Jak przygotować mieszkańców i samorządy na kryzys, kto ma tworzyć system ochrony ludności i jaką rolę mają w nim pełnić strażacy ochotnicy? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy konferencji, która 21 lipca odbyła się w Pałacu Prezydenckim. Gminę Jedwabno reprezentowali wójt Sławomir Ambroziak oraz prezes miejscowej OSP Michał Wojciechowski.
Przedstawiciele Jedwabna przyjechali do Warszawy na zaproszenie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie zorganizowano we współpracy z Kancelarią Prezydenta RP. Konferencja odbyła się pod hasłem „Odporność społeczna i bezpieczeństwo lokalne – rola samorządów, obywateli i państwa w budowie nowoczesnego systemu ochrony ludności i obrony cywilnej”.
Rozmowa dotyczyła tego, jak państwo, samorządy i mieszkańcy mają działać w razie zagrożenia. Uczestnicy omawiali przyszłość ochrony ludności, zasady wsparcia gmin oraz miejsce jednostek OSP w systemie obrony cywilnej.
To właśnie ochotnicy często docierają na miejsce zdarzenia jako pierwsi. Gaszą pożary, usuwają skutki wichur, wypompowują wodę, zabezpieczają drogi i pomagają mieszkańcom podczas awarii. Znają teren, lokalne zagrożenia i osoby, które mogą potrzebować pomocy.
W konferencji uczestniczył druh Michał Wojciechowski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Jedwabnie. Gminę reprezentował także wójt Sławomir Ambroziak.
Jednym z tematów spotkania były rozwiązania, które mają pomóc samorządom przygotować się do sytuacji kryzysowych. Chodzi między innymi o podział zadań, współpracę służb oraz wsparcie jednostek, które będą odpowiadały za działania na miejscu.
Dla gmin takich jak Jedwabno oznacza to także pytania o sprzęt, szkolenia, łączność i gotowość mieszkańców. Bez jednostek OSP trudno budować system, który ma działać nie tylko na papierze, ale również podczas pożaru, powodzi, awarii lub innego zagrożenia.
Udział przedstawicieli Jedwabna w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim włączył miejscowy samorząd i strażaków do rozmowy o rozwiązaniach, które mają określić przyszłe zadania gmin oraz jednostek ochotniczych straży pożarnych.
Rodzaj sponsoringu politycznego. Choć w świetle prawa legalny to relikt minionej dawno epoki i w dodatku wątpliwy etycznie. Uważany również przez policjantów za generator \"pełzającego uzależnienia\" policji od lokalnych polityków. Kiedyś - z biedy policyjnej, teraz..?
Robert Częścik
2026-07-22 15:23:37
Czy mini 2se
Tomasz
2026-07-22 13:19:12
ciekawe jak by było w drugą stronę
Renat
2026-07-21 22:02:25
Oni nigdy nie zrozumieją tego, że im bardziej obrażają i pogardzają ludźmi o odmiennych poglądach, im bardziej się wywyższają, uznają się za elity z prawem do dystrybucji szacunku, tym bardziej stają się śmieszni i żałośni.
Szczery Demokrata
2026-07-21 08:19:48
Przecież ten człowiek sam kieruje się nienawiścią do ludzi niepodzielających jego poglądów.
Szczery Demokrata
2026-07-21 06:41:12
Pod wplywem alkoholu moze i nie ale glupoty na pewno. Chcial trafic do mediow to cel osiagnal. Byc moze nawet zaimponowal innym glupolom
Jan
2026-07-21 04:35:38
to jest patologia nienomalnych ludzi do psychiatryka
ollsza
2026-07-20 21:30:22
Ble ble ble...skąd się autorze urwałeś, że takie \"mądrości \" głosisz
Uglybert
2026-07-20 19:35:01
strasznie tendencyjny, krzywdzący artykuł, coraz gorszych wybieracie felietonistów, a szkoda
jędrek
2026-07-20 15:21:51
to jest zboczenstwo nawet zwierzeta nie akceptujaLBGT
bansy
2026-07-20 13:09:03