Niedziela, 3 Marca
Imieniny: Kingi, Maryna, Tycjana -

Reklama


Reklama

O nierządzie – felieton Jerzego Niemczuka


Skończyła kadencja dwutygodniowego nierządu. Prezydent Duda mianował byłego premiera na kolejną tym razem czternastodniową kadencję z nieskrywaną radością i wygórowaną nadzieją. Były premier obiecał prezydentowi większość w sejmie, o której z góry było wiadomo, że się nie uzbiera. Wymieniono ministrów z wyjątkiem Błaszczaka, który najpierw ambitnie zrezygnował, potem się wystraszył tej decyzji i teraz sobie pewnie ten strach racjonalizuje, że nie mógł, jako minister obrony, zostawić na dwa tygodnie Polski bezbronnej. Ministrowie wzięli się ochoczo za pobieranie ministerialnych apanaży i nie mogą się doczekać sowitej odprawy.



Niby wszystko legalne, ale na niby. Partia już prawie nierządząca uchodzi w poczuciu części wyborców za ugrupowanie, które dotrzymuje obietnic. Dało – z naszych podatków – z 50 plusów, przekopało mierzeję, zbudowało elektrownię w Ostrołęce, zainwestowało grube miliony w CPK na gaże dla zarządu portu, który jeszcze nie powstał. Wprawdzie przekop za płytki i statki tam nie mogą pływać, blok elektrowni zaraz zburzono, a pod CPK dokonano ledwie wyburzeń i wywłaszczeń. Udało się, co obiecywali, zablokować wiatraki, przez co wyhamowała zielona energia, kopalń nie dało się uratować, a węgiel do elektrowni sprowadzano chyłkiem w Rosji. Najwyższej w Europie inflacji nie obiecywali, a jednak mieliśmy ją za ich panowania.

 

Obiecywało też sejmową demokrację i transparentność. Transparentności nie było widać w tym sensie, że sejmowej demokracji nie dało się oglądać w wydaniu Witek i Terleckiego.

 

Na początku panowania z ust premier Szydło padło też patetyczne zapewnienie, że do władzy nie idzie się dla pieniędzy.

 

Rząd się poznaje, po tym jak kończy. I teraz z rządu się wychodzi z pieniędzmi, o jakich się podatnikom nie śniło. A że transparentności nie widać, to jeszcze wielu takich wychodzących milionów możemy się spodziewać, jak prawo przejrzy na oczy. Władza korumpuje, a im jest większa, korumpuje bardziej.


Reklama

 

Nie ma pewności, co się stanie w najbliższych dniach, ale mam nadzieję na powrót do normalności.

 

Ten rząd się brzydko kończy. Posłowie zjednoczonej prawicy snują kłamliwą opowieść o jego sukcesach, która nikogo już nie przekona poza ślepo przekonanymi.

 

Prezes ostentacyjnie wychodzi w trakcie obrad wejściem dla marszałka. Moja przyjaciółka ze Szczytna zadzwoniła do biura sejmu i zażądała odpowiedzi, czy regulamin daje mu takie prawo. Okazało się, że nie. A jednak się utarło. On sobie to prawo wziął, jak zwykle poza wszelkim trybem, bo wola suwerena jest jego zdaniem poza prawem. Z tym, że suwerenem jest nie samozwańczy prezes Polski, a cały naród, nawet moja znajoma, która na niego nie głosowała. Bo rząd ma działać zgodnie z obowiązującym prawem i w granicach prawa, o dobrych obyczajach już nie wspominając.

 

Po długich wystąpieniach posłów niby jeszcze rządzącej partii, zachwalającej sukcesy swojego rządu, następni posłowie zagłosowali za jego odwołaniem, nie udzielając votum zaufania, a w głosowaniu nie bronili go nawet niektórzy jego posłowie.

Reklama

 

Nie mają oni szczęścia po poezji. Cytat z Tuwima uczynili nazwą partii i obrócili w przeciwieństwo, a na sztandary wzięli Herberta, cytując z upodobaniem fragment o wstawaniu z kolan. Poseł Hoc przytoczył to bezrefleksyjnie na pożegnanie prezesa. Bardziej aktualny jest dalszy fragment: Strzeż się jednak dumy niepotrzebnej i oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz, powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych...

 

Prezes po raz pierwszy sunął sejmowym korytarzem pozbawiony ochrony, niemrawo odpychając od siebie mikrofony dziennikarzy i czuł się wyraźnie nieswojo, jak żółw wywleczony ze skorupy, a przed odśpiewaniem hymnu nazwał Tuska niemieckim agentem i będzie tego w przyszłości musiał dowieść przed niezależnym sądem. Auf wiedersehen?

Jerzy Niemczuk

 

 

 



Komentarze do artykułu

lotnik

Nierząd to się właśnie zaczął Otwórz oczy Panie piszący,chyba że jesteś tak wytęskniony komuny że oślepłeś punk89 Posłuchaj Dezertera

lena

Już widzimy, co oznacza praworządność według PO, a to dopiero początek. Rządzący uznają tylko te sądy i organy, które wydają korzystne dla nich wyroki i orzeczenia. Pozostałe są niekonstytucyjne i bezprawne. Taka chora interpretacja prawa oznacza powrót do głębokiej komuny. Znów ma obowiązywać reżimowe stwierdzenie: \"dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf\"?

Ukrywanie prawdy.

A ten twój rząd i media zakłamane , żeby nie Telewizja Republika dziś (29.12.2023 godz .9) poinformowała o rakiecie wystrzelonej z Ukrainy która spadła na terytorium Polski , to cała Polska by nic o tym incydencie nie wiedziała.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama