Nawet muzeum, choć z natury „stare”, musi być czasem odnowione. I tak się właśnie dzieje w szczycieńskiej placówce. Trwają tam prace remontowe, ale nie takie sobie zwykłe. Ich ostatecznym celem jest przygotowanie pomieszczeń do nowej, stałej ekspozycji pn. „Historia Szczytna i okolic. Od pradziejów do współczesności”. Finansowego wsparcia dla tego przedsięwzięcia udzieliły trzy samorządy: wojewódzki, powiatowy i miejski.
Właściwie ma to być nie jedna wystawa a tryptyk, opisujący chronologicznie tytułową historię.
Ekspozycja pierwsza będzie obejmować pradzieje. Zostaną na niej zaprezentowane cenne muzealia, przede wszystkim obiekty pochodzące ze zbiorów dawnego Heimat Museum Kreis Ortelsburg. Składają się na nie relikty z epok: neolitu, brązu, żelaza, okresu wpływów rzymskich oraz wczesnego średniowiecza.
Część drugą wystawy opisującej historię grodu tworzyć będą obiekty z okresu późnego średniowiecza znajdujące się w zbiorach Muzeum Mazurskiego, niektóre naprawdę bardzo cenne, a także specjalnie wykonane repliki uzbrojenia, strojów z epoki oraz kopie rycin i dokumentów. Anturaż (otoczenie - scenerię)) ekspozycji stanowić będzie imitacja wnętrz gotyckiego, krzyżackiego zamku.
Po średniowieczu, na trzeciej części ekspozycji, przedstawiona będzie już prawie współczesność, czyli okres nowożytny od Prus Książęcych do zakończenia II wojny światowej. Znajdą się tu ważne informacje związane najpierw z uzyskaniem mniejszych praw miejskich 23 marca 1616 r., a następnie pełnych praw miejskich na mocy edyktu z 12 czerwca 1723 roku wydanego przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma I.
Kolejne eksponaty będą podkreślać rozwój gospodarczy, społeczny, a nawet i religijny miasta. W związku z nasileniem procesów germanizacyjnych w XIX wieku pokazana będzie działalność Mazurskiego Ruchu Ludowego, a w szczególności Mazurskiej Partii Ludowej. Ten zakres wystawy wypełnią zdjęcia i krótkie życiorysy działaczy mazurskich, dokumenty, prasa mazurska zwłaszcza związana ze Szczytnem. Po nich pokazane będzie miasto niszczone w kolejnych wojnach i po nich odbudowywane. W ostatniej części wystawy znajdą się informacje o nowej, powojennej sytuacji, kiedy Szczytno wróciło do swojej słowiańskiej nazwy i znalazło się w nowej geopolitycznej rzeczywistości - w granicach Państwa Polskiego.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23