Koło Łowieckie Jeleń wygrało tegoroczny konkurs „Dzik kontra Świnia”, podając pierogi z wątróbką i sercem dzika. Wśród sołectw zwyciężyło Piasutno, które postawiło na prosty, domowy smak. O rekordowo wyrównanym poziomie, pierogach „jak chmurka” i decyzji, którą trzeba było podejmować dwukrotnie, rozmawiamy z Michałem Denesiukiem, szefem kuchni i przewodniczącym jury.
Tegorocznym zadaniem uczestników były pierogi. Proste danie?
Michał Denesiuk: Wiele osób mówi: co to za sztuka zrobić pierogi? A jednak przygotowanie naprawdę dobrych pierogów jest sztuką i nie każdy ją opanował. Uczestnicy pokazali, że potrafią. Zaskoczyli nas bardzo wysokim poziomem.
Co było najtrudniejsze dla jury?
Poziom był niezwykle wyrównany. Po raz pierwszy, odkąd oceniam ten konkurs, na miejscach punktowanych mieliśmy remis. Trzeba było ponownie porównywać dania i zdecydować, kto zajmie wyższą lokatę. Uczestnicy szli łeb w łeb, a o wyniku przesądzały szczegóły.
„Z ROKU NA ROK JEST CORAZ TRUDNIEJ”
Czy konkurs rzeczywiście rozwija się kulinarnie?
Zdecydowanie. Po każdej edycji przekazujemy uczestnikom uwagi: co można poprawić, na co zwrócić większą uwagę. Oni biorą je sobie do serca. Z roku na rok dania są bardziej dopracowane, a nam coraz trudniej je oceniać.
Trzecie miejsce wśród sołectw zajęły Jerutki. Czym zwróciły uwagę jury?
Przygotowały smażone pierogi z ciasta drożdżowego, nadziewane płuckami. Do tego podały konfiturę z czerwonej cebuli. Było to nawiązanie do dawnej kuchni, w której wykorzystywano dziś już rzadziej spotykane podroby. Pomysł był nieoczywisty i bardzo ciekawy.
Drugie miejsce przypadło Jerutom, które przed rokiem wygrały cały konkurs. Utrzymały poziom?
I to bardzo wysoki. Ich pierogi były daniem restauracyjnym, wręcz w stylu fine dining. Liczył się nie tylko smak, lecz także pomysł, zastosowane techniki i sposób podania. Widać, że panie włożyły w przygotowanie potrawy bardzo dużo pracy. Ubiegłoroczne zwycięstwo nie było przypadkiem – Jeruty nadal pozostają w ścisłej czołówce.
W Piasutnie WYGRAŁA PROSTOTA
Dlaczego pierwsze miejsce zdobyło Piasutno?
Wygrała prostota, ale za tą prostotą stał smak. To były klasyczne, domowe pierogi z mięsem, między innymi z łopatką. Niby nic nadzwyczajnego: kilka podstawowych składników, dobre ciasto i farsz. Tyle że te pierogi rozpływały się w ustach. Przywoływały smak dzieciństwa i pierogów, które pamiętam z młodości.
Czyli efektowna forma nie zawsze wygrywa z tradycją?
Najważniejsze jest to, żeby wszystko do siebie pasowało. Można zastosować wiele technik, ale czasami najlepsze okazuje się najprostsze danie. Im prościej, tym często smaczniej. Piasutno pokazało, że dobrze wykonana klasyka potrafi wygrać cały konkurs w swojej kategorii.
SERCE DZIKA SKRADŁO SERCA JURY
Wśród kół łowieckich trzecie miejsce zajął Hubertus, drugie Sokół. Co zdecydowało o wysokiej pozycji Sokoła?
Pierogi z dzikiem miały niezwykle delikatne ciasto. Rozpływało się w ustach jak chmurka. Danie było proste, ale bardzo dobrze wykonane. Przy ocenie najpierw postawiłem wykrzyknik, a po spróbowaniu kolejnych pierogów musiałem dopisać następny, bo skala punktowa już się skończyła. Tak wyrównana była walka o pierwsze miejsce.
Zwyciężyło Koło Łowieckie Jeleń. Co znalazło się w jego pierogach?
Wątróbka i serce dzika. Farsz był bardzo delikatny, a jednocześnie mocno osadzony w tradycji kuchni myśliwskiej i staropolskiej. Ważne było również wykorzystanie produktów w taki sposób, aby nic się nie marnowało. Można powiedzieć, że serce dzika skradło serca jury.
Kto zatem wygrał cały pojedynek: dzik czy świnia?
W tym roku decyzja była jednogłośna. Bezapelacyjnie zwyciężyła dziczyzna. Dzik wziął rewanż za ubiegłoroczną wygraną wieprzowiny.
WYNIKI KONKURSU „DZIK KONTRA ŚWINIA”
Koła łowieckie:
Sołectwa:
Rodzaj sponsoringu politycznego. Choć w świetle prawa legalny to relikt minionej dawno epoki i w dodatku wątpliwy etycznie. Uważany również przez policjantów za generator \"pełzającego uzależnienia\" policji od lokalnych polityków. Kiedyś - z biedy policyjnej, teraz..?
Robert Częścik
2026-07-22 15:23:37
Czy mini 2se
Tomasz
2026-07-22 13:19:12
ciekawe jak by było w drugą stronę
Renat
2026-07-21 22:02:25
Oni nigdy nie zrozumieją tego, że im bardziej obrażają i pogardzają ludźmi o odmiennych poglądach, im bardziej się wywyższają, uznają się za elity z prawem do dystrybucji szacunku, tym bardziej stają się śmieszni i żałośni.
Szczery Demokrata
2026-07-21 08:19:48
Przecież ten człowiek sam kieruje się nienawiścią do ludzi niepodzielających jego poglądów.
Szczery Demokrata
2026-07-21 06:41:12
Pod wplywem alkoholu moze i nie ale glupoty na pewno. Chcial trafic do mediow to cel osiagnal. Byc moze nawet zaimponowal innym glupolom
Jan
2026-07-21 04:35:38
to jest patologia nienomalnych ludzi do psychiatryka
ollsza
2026-07-20 21:30:22
Ble ble ble...skąd się autorze urwałeś, że takie \"mądrości \" głosisz
Uglybert
2026-07-20 19:35:01
strasznie tendencyjny, krzywdzący artykuł, coraz gorszych wybieracie felietonistów, a szkoda
jędrek
2026-07-20 15:21:51
to jest zboczenstwo nawet zwierzeta nie akceptujaLBGT
bansy
2026-07-20 13:09:03