Dźwiersztyny: Przerwał prace polowe, bo trafił na pocisk. Niewybuch z czasów wojny
51-letni mieszkaniec gminy Pasym podczas prac rolniczych natknął się na niewybuch. Na szczęście zachował zimną krew i nie dotykał znaleziska.
We wtorek, 1 lipca przed południem, rolnik z miejscowości Dźwiersztyny (gmina Pasym) podczas orki natrafił na metalowy przedmiot wystający z ziemi. Jak się później okazało, był to pocisk artyleryjski z czasów wojny.
Mężczyzna nie zlekceważył zagrożenia. Zadzwonił pod numer alarmowy i poinformował służby. Na miejsce wysłano funkcjonariusza Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie. Potwierdził, że to wojenny niewybuch.
Ponieważ pocisk leżał na niezamieszkałym terenie, nie było potrzeby ewakuacji. Miejsce zabezpieczono, a patrol saperski z jednostki wojskowej zajął się usunięciem i transportem niewybuchu do neutralizacji.
Policja przypomina:
Nie dotykaj znaleziska, nie przenoś go.
Zachowaj minimum 10–15 metrów odległości.
Oznacz miejsce w bezpieczny sposób.
Natychmiast powiadom służby, dzwoniąc na 112.
– Takie przypadki wciąż się zdarzają, mimo że od wojny minęło kilkadziesiąt lat – mówią policjanci. – Niewybuchy wciąż są groźne.
W Dźwiersztynach tym razem obyło się bez tragedii. Dzięki rozsądnej reakcji 51-latka, nie doszło do niebezpiecznego incydentu.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

