 28 ratowników.

Dwie godziny później ogień pojawił się w lesie w okolicy wsi Łatana Mała. Ta z żywiołem walczyło również niemal 30 strażaków. Ogień zniszczył 5 arów poszycia leśnego.
Łączne starty oszacowano na około 4 tys. zł. Zarówno leśnicy, jak i strażacy nie wykluczają świadomego zaprószenia ognia. Sprawą zainteresowali się też policjanci.
Leśna Baza Lotnicza Szymany w porcie lotniczym Olsztyn - Mazury. To tutaj stacjonują statki powietrzne czarterowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Olsztynie, a są to 2 samoloty gaśnicze typu "Dromader" M18B oraz jeden samolot patrolowy typu Cessna 152. Obsługę Leśnej Bazy Lotniczej stanowią trzej piloci oraz mechanik. To Oni i ich skrzydlate maszyny czuwają nad bezpieczeństwem lasów Warmii i Mazur.
Fot. Port Lotniczy Olsztyn Mazury
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

