Poniedziałek, 27 Lipiec
Imieniny: Anny, Mirosławy, Joachima -

Reklama


Reklama

Kto tu naprawdę rządzi: rosyjskie boty, ratusz czy panie z mięsnego? Felieton Wiesława Mądrzejowskiego


Wojna informacyjna rozgrywa się dziś w telefonach i komentarzach, nad Jeziorem Małym krążą kolejne urzędnicze pomysły, a najlepiej działającą instytucją w najbliższej okolicy okazuje się osiedlowy sklep mięsny. Wiesław Mądrzejowski pisze o rosyjskiej dezinformacji, planach wobec cennych terenów Szczytna i miejscu, w którym porządek, uśmiech oraz zdrowy rozsądek nadal mają stałych klientów.



„Moje trzy zdania. 27 07 2026

1. W trwającej już od kilkunastu lat wojnie hybrydowej z Rosją nie wiem (i dobrze) jak wygląda np. sytuacja na cichym froncie działań sabotażowo – szpiegowskich, bo tu cytując klasyka - nic nie wygląda tak jak jest naprawdę, natomiast niewątpliwie dostajemy w ucho (dosłownie) i to bardzo mocno na froncie (dez)informacyjnym, gdyż udało się skutecznie rosyjskim służbom radyklanie zmienić nastawienie polskiej opinii publicznej do gorącej wojny na Ukrainie a wykorzystano tu przede wszystkim armię botów oraz dziesiątki tysięcy pożytecznych idiotów bezkrytycznie powielających rosyjską narrację wpływającą skutecznie przede wszystkim na sytuację polityczną w naszym kraju (a szczególnie prorosyjskie nastawienie kilku politycznych bytów) i obowiązujące nad Wisłą niepisane ramy polityczno – historycznej poprawności, których żadna ze stron nie odważy się naruszyć.


Reklama


2. Jak donosi agencja informacyjna „Fryzjer” w sferach władzy miejskiej w Szczytnie trwają nadal dyskusje nad projektem rewitalizacji jeziora małego, które jak ustaliła agencja ma podobno zostać przekształcone w sztuczny zbiornik - nie bardzo wiem o co tu chodzi i na czym to ma polegać natomiast olano dokładnie uznając za niepotrzebne dalsze publiczne dyskusje nad największą gospodarczą, medialną i jak przypuszczam przyszłą polityczną przyczyną klęski obecnej miejskiej władzy jaką będzie przekształcenie najcenniejszego w mieście terenu obok słynnej wieży ciśnień w nikomu niepotrzebny w tym miejscu camper park i potrzebny chyba tylko urzędnikom ratusza kolejny parking gdyż Plac Juranda już dla nich nie wystarcza.


3. Mam pod domem praktycznie na podwórku kilka sklepów co jest zarówno ułatwieniem życia jak i bywa niedogodnością, jest market popularnej sieciówki, do którego mogę zejść jak do spiżarki po prostu „w kapciach”, jest sklep piekarniczy także z lodami, na które w tajemnicy przed doktorami od czasu do czasu do czasu sobie pozwalam, gdybym zgłodniał doszczętnie to mógłbym nawet nad ranem zjeść kebab ale skutecznie się z tego wyleczyłem kilkanaście lat temu gdy przypadkiem zobaczyłem jak i z czego wytwarzane są półprodukty, natomiast po prostu z przyjemnością odwiedzam tutejszy „mięsny” gdzie przesympatyczne panie, te same od wielu lat stworzyły coś więcej niż dobrze zaopatrzony sklep, od bladego świtu bywa dość ostro „ustawiają” dostawców rzucających blaszanym wannami z towarem, dla klientów mają dobrą radę, uśmiech a czasem i żart dzięki czemu ukształtowała się stała klientela, a jako sąsiad mogę zaświadczyć, że w przeciwieństwie do wielu innych placówek handlowych nawet zaplecze tego sklepu jest zadbane nie tylko od święta.

Reklama

W A M



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama