Poniedziałek, 27 Kwiecień
Imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Nożowniczka i bratobójca nie pójdą do więzienia!


21-letni Krystian D. zabił swojego brata, ale najprawdopodobniej nie pójdzie do więzienia. Biegli psychiatrzy orzekli, że był niepoczytalny w chwili dokonania zbrodni. Do więzienia nie trafiła też 27-latka z gminy Świętajno, która zadała kilkanaście ciosów nożem swojej ciężarnej bratowej.

  • Data:

21-letni Krystian D. zabił swojego brata, ale najprawdopodobniej nie pójdzie do więzienia. Biegli psychiatrzy orzekli, że był niepoczytalny w chwili dokonania zbrodni. Do więzienia nie trafiła też 27-latka z gminy Świętajno, która zadała kilkanaście ciosów nożem swojej ciężarnej bratowej.

 

 

Do obu dramatów doszło w naszym powiecie w lutym i marcu tego roku. 27-latka w nocy w piątek, 26 lutego zaczaiła się na swoją ciężarną bratową mieszkającą we wsi w gminie Świętajno. Rzuciła się na nią z nożem. Zadała jej kilkanaście ciosów. Potem wybiegła na drogę, zatrzymała okazję i przyjechał do szczycieńskiej komendy. Opowiedziała wszystko funkcjonariuszom. Ciężarna bratowa trafiła do szpitala. Na szczęście rany okazały się niegroźne.


Reklama

27-latka została zatrzymana, a potem trafiła na 8 tygodni na obserwację psychiatryczną. - Biegli orzekli, że jest niepoczytalna – mówi Artur Choroszewski, szef szczycieńskiej prokuratury. - Dlatego zwróciliśmy się do Sądu Okręgowego w Olsztynie z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego i zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Sąd przychylił się do tego wniosku.

 

Podobnie będzie najprawdopodobniej z 21-letnim bratobójcą ze Szczytna. Krystian D. zabił swojego starszego o sześć lat brata zadając mu nożem cios w szyję. Chwilę później zadzwonił do pobliskiego zakładu pogrzebowego. Powiedział, że „popełnił morderstwo, ciało jest zakrwawione, trzeba je umyć, a on za to zapłaci”. Natychmiast pojawili się u niego policjanci. 21-latek został zatrzymany. Też trafił na 8-tygodniową obserwację psychiatryczną. - Tu biegli również ocenili, ze mężczyzna był niepoczytalny – mówi Artur Choroszewski. - Wystąpiliśmy do Sądu Okręgowego w Olsztynie z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego i zastosowania środka zapobiegawczego w postaci pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Na razie odpowiedzi nie mamy.

Reklama

Co to oznacza dla nożowniczki i bratobójcy? A no to, że zamiast do więzienia trafią do zamkniętych zakładów psychiatrycznych. A co najmniej raz na 6 miesięcy biegli psychiatrzy, sąd, prokurator, obrońca będą oceniać ich stan zdrowia. Jeśli się poprawi mogą wyjść na wolność.

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama